Michniów. Niemcy wymordowali wszystkich, nawet kilkudniowe dzieci

Michniów. Niemcy wymordowali wszystkich, nawet kilkudniowe dzieci

Dodano: 
Michniów, Mauzoleum Martyrologii Wsi Polskich w Michniowie oddział Muzeum Wsi Kieleckiej
Michniów, Mauzoleum Martyrologii Wsi Polskich w Michniowie oddział Muzeum Wsi Kieleckiej Źródło: Wikimedia Commons / Gorofil / CC BY-SA 4.0
Michniów jest świadectwem heroizmu mieszkańców polskiej wsi, którzy mimo ogromnego ryzyka wspierali walkę o niepodległość w ciemnych czasach niemieckiej okupacji. W odwecie Niemcy brutalnie zemścili się na Polakach, mordując wszystkich i doszczętnie niszcząc całą wieś.

Dzień Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej to święto państwowe obchodzone 12 lipca, w rocznicę pacyfikacji Michniowa, poświęcone mieszkańcom polskich wsi, którzy tak wiele wycierpieli podczas drugiej wojny światowej.

Pacyfikacja znajdującego się w Świętokrzyskiem Michniowa to jedna z najtragiczniejszych zbrodni dokonanych przez niemieckich okupantów na ludności cywilnej podczas drugiej wojny światowej. W dniach 12-13 lipca 1943 roku niemiecka ekspedycja karna dokonała masowego mordu na mieszkańcach wsi Michniów, spalając doszczętnie zabudowania i mordując co najmniej 204 osoby – w tym 102 mężczyzn, 54 kobiety i 48 dzieci. Najmłodsza ofiara miała 9 dni...

Patriotyczne tradycje

Michniów położony jest na skraju Płaskowyżu Suchedniowskiego. Otaczały go gęste lasy, co czyniło okolicę dogodnym terenem dla działalności partyzanckiej. Tradycje patriotyczne Michniowa sięgały czasów powstania styczniowego.

Niemieccy policjanci sfotografowani przed akcją w Michniowie (12 lipca 1943)

Przed wojną wieś liczyła około 500 mieszkańców i blisko 80 gospodarstw. Ziemia nie sprzyjała intensywnym uprawom, a wielu mieszkańców pracowało przy wyrębie lasów lub w zakładach Centralnego Okręgu Przemysłowego.

We wrześniu 1939 wielu mężczyzn ze wsi walczyło w czasie wojny obronnej; jeden z nich, Józef Dulęba, bronił Westerplatte. Jesienią 1939 mieszkańcy wspierali oddział majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala”. Szybko zawiązały się tam struktury konspiracyjne.

Michniów był ważnym punktem wsparcia dla polskiego podziemia, zwłaszcza Armii Krajowej. Pochodzący stąd ppor. Hipolit Krogulec ps. Albiński organizował Związek Odwetu na Kielecczyźnie. Po włączeniu ZO do Kedywu (Kierownictwo Dywersji) we wsi działał zakonspirowany pluton AK o kryptonimie „Kuźnia”. Dowodzili nim Władysław Krogulec i Franciszek Brzeziński. W przeddzień pacyfikacji ponad 40 mieszkańców było zaprzysiężonymi członkami AK.

Pacyfikacja Michniowa - Niemcy podpalają wieś i mordują mieszkańców. Lipiec 1943

We wsi kwaterowali cichociemni: m.in. por. Jan Piwnik ps. Ponury, por. Waldemar Szwiec ps. Robot, por. Eugeniusz Kaszyński ps. Nurt i por. Antoni Jastrzębski ps. Ugór. Skrzynkę kontaktową prowadzono w domu kolejarza Władysława Materka, gdzie działała też nielegalna masarnia wspomagająca partyzantów. We wsi zorganizowano rusznikarnię i warsztat naprawczy broni. Mieszkańcy udzielali także schronienia przed Niemcami członkom Gwardii Ludowej i zbiegłym jeńcom sowieckim.

