W centrum Drogi Mlecznej nie znajduje się czarna dziura? Rewolucyjna teoria

W centrum Drogi Mlecznej nie znajduje się czarna dziura? Rewolucyjna teoria

Dodano: 
Artystyczna wizja Drogi Mlecznej, gdzie najbardziej wewnętrzne gwiazdy poruszają się z prędkościami bliskimi prędkości relatywistycznej wokół gęstego jądra ciemnej materii, bez czarnej dziury w centrum
Artystyczna wizja Drogi Mlecznej, gdzie najbardziej wewnętrzne gwiazdy poruszają się z prędkościami bliskimi prędkości relatywistycznej wokół gęstego jądra ciemnej materii, bez czarnej dziury w centrum Źródło: Valentina Crespi i in., The dynamics of S-stars and G-sources orbiting a supermassive compact object made of fermionic dark matter
Od kilkudziesięciu lat w astronomii panuje konsensus mówiący, że w centrum Drogi Mlecznej, podobnie jak w centrum innych galaktyk i kwazarów, znajduje się czarna dziura. Obiekt znajdujący się centralnej części naszej galaktyki nazwano Sagittarius A*. Ostatnie badania rzucają na to zagadnienie inne światło.

Wyniki badań przedstawione w artykule w czasopiśmie „Monthly Notices of the Royal Astronomical Society” podważają tezę obecną w nauce od kilkudziesięciu lat, która mówi, że w centrum Drogi Mlecznej znajduje się obiekt kosmiczny, w którego centrum zlokalizowana jest czarna dziura Sagittarius A*. Badacze postulują, że siła grawitacji, która kształtuje orbity gwiazd znajdujących się blisko centrum galaktyki może nie pochodzić z czarnej dziury, ale ze struktury zwanej ciemną materią, niewidzialnej substancji stanowiącej większość masy Wszechświata.

Czy nowa teza się obroni?

Tradycyjnie wskazuje się, że dynamika czarnej dziury Sagittarius A* powoduje, że znajdujące się blisko gwiazdy rotują z ogromna prędkością, zaś z drugiej strony sprawia ona, że gwiazdy „spowalniają”, czym dalej od centrum. Sagittarius A* ma mieć masę około czterech milionów mas Słońca. Jej cień został uchwycony przez zespół Teleskopu Horyzontu Zdarzeń (EHT).

Nowe badania wskazują, że w centrum Drogi Mlecznej znajdować się może ultragęste, zwarte jądro otoczone rozległym, rozproszonym halo, które zachowuje się jak ciągły byt fizyczny. Ekstremalna gęstość jądra wewnętrznego byłaby zdolna do odtworzenia siły grawitacyjnej czarnej dziury na gwiazdy typu S i obiekty pyłowe znane jako źródła typu G.

Sagittarius A* - obraz z EHT zrobiony w 2022 roku

– To pierwszy raz, kiedy model ciemnej materii zdołał pogodzić skrajnie różne skale i orbity wielu obiektów, w tym współczesną krzywą rotacji i dane dotyczące gwiazd centralnych. Nie zastępujemy czarnej dziury ciemnym obiektem; sugerujemy, że supermasywny obiekt centralny i halo ciemnej materii galaktyki to dwa przejawy tej samej ciągłej substancji. – przekazał mediom współautor badanń, dr Carlos Argüelles z Instituto de Astrofisica de La Plata.

Tezę potwierdzają też wcześniejsze obserwacje, które wykazały, że dysk akrecyjny oświetla gęste jądro ciemnej materii i tworzy strukturę analogiczną do cienia, zadziwiająco podobną do obrazu zarejestrowanego przez EHT dla Sagittarius A*.

Jak zauważyła inna współautorka badań, Valentina Crespi: „To kluczowy punkt. Nasz model wyjaśnia przebieg orbit gwiazd i rotację galaktyki, a także jest zgodny ze słynnym obrazem »cienia czarnej dziury«. Gęste jądro ciemnej materii może imitować cień, ponieważ zakrzywia światło z ogromną siłą, tworząc centralną ciemność otoczoną jasnym pierścieniem”.

Analiza przeprowadzona przez zespół wskazuje, że przy obecnych danych dotyczących gwiazd centralnych, nadal nie jest możliwe jednoznaczne rozróżnienie między scenariuszem czarnej dziury a scenariuszem fermionowej ciemnej materii. Najnowsza teza wymaga dalszych obserwacji i badań, ale jest niezwykle interesującym punktem wyjścia.

Czytaj też:
Najjaśniejsza kometa 2026 r. Być może będzie można ją zobaczyć gołym okiem
Czytaj też:
Nowa galaktyka? Odkryto coś, czego nigdy wcześniej nie widziano
Czytaj też:
Długo zanim powstała Ziemia. Naukowcy zaobserwowali zjawisko sprzed 8 mld lat

Źródło: DoRzeczy.pl / labrujulaverde.com