Niewiarygodne, a prawdziwe. Jego cudów nikt nie potrafi zliczyć

Niewiarygodne, a prawdziwe. Jego cudów nikt nie potrafi zliczyć

Dodano: 
Grób świętego Charbela Makhloufa w Annaja
Grób świętego Charbela Makhloufa w Annaja Źródło: Wikimedia Commons / LLEW, CC BY-SA 4.0
Od śmierci wielkiego świętego, która miała miejsce w 1898 r., zanotowano już ponad 45 tysięcy oficjalnie potwierdzonych i zweryfikowanych medycznie cudów; niewytłumaczalnych uzdrowień nieuleczalnych schorzeń a nawet operacji dokonanych w sposób mistyczny

Cichy i skromny zakonnik z Libanu stał się największym cudotwórcą naszych czasów. Dodajmy, że nikt nie prowadzi statystyk nawróceń, pojednania zwaśnionych małżonków, poczęcia dziecka czy szczęśliwego rozwiązania, wymodlonego u grobu maronickiego świętego.

Po bestsellerowych polskich cudach św. Szarbela oddajemy do rąk czytelnika tom
o światowych cudach wielkiego świętego. Książka zawiera również wywiad z ojcem Louisem Matarem – archiwistą z Sanktuarium św. Szarbela w Annai, który weryfikuje cuda, a następnie je spisuje i zachowuje dla potomnych.

W publikacji przedstawiamy kilkanaście spektakularnych cudów opowiedzianych przez o. Louisa.

św. Charbel

Jeden z rozdziałów poświęcamy wizycie apostolskiej papieża Leona XIV w Libanie i u grobu wielkiego cudotwórcy. Zaprezentujemy świadectwa osób, które miały szczęście uczestniczyć w tym wydarzeniu epokowym nie tylko dla Libanu, ale i dla całego Bliskiego Wschodu.

Wychodząc naprzeciw sugestiom czytelników, ostatnia, trzecia część publikacji stanowić będzie krótki modlitewnik do św. Szarbela.

Niniejszy tekst to fragment książki ks. Andrzeja Sochala pt. "Światowe cuda Św. Szarbela", wyd. Fronda

Świadectwo z Francji

Okładka książki ks. Andrzeja Sochala pt. "Światowe cuda Św. Szarbela", wyd. Fronda

U młodego Francuza zdiagnozowano guz w nodze, który okazał się nowotworem. Badania wykazały, że choroba zaatakowała kości. Groziła mu amputacja. Chłopak miał kolegę z Libanu, chrześcijanina maronitę, który na wieść o jego ciężkim stanie odwiedził go w szpitalu. Przyniósł ze sobą olej św. Szarbela. Zaczęli modlić się razem do Świętego pocierając równocześnie chorą nogę olejem. Miało to miejsce dzień przed operacją. W nocy ból ustał i chłopak mógł poruszać nogą, która była do tej pory nieruchoma. Następnego dnia wykonano badania, które potwierdziły, że noga jest w bardzo dobrym stanie. Dzięki interwencji św. Szarbela, zamiast operacji i amputacji, chłopak opuścił szpital. Niedługo potem pojechał do Libanu z kolegą Libańczykiem, który zawiózł go do sanktuarium w Annayi, aby podziękował świętemu i złożył osobiście świadectwo cudownego uzdrowienia za wstawiennictwem św. Szarbela.

Komentarz

Prawdziwa miłość bliźniego wymaga trudu, ofiary i poświęcenia. Libańczyk nie czekał, nie zwlekał, pojawił się przy cierpiącym koledze. Czy jestem w stanie zweryfikować swoją drogę życia, aby pomóc drugiemu człowiekowi? Patrząc na porażające zjawisko samotności, kiedy ludzie wręcz błagają o dar obecności, wydaje się, że nie. Bez zaangażowania nie ma mowy o prawdziwej miłości bliźniego. Dzisiaj bardzo często ludzie wstydzą się swojej zdrowej pobożności. Modlę się sam w ukryciu, przecież jest napisane: wejdź do swojej izdebki i tam się módl. Jednak jest też napisane: gdzie dwaj albo trzej są zgromadzeni w Imię moje, tam Ja jestem pośród nich. Skoro więc był pośród tych ludzi, to też była obecna Jego wszechmoc, dla której nie istnieją żadne granice i ograniczenia, i stąd noga tego chłopaka na powrót stała się zdrowa. W tym świadectwie widzimy ponadto użycie oleju św. Szarbela. Olej zapewne powoli wnikał w ciało chorego. Możemy w tym kontekście nawiązać do ewangelicznej sceny w Betanii, kiedy Jezus przebywał w domu Szymona Trędowatego i gdzie przyszła kobieta i wylała olejek nardowy na głowę Chrystusa. Wywołała tym gestem oburzenie niektórych obecnych, którzy sugerowali, że można byłoby ten drogi olejek sprzedać, a pieniądze rozdać ubogim. I tutaj wkracza Chrystus, który stwierdza, że kobieta namaściła jego ciało na pogrzeb. Scenę tę opisuje ewangelista Marek w 14, 3–9. Wiemy, że po śmierci i pochówku Chrystusa następuje Zmartwychwstanie, a więc pełne zwycięstwo nad śmiercią, grzechem, cierpieniem i złem. W ten sposób olej staje się zapowiedzią pełnego zwycięstwa, pełnego uleczenia. Dla Chrystusa przez wstawiennictwo świętego nie ma połowicznych i częściowych czy fragmentarycznych rozwiązań. Badania potwierdziły, że noga jest w bardzo dobrym stanie… (…)

Niniejszy tekst to fragment książki ks. Andrzeja Sochala pt. "Światowe cuda Św. Szarbela", wyd. Fronda

Czytaj też:
W czasie, kiedy będziesz to czytał, wydarzy się kolejny cud

Czytaj też:
Kim był św. Charbel? Jaki jest jego fenomen?

Źródło: DoRzeczy.pl / Wyd. Fronda