Morze Tetydy był to ocean istniejący od późnego karbonu do wczesnego neogenu. Powstał jako wielka zatoka na wschodzie Pangei. Z czasem zaczął oddzielać kolejno powstające kontynenty: Laurazję od Gondwany, a następnie Afrykę od Eurazji. Tetyda uległa zamknięciu wskutek kolizji Afryki, Arabii i Indii z Eurazją. Jej miejsce zajmuje obecnie Ocean Indyjski, a jej reliktami są Morze Śródziemne, Morze Czarne, Morze Kaspijskie, Zatoka Perska i morza Archipelagu Sundajskiego.
Na środku prehistorycznego morza istniała niezbyt wielkich rozmiarów wyspa Hațeg. Żyły na niej stworzenia, które ze względu na odosobnienie od innych gatunków (a czasem swych pobratymców) zyskały w toku ewolucji dużo mniejsze rozmiary. Ten fenomen odkrył w XIX wieku Franz Nopcsa von Felső-Szilvás, węgierski podróżnik i odkrywca oraz pionier paleobiologii, który jako pierwszy opisał zjawisko karłowacenia wyspowego.
Krasnoludy – dinozaury
Nopsca jako pierwszy zauważył, że skamieniałości znalezione w okolicy Hațeg są starsze niż wcześniej sądzono. Zaczął je badać i doszedł do wniosku, że należą one do gatunków znanych z innych części kontynentów, choć są znacznie mniejsze.
Odkrył na przykład tytanozaura, którego nazwał Magyarosaurus dacus (madziarozaur), który nie przekraczał 6 metrów długości i ważył zaledwie 900 kilogramów. Dla porównania, jego krewni z Ameryki Południowej, tacy jak patagotitan, osiągali wagę nawet ponad 69 ton.
Nopcsa znalazł również ornitopoda, zalmoksesa, który mierzył zaledwie 2,5-3 metry, znacznie mniejszego od iguanodontów z innych kontynentów. Znalazł także pancernego nodozaura, który również był niewielkich rozmiarów.
Badacz szybko nabrał pewności, że są to „normalne” dinozaury, które jednak uległy skarłowaceniu. Jego teoria znana jako „karłowacenie wyspowe” jest dziś powszechnie znana, lecz w jego czasach była czymś rewolucyjnym. Węgier argumentował swą tezę tym, że ograniczone zasoby występujące na wyspach powodują zmniejszenie rozmiarów zwierząt z pokolenia na pokolenie. Nopcsa zauważył, że zjawisko to znane już było basenie Morza Śródziemnego: karłowate słonie z Krety i Sycylii, wskazując na kilka uderzających przykładów równoległej ewolucji między grupami różniącymi się taksonomicznie i ekologicznie.
Zagadkowy olbrzym
Na Hațeg żyły jednak nie tylko skarłowaciałe stworzenia. W pewnym momencie pojawił się tam potężny pterozaur Hatzegopteryx thambema, który na tle „pomniejszonych” ewolucją dinozaurów wydawał się ogromnym, latającym potworem. Aby zrozumieć, jak wielki był Hatzegopteryx, można powiedzieć, że był większy od samolotu F-16. Rozpiętość jego skrzydeł wynosiła nawet 12 metrów, zaś czaszka mierzyła 2-3 metry długości. Hatzegopteryx był drapieżnikiem lądowym, który używał skrzydeł do poruszania się po wyspie, polując na karłowate dinozaury. Choć w innych częściach wielkiego kontynentu wcale nie należał do największych stworzeń i to on stanowił pożywienie dla wielkich dinozaurów, na wyspie nie miał żadnych wrogów i sam stanowił największe zagrożenie.
Wyspa Hațeg skrywała też inne tajemnice. Żyły tam m.in. tajemnicze Balaur bondoc, zaliczane niegdyś do dromeozaurów, choć były prawdopodobnie przodkami ptaków, które utraciły zdolność latania. Znaleźć na wyspie można było również Kallokibotion bajazidi – przodków dzisiejszych żółwi oraz wymarłe ssaki o nazwie kogaionidae.
Dlaczego Hațeg jest tak ważny dla nauki? Wyspa stanowi naturalne laboratorium i pokazuje, jak wyglądała ewolucja w izolacji. Przypadek ten jest szczególnie cenny, ponieważ dokumentuje te procesy w znacznie bardziej odległym czasie niż plejstoceńskie wyspy Morza Śródziemnego. Wraz z innymi odkryciami w Europie, jest to pierwszy zidentyfikowany przykład mezozoicznego ekosystemu wyspiarskiego.
Ale Hațeg nie była jedyną dziwną wyspą kredy europejskiej. Cały kontynent był archipelagiem, a każda wyspa miała swoją własną, osobliwą faunę.
Hațeg zniknął jako wyspa około 66 milionów lat temu, kiedy uderzenie asteroidy, która zabiła większość dinozaurów, zmieniło planetę na zawsze. Jednak pozostawione przez nią skamieniałości wciąż opowiadają tę ukrytą historię.
Czytaj też:
"Jedzenie mięsa sprawiło, że tu jesteśmy", czyli mięso a wielkość mózguCzytaj też:
Jezioro, które nigdy nie zamarza. To fenomen nie tylko na AntarktydzieCzytaj też:
Nietypowy księżyc Neptuna. To może być klucz do rozwiązania zagadki
