"Polowanie na wybrzeżu posiada podobno też wiele uroku. Co do mnie nie pociąga mnie zbytnio [...]. Moi przodkowie nie należeli jednak do polujących, ale raczej do zwierzyny, na którą się poluje..."
Bebelplatz w centrum Berlina to miejsce, w którym w 1933 r. hitlerowcy urządzili wielkie, demonstracyjne palenie książek. Tylko najbardziej uważni turyści zwrócą uwagę na niewielką tablicę wmurowaną tu w bruk. To cytat ze sztuki „Almansor” (1821) niemieckiego poety Heinricha Heinego, która dzieje się w hiszpańskiej Grenadzie w 1492 r. W jednym z jej aktów naoczny świadek opowiada o paleniu egzemplarzy Koranu na grenadyjskim rynku. Jeden z bohaterów reaguje na tę opowieść posępną uwagą: „To jest tylko preludium. Gdziekolwiek palą książki, w końcu zaczną palić też ludzi”. To zdanie, napisane 112 lat przed wygraną Hitlera, uznaje się za proroctwo zbrodni nazizmu.
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
