"To nie była impreza ku czci króla Prus". Muzeum broni się po kontrowersyjnym evencie

"To nie była impreza ku czci króla Prus". Muzeum broni się po kontrowersyjnym evencie

Dodano: 
Twierdza Kostrzyn. W ramce: Fryderyk II Wielki
Twierdza Kostrzyn. W ramce: Fryderyk II Wielki Źródło: Wikimedia Commons / Pudelek (Marcin Szala), CC BY-SA 3.0
W minioną sobotę, 24 stycznia 2026 roku w Muzeum Twierdzy Kostrzyn miało miejsce wydarzenie reklamowane jako "Fryderyk wraca do Kostrzyna".

Muzeum Twierdzy Kostrzyn mierzy się z krytyką po sobotnim wydarzeniu organizowanym z murach placówki. Chodzi o zwrot fragmentu tablicy poświęconej pobytowi księcia Fryderyka, późniejszego króla Prus Fryderyka II Wielkiego, która w 1993 roku została wywieziona do Niemiec.

Zaproszenie na wydarzenie poświęcone zwrotowi tablicy dotyczącej króla Fryderyka II

Na wydarzeniu pojawił się rekonstruktor przebrany za króla Fryderyka II, a w jego trakcie miały miejsce np. wystrzały z armat. Jak pisano w zaproszeniu na wydarzenie: „Przekazania tablic dokonają przy wtórze wystrzałów artyleryjskich panie Ines Bardtholdt i Sylvia Grund w obecności Jego Wysokości Fryderyka II Wielkiego w 314. rocznicę jego urodzin”.

Taka oprawa wywołała liczne kontrowersje. W dniu dzisiejszym Muzeum Twierdzy Kostrzyn zamieściło informacje, że wydarzenie nie miało na celu upamiętnienia Fryderyka, o nim samym prawie w ogóle nie mówiono, a chodziło jedynie o zwrot fragmentu tablicy.

facebook

Zapytaliśmy Muzeum o to oświadczenie.

Anna Szczepańska: W związku z Państwa wyjaśnieniem dotyczącym ostatniego wydarzenia związanego ze zwrotem tablicy poświęconej królowi Niemiec znanego w Polsce jako człowiek, który zabiegał o rozbiory ziem Rzeczypospolitej, a Polaków zwykł nazywać "irokezami Europy", chciałabym zapytać, jakie są przesłanki, że tablica poświęcona wizycie Fryderyka w Kostrzynie ma dla Polaków jakąś wartość sentymentalną i z jakiego powodu jej odzyskanie jest okazją do hucznego świętowania?

Ryszard Skałba, dyrektor Muzeum Twierdzy Kostrzyn: Preambuła do Pani pytań jest zbędna. Osoba, życie i działalność Fryderyka jest nam doskonale znana. Tablica nie jest poświęcona wizycie, tylko półtorarocznemu zamieszkiwaniu Fryderyka w Kostrzynie – to tylko gwoli ścisłości. Sformułowanie o wartości sentymentalnej zaczerpnęliśmy z opinii Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków na temat tej tablicy. Pani teza o hucznym świętowaniu jest nieprawdziwa. Tego typu inscenizacje są w kostrzyńskiej twierdzy dniem powszednim, a wydarzenie jak na nasze warunki miało bardzo skromną widownię.

Dlaczego na wydarzeniu pojawiła się osoba przebrana za Fryderyka? Taka rekonstrukcja jasno wskazuje ku czyjej czci odbywa się event.

Rekonstruktor Fryderyka pojawił się na wydarzeniu, ponieważ tablica związana jest z osobą Fryderyka, który swoją obecność bardzo wyraźnie zaznaczył w historii miasta. Sugerowanie, że obecność przebranego za Fryderyka rekonstruktora, który nawet nie zabiera głosu i nic nie ma o nim w wystąpieniach, wskazuje, że event odbywa się na jego cześć, jest nieuprawnione. Organizatorzy i obecni na spotkaniu doskonale wiedzą, jaki charakter miało wydarzenie.

Dlaczego, skoro Fryderyk nie ma rzekomo żadnego znaczenia, na zaproszeniach i plakatach posługiwaliście się Państwo jego wizerunkiem czy hasłami "Fryderyk wraca do Kostrzyna"?

Fryderyk nie miał żadnego znaczenia podczas tej imprezy. Tak jak wyżej wspomniałem, służył za jej tło, ponieważ tablica jest poświęcona jego pobytowi. Wizerunkiem Fryderyka nie posługiwaliśmy się na plakatach, ponieważ plakatów nie było. Hasło „Fryderyk wraca do Kostrzyna” było oczywistą przenośnią i służyło zainteresowaniu mieszkańców wydarzeniem. W dalszej treści zaproszenia został wyraźnie sformułowany temat wydarzenia i jego charakter.

***

Czytaj też:
Rosja - Prusy. Kolejny rozdział współpracy przeciwko Polsce
Czytaj też:
"Imię Polski będzie wymazane…". Taką umowę zawarli ze sobą zaborcy

Opracowała: Anna Szczepańska
Źródło: DoRzeczy.pl