Gwarancja bezpieczeństwa? Polsko-sowiecki pakt o nieagresji

Gwarancja bezpieczeństwa? Polsko-sowiecki pakt o nieagresji

Dodano: 
Oddział Armii Czerwonej podczas ataku na Polskę, wrzesień 1939 r.
Oddział Armii Czerwonej podczas ataku na Polskę, wrzesień 1939 r. Źródło: Wikimedia Commons / TASS
Polsko-sowiecki pakt o nieagresji został podpisany 25 lipca 1932 roku w Moskwie. Sowieci złamali go atakując Polskę 17 września 1939 roku.

Pakt o nieagresji pomiędzy Polską a Związkiem Sowieckim podpisano 25 lipca 1932 roku. Co takiego układ ten dawał Polsce?

Przebudowa europejskiego bezpieczeństwa

Po zakończeniu pierwszej wojny światowej należało na nowo zbudować relacje międzynarodowe. Niemcy wyszły z konfliktu znacznie osłabione, targane wewnętrznymi sporami. Podobnie sytuacja wyglądała w Rosji (od 1922 roku – Związek Sowiecki), która nie była początkowo traktowana jako poważny i stabilny partner.

Obydwa kraje starały się wzmocnić swoją pozycję, czego zwieńczeniem było podpisanie traktatu w Rapallo w kwietniu 1922 roku. Niemcy, decydując się na zawarcie z Sowietami tego porozumienia, włączali ich tym samym do europejskiej „rodziny” i uznawali za równorzędnych partnerów. Berlin udowodnił jednocześnie, że wbrew nadziejom niektórych państw, nie stał się na tyle słaby, aby nie móc kreować własnej polityki.

W kolejnych latach Niemcy stopniowo umacniali się na arenie międzynarodowej, mając na to milczące przyzwolenie niemal całej Europy. Kolejnym milowym krokiem dla Berlina stało się podpisanie paktu podczas konferencji w Locarno w roku 1925. W pakcie tym Niemcy uznali nienaruszalność swoich granic zachodnich z Francją i Belgią. Nie zrobili jednak tego samego w stosunku do granic z Polską i Czechosłowacją, co od razu zaniepokoiło Warszawę i Pragę.

Gustav Stresemann, Austen Chamberlain i Aristide Briand w Locarno, 1925 rok

Traktat w Locarno zachwiał też relacjami pomiędzy Polską a Francją, Paryż bowiem wydawał się coraz bardziej zainteresowany polepszeniem relacji z Berlinem.

Z drugiej strony – polepszenie stosunków na linii Berlin-Paryż nie było też na rękę Związkowi Sowieckiemu. Moskwa nie chciała być marginalizowana, dlatego rok później, w roku 1926, podpisała z Niemcami własny układ, który gwarantował zachowanie neutralności w przypadku jakiegokolwiek konfliktu.

Relacja polsko-sowieckie

Od chwili zakończenia pierwszej wojny światowej relacje polsko-rosyjskie/sowieckie były złe. Pod koniec lat 20. były one jeszcze bardziej napięte, niż zaraz po zakończeniu wojny polsko-bolszewickiej.

Sowieci oskarżali Polskę, że próbuje montować w Europie antysowiecki blok. Dowodem na to miało być m.in. zabójstwo sowieckiego ambasadora w Warszawie przez rosyjskiego emigranta Piotra Wojkowa w roku 1927. Sowieci zarzucili Polakom, że wspierają antykomunistyczną opozycję.

W ZSRS narastać zaczęła wrogość wobec Polaków. W 1928 roku na Białorusi i na Ukrainie zlikwidowano polskie okręgi autonomiczne. Wielu Polaków zostało wysłanych do łagrów.

Polska starała się uregulować kontakty z Moskwą, licząc na to, że uda się jej otrzymać zapewnienie przynajmniej co do stałości i nienaruszalności swojej wschodniej granicy.

W 1929 roku Polska, Estonia, Litwa, Rumunia i ZSRS podpisały Protokół Litwinienki dotyczący realizacji postanowień paktu Brianda-Kelloga z 1928 roku, który mówił o wyrzeczeniu się wojny jako metody regulowania problemów międzynarodowych.

