W 1888 r. francuski naukowiec Camille Flammarion opublikował podręcznik meteorologii, ozdobiony ryciną przedstawiającą średniowiecznego wędrowca, który na krańcu płaskiej Ziemi przebija głową sferę niebieską i widzi świat takim, jaki jest w rzeczywistości. Od tego czasu rycina Flammariona wykorzystywana jest jako ilustracja średniowiecznego podejścia do nauki. Rzecz w tym, że obrazek ten pokazuje co najwyżej, jak stereotypowo patrzono na to zagadnienie pod koniec XIX w. Ludzie wiedzieli od zawsze, że Ziemia jest okrągła, a starożytni Grecy policzyli nawet wielkość kuli ziemskiej. Pomysł, że Kościół katolicki uważał, iż Ziemia jest płaska, narodził się w głowie pisarza Washingtona Irvinga, którego znaczenie dla amerykańskiej kultury można porównać ze znaczeniem Lelewela, Mickiewicza i Sienkiewicza dla Polaków. W 1828 r. napisał on fabularyzowaną biografię Krzysztofa Kolumba, według której przyszły odkrywca Ameryki musiał przekonywać hiszpańskich biskupów, że Ziemia nie jest płaska, tylko okrągła…
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