W czerwcu i lipcu 1943 roku Zgrupowania Partyzanckie AK „Ponury” liczyły już około 200 żołnierzy. 2 lipca partyzanci przeprowadzili udane akcje na pociągi na linii Warszawa–Kraków.

Niemiecka zbrodnia

Niemieckie władze od lutego 1943 nasilały terror wobec cywilów na Kielecczyźnie, przeprowadzając liczne pacyfikacje (do zbrodni doszło m.in. we wsiach Skałka Polska, Stróżki, Bor Kunowski). Michniów stał się celem ze względu na silne powiązania z AK. Gestapo dysponowało listą podejrzanych mieszkańców. Plan „ekspedycji karnej” omawiano 8 lipca 1943 w Radomiu.

Niemcy mieli informacje o Michniowie także przez donosy konfidentów. Należał do nich np. ppor. Jerzy Wojnowski „Motor”, czy volksdeutsch Jekl z Zagnańska, który pomógł dotrzeć Niemcom do wsi niezauważonymi leśnymi drogami.

Niemieccy policjanci w płonącym Michniowie. 12 lipca 1943

W niedzielę 11 lipca niemieccy oficerowie przeprowadzili rozpoznanie wokół wsi. Nocą Michniów otoczono podwójnym kordonem funkcjonariuszy. Rano rozpoczęto rewizje i łapanki. Mężczyzn, kobiety i dzieci zatrzymywano, poddawano rewizjom. Niedługo później Niemcy zaczęli podpalać zabudowania. Doszło do pierwszych mordów. Mieszkańców Michniowa zabijano z karabinów, zakłuwano bagnetami. Część zamknięto w jednej ze stodół, którą podpalono. Żywcem spalono ponad sto osób.

Akcja odwetowa

W nocy z 12 na 13 lipca żołnierze „Ponurego” zaatakowali w rejonie Podłazia pociąg pośpieszny Kraków–Warszawa, zabijając lub raniąc kilkunastu Niemców, ostrzeliwując wagon „nur für Deutsche” – „tylko dla Niemców”.

W odpowiedzi na ten atak, ale też po to, aby ostatecznie rozprawić się z ludnością Michniowa, Niemcy powrócili do wsi 13 lipca. Doszczętnie spalili wszystkie zabudowania i zamordowali niemal wszystkich pozostałych mieszkańców. Zginęły łącznie najmniej 204 osoby. To, co dało się jeszcze splądrować, Niemcy ukradli. Następnie zakazali odbudowy wsi i uprawy okolicznych pól. Mieszkańcy, którzy uniknęli śmierci, zostali później aresztowani. Tylko nielicznym udało się ukryć przed Niemcami.

Michniów. Mauzoleum Martyrologii Wsi Polskich w Michniowie oddział Muzeum Wsi Kieleckiej

Ofiarami padli przede wszystkim zwykli cywile. Najmłodsze zabite przez Niemców dziecko miało zaledwie 9 dni. Zbrodni dokonali głównie funkcjonariusze Ordnungspolizei, żandarmerii i innych jednostek policyjnych z dystryktu radomskiego, związani z Herbertem Böttcherem i lokalnymi strukturami SS.

Upamiętnienie

Michniów stał się symbolem martyrologii polskiej wsi. W 1977 wieś odznaczono Krzyżem Grunwaldu. W 2017 Sejm RP ustanowił 12 lipca Dniem Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej.

W Michniowie powstało Mauzoleum Martyrologii Wsi Polskich, otwarte w 2021 roku z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy. Mieści ono Dom Pamięci Narodowej, wystawę, Sanktuarium Męczeńskich Wsi Polskich oraz pomniki upamiętniające ofiary. Izba Pamięci działała już wcześniej dzięki staraniom ocalałych.

Czytaj też:
Krwawa Niedziela. Kulminacja wołyńskiego ludobójstwa
Czytaj też:
Ciał ofiar nie odnaleziono. Nierozliczona sowiecka zbrodnia
Czytaj też:
W obronie przed UPA. Tej wsi Ukraińcy nigdy nie zajęli

Opracowała: Anna Szczepańska
Źródło: DoRzeczy.pl