W latach 50. XIX wieku pojawił się wśród krakowskich historyków pomysł, aby odnowić nagrobek ostatniego Piasta, Kazimierza Wielkiego, znajdujący się w wawelskiej katedrze. Nagrobek z baldachimem, wykonany w latach 1370-1382 z czerwonego marmuru węgierskiego i białego piaskowca, znajdował się bowiem w złym stanie. Prace rozpoczęły się 13 maja 1868 roku, a kierował nimi Józef Łepkowski z Oddziału Archeologii i Sztuk Pięknych Towarzystwa Naukowego Krakowskiego. Prace finansowane były ze społecznych zbiórek.
Wielkie zaskoczenie
14 czerwca 1869 roku, podczas rozbierania bocznych płyt sarkofagu, konserwator Paweł Popiel i kamieniarz Fabian Hochstim badali wytrzymałość fundamentu. Gdy uderzyli w ścianę, wybili otwór, a wtedy zobaczyli, że wewnątrz grobowca znajdują się szczątki króla. Naukowcy byli kompletnie zaskoczeni. Sądzono bowiem do tamtej pory, że grobowiec Kazimierza Wielkiego to cenotaf, czyli grobowiec symboliczny, zaś szczątki władcy złożone były w innym miejscu, być może pod posadzką katedry.
![]()
Tymczasem otwór zamurowano, a uroczyste otwarcie grobu odłożono na kolejny dzień, poczynając stosowane przygotowania. W tym podniosłym wydarzeniu brali udział: kustosz ks. Sylwester Grzybowski, Józef Łepkowski, Jan Matejko, Paweł Popiel i Teofil Żebrowski. Widok musiał być dość szokujący. W grobowcu znajdowała się drewniana trumna, która z biegiem lat zbutwiała i niemal się rozpadała. Wewnątrz znajdowały się szczątki króla oraz resztki szat, w których został pochowany. Na jego głowie wciąż znajdowała się korona, obok leżało m.in. berło zakończone jabłkiem z liliami, miedziane ostrogi ze sprzączkami i rzemieniami.
Jan Matejko, poruszony zastanym widokiem, natychmiast sporządził rysunkową dokumentację: czaszki, insygniów i całego wnętrza. Później na tej podstawie namalował słynny obraz „Wnętrze grobu Kazimierza Wielkiego”.
Szczątki króla Kazimierza zostały zbadane przez naukowców z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Potwierdzono wysoki wzrost monarchy oraz uraz na lewej nodze, którego doznał, według kronikarza Jana z Czarnkowa, tuż przed śmiercią i który stał się przyczyną jego śmierci 5 listopada 1370 roku.
Odkrycie grobowca króla Kazimierza poruszyło wszystkich Polaków, we wszystkich zaborach. Informacja o znalezieniu szczątków wielkiego monarchy, który w pełni zasłużył na miano Wielkiego, odczytywano jako promień nadziei dla rozszarpanej przez zaborców Polski.
Powtórny pogrzeb króla
19 czerwca 1869 roku kapituła krakowska wyraziła zgodę na powtórny pogrzeb wielkiego monarchy. Szczątki Kazimierza zostały złożone w miedzianej trumnie wykonanej przez Aleksandra Ziębowskiego, ozdobionej krzyżem i łacińskim napisem zaczynającym się od słów „Casimiri Magni ossa”.... Obok umieszczono oryginalne insygnia, fragmenty starej trumny i inne znaleziska. Nową trumnę tymczasowo złożono w kaplicy Wazów.
![]()
Powtórna uroczystość pogrzebowa Kazimierza Wielkiego odbyła się 8 lipca 1869 roku. W ceremonii brały udział tysiące Polaków. Stała się ona od razu wielką narodową manifestacją, „wielkim spektaklem narodowym”, jak określił ją historyk Józef Buszko.
Uroczystość rozpoczęła się o 8:00 rano, kiedy odprawiono Mszę świętą w Kościele Mariackim. Następnie kondukt żałobny wyruszył w kompletnej ciszy, tylko przy biciu dzwonu Zygmunta i innych dzwonów krakowskich, przez Rynek Główny i ulicami Grodzką, Podzamcze i Bernardyńską. Nie śpiewano i nie grała orkiestra. W tym czasie sklepy były zamknięte, a okna i balkony udekorowane biało-czerwonymi kwiatami. W marszu wzięły udział delegacje z całego regionu, w tym przedstawiciele miast, cechów, profesorowie, a także Żydzi oraz grupy chłopskie. Trumnę króla nieśli: dwaj chłopi z królewskiego Łobzowa (gdzie Kazimierz często przebywał), dwaj studenci Uniwersytetu Jagiellońskiego (założonego przez króla) oraz wiceprezydent Krakowa Feliks Szlachtowski. Marszałek krajowy Leon Sapieha niósł na aksamitnej poduszce kopie insygniów królewskich. W katedrze wawelskiej stanął ogromny katafalk zaprojektowany przez Jana Matejkę, z popiersiem króla, sztandarami z Orłem Białym i Pogonią oraz herbami Krakowa, Lwowa, Uniwersytetu i kapituły.
Powtórny pogrzeb Kazimierza Wielkiego przypomniał Polakom o narodowej jedności i naszej niemal tysiącletniej historii, a także to, że Polska ma za sobą wielką i wspaniałą przeszłość oraz, mimo wszystkich przeciwności, wielką przyszłość.
Czytaj też:
Uniezależnienie od Niemców. Historyczny dzień dla polskiego Kościoła Czytaj też:
Pierwsze polskie odznaczenie, którym... nikogo nie odznaczono Czytaj też:
Totalna wygrana husarii. Siły polsko-litewskie zmiażdżyły wroga
