Heroizm prostej kobiety. Poszła na śmierć za swoją synową

Heroizm prostej kobiety. Poszła na śmierć za swoją synową

Dodano: 
Bł. Marianna Biernacka
Bł. Marianna Biernacka Źródło: Wikimedia Commons
Błogosławiona Marianna Biernacka zdecydowała się oddać życie za swoją synową. Gdy Niemcy przyszli aresztować młodą kobietę, Marianna wybłagała gestapowców, aby darowali jej życie. W zamian sama poszła na śmierć.

Marianna Biernacka jest patronką teściowych, synowych i dzieci nienarodzonych. Zdecydowała się bowiem oddać życie za swoją synową, która była w zaawansowanej ciąży.

Trudy życia codziennego

Marianna Biernacka, z domu Czokało, urodziła się w 1888 roku w Lipsku nad Biebrzą, na terenie zaboru rosyjskiego. Dokładna data jej urodzenia nie jest znana, gdyż metryka chrztu się nie zachowała. Marianna pochodziła z wielodzietnej rodziny rolniczej, była najmłodsza z czwórki rodzeństwa. Jej matka, Ewa z domu Chomiczewska, zmarła wkrótce po porodzie, a ojciec Paweł Czokało cztery lata później. Rodzeństwo opiekowało się nią, ale dziewczynka nie chodziła do szkoły. Jej życie od samego początku wypełniała ciężką pracą na roli. Wytchnieniem była modlitwą i głęboka wiara.

W 1905 roku poślubiła Ludwika Biernackiego, rolnika z Lipska nad Biebrzą (dzisiaj województwo podlaskie). Zamieszkali w domu przy zbiegu ulic Zamiejskiej i Miejskiej. Prowadzili dwudziestohektarowe gospodarstwo, które uchodziło za zamożne. Mieli sześcioro dzieci, lecz czworo zmarło w niemowlęctwie. Przeżyli tylko syn Stanisław i córka Leokadia. Rodzina była bardzo religijna i aktywnie uczestniczyła w życiu wsi i parafii. Ludwik brał udział w budowie neogotyckiego kościoła Matki Bożej Anielskiej w Lipsku.

Pierwsza wojna światowa przyniosła rodzinie ogromne cierpienia. W 1915 roku dom Biernackich został zajęty przez wojska niemieckie. Wszyscy mieszkańcy Lipska zostali uwięzieni w kościele. Marianna z mężem, dając niemieckim żołnierzom łapówki, dostawali zgodę na wychodzenie z więzienia i przynoszenie jedzenia. Dzielili się nim później z innymi uwięzionymi. Sytuacja była jednak bardzo trudna, a zimno dokuczliwe. W tym czasie, z głody i zimna, zmarło jedno z dzieci Biernackich, mały Bernard.

W czasie walk rosyjsko-niemieckich gospodarstwo Biernackich spłonęło. Z powodu ogromnych przeżyć i traumy Ludwik stracił pamięć i mowę. Po wojnie rodzina z wielkim trudem odbudowywała dawne życie. Po części się to udało, tylko dzięki pomocy sąsiadów i rodziny. Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę Biernaccy otrzymali drewno na odbudowę domu.

Pomnik bł. Marianny Biernackiej

W 1929 roku zmarł mąż Marianny. Córka Leokadia wkrótce wyszła za mąż i wyprowadziła się. Marianna zamieszkała wtedy z synem Stanisławem i jego żoną Anną (z domu Szymczyk), którą syn poślubił w 1939 roku. Już w trakcie drugiej wojny światowej urodziła im się wnuczka Eugenia. Synowa wspominała teściową jako bardzo dobrą, pomocną i głęboko religijną kobietę. Kobiety codziennie razem śpiewały Godzinki, modliły się różańcem i pracowały razem w gospodarstwie.

Największe poświęcenie

W czasie sowieckiej okupacji syn Marianny, Stanisław został aresztowany za „nielegalny wywóz drewna” ze swojego lasu, za co został skazany na roboty w Rosji. Marianna oddała wtedy niemal wszystkie oszczędności, aby go uwolnić.

W 1941 roku okupacja sowiecka zamieniła się w niemiecką. W Puszczy Augustowskiej działała partyzantka. Po akcji, w której zginął niemiecki policjant, gestapo z Grodna przygotowało akcję odwetową: za jednego zabitego miało zginąć pięćdziesięciu Polaków. Na liście znaleźli się m.in. Stanisław i Anna Biernaccy.

Na początku lipca 1943 roku Niemcy przyszli do domu Biernackich, aby aresztować Stanisława i Annę. Marianna padła do nóg esesmana z błaganiem: „Panie, a gdzie ona pójdzie? Ulitujcie się, tu jedno dziecko, a drugie za dwa tygodnie na świat ma przyjść – pójdę za nią”. Anna była wówczas w ósmym miesiącu ciąży. Żołnierz zgodził się na zamianę. Mariannę i Stanisława wywieziono do więzienia w Grodnie. Z więzienia Marianna przesłała jeszcze list (zaszyty w rękawie), prosząc o poduszkę i różaniec.

13 lipca 1943 roku na fortach w Naumowiczach koło Grodna rozstrzelano Mariannę, jej syna Stanisława i 48 innych mieszkańców Lipska. Kobieta, modląc się, oddała życie za synową i nienarodzone dziecko.

Anna Biernacka przeżyła wojnę, urodziła dziecko. Zmarła w 2014 roku w wieku 98 lat.

13 czerwca 1999 roku papież Jan Paweł II beatyfikował Mariannę Biernacką wraz z grupą 108 polskich męczenników, którzy zginęli podczas drugiej wojny światowej. Marianna jest czczona jako patronka teściowych, synowych oraz życia nienarodzonego. Jej relikwie znajdują się w kościele Matki Bożej Anielskiej w Lipsku.

Czytaj też:
Michniów. Niemcy wymordowali wszystkich, nawet kilkudniowe dzieci
Czytaj też:
Ciał ofiar nie odnaleziono. Nierozliczona sowiecka zbrodnia
Czytaj też:
Krwawa Niedziela. Kulminacja wołyńskiego ludobójstwa

Opracowała: Anna Szczepańska
Źródło: DoRzeczy.pl / www.rrn.org.pl