Na początku lat 30. zarówno Polska, jak Związek Sowiecki zaczęli szukać drogi do podpisania porozumienia dwustronnego. Polska uważała taki pakt za lepszą gwarancję bezpieczeństwa, niż układ wielostronny. Zaniepokojenie Warszawy wzbudzała także sytuacja wewnętrzna w Niemczech, gdzie coraz większe wpływy zdobywała partia NSDAP. Sowieci zaś, podpisując pakt z Warszawą, chcieli zniwelować możliwość zbliżenia pomiędzy Francją, Anglią i Niemcami.

Polsko-sowiecki pakt o nieagresji został podpisany 25 lipca 1932 roku w Moskwie. Sygnatariuszami byli poseł Stanisław Patek i zastępca ludowego komisarza spraw zagranicznych Nikołaj Kriestinskij.

Dokumenty ratyfikacyjne wymieniono w Warszawie, 23 grudnia 1932 roku i z tym dniem pakt nabierał mocy.

Przewodniczący CKW ZSRD Michaił Kalinin (p) obok posła i ministra pełnomocnego RP Stanisław Patka. Moskwa. 1929 r.

Polsko-sowiecki pakt o nieagresji został zawarty na 3 lata z możliwością przedłużenia na kolejne 2 lata. 5 maja 1934 roku pakt został przedłużony do 31 grudnia 1945 roku.

Jakkolwiek, z dzisiejszej perspektywy, naiwne może się wydawać podpisywanie z Sowietami paktu o nieagresji, to trzeba pamiętać, że w roku 1932 Polska nie miała większego „pola manewru”, jak tylko starać się zabezpieczyć swoje bezpieczeństwo poprzez umowy międzynarodowe.

Polsko-sowiecki pakt o nieagresji został całkowicie przekreślony wraz z podpisaniem paktu niemiecko-sowieckiego zwanego paktem Ribbentrop-Mołotow, który w konsekwencji doprowadził do tego, że we wrześniu 1939 roku najpierw Niemcy (z którymi Polska również miała podpisany pakt o nieagresji od 1934 roku), a później Sowieci zaatakowali ziemie Rzeczpospolitej.

Polsko-sowiecki pakt o nieagresji – treść

Preambuła paktu odwoływała się do traktatu ryskiego z 1921 roku jako podstawy wzajemnych stosunków.

Obie strony stwierdzały w nim, że wyrzekają się wojny jako „narzędzia polityki narodowej w ich wzajemnych stosunkach, zobowiązują się wzajemnie do powstrzymywania się od wszelkich działań agresywnych lub od napaści jedna na drugą, zarówno samodzielnie, jak łącznie z innymi mocarstwami. Za działanie sprzeczne ze zobowiązaniami niniejszego artykułu uznany będzie wszelki akt gwałtu naruszający całość i nietykalność terytorium lub niepodległość polityczną drugiej Umawiającej się Strony, nawet gdyby te działania były dokonane bez wypowiedzenia wojny i z uniknięciem wszelkich jej możliwych przejawów”.

Art. 1 zabraniał każdej ze stron napaści na drugą zarówno samodzielnie, jak i w porozumieniu z trzecią stroną. Za napaść uznawał „wszelki akt gwałtu, naruszający całość i nietykalność terytorium lub niepodległość polityczną drugiej Umawiającej się Strony, nawet gdyby te działania były dokonane bez wypowiedzenia wojny i z uniknięciem wszelkich jej możliwych przejawów”.

W razie napaści państwa trzeciego na jedną ze stron art. 2 zobowiązywał drugą stronę do nieudzielania pomocy czy poparcia napastnikowi, choćby pośredniej. Napaść strony paktu na państwo trzecie dozwalał drugiej stronie na wypowiedzenie go bez uprzedzenia.

Art. 3 zabraniał stronom brać udział w porozumieniach „z punktu widzenia agresji jawnie dla drugiej Strony wrogich”.

Art. 4 głosił, że art. 1 i 2 nie naruszają zobowiązań wynikających z umów zawartych uprzednio, o ile te umowy nie zawierają w sobie elementu napaści.

Art. 5 zobowiązywał strony do pokojowego rozstrzygania sporów. Spory, których nie udało się rozwiązać na drodze dyplomatycznej, miały być przekazywane komisji pojednawczej, zgodnie z postanowieniami podpisanej osobno Konwencji uznanej za integralną część Paktu.

Czytaj też:
Obława Augustowska. Nieznana liczba ofiar komunistycznych zbrodniarzy
Czytaj też:
Bitwa nad Chałchin-Goł. Tam narodziła się legenda Żukowa
Czytaj też:
RWPG. Obrona przed Ameryką czy narzucony kaganiec?