Pod Komarowem na przeciwko siebie stanęły polska 1. Dywizja Jazdy pod dowództwem generała Juliusza Rómmla oraz 1. Armia Konna Siemiona Budionnego. Była to siejąca postrach formacja Armii Czerwonej. Zwycięstwo strony polskiej nie tylko rozbiło legendę bolszewickiej jazdy, ale miało również wielkie znaczenie dla wyniku całej wojny z komunistami.
Zmiażdżyć wroga
Latem 1920 roku losy Polski ważyły się w decydujących starciach. Po zwycięskiej Bitwie Warszawskiej Wojsko Polskie rozpoczęło ofensywę, zmuszając Armię Czerwoną do odwrotu. Mimo to sytuacja na południowym odcinku frontu była wciąż trudna.
Armia Konna Budionnego, licząca kilkanaście tysięcy ludzi, próbowała zdobyć Lwów, Lublin, a później Zamość, a potem przedrzeć się na zachód, aby wesprzeć główne siły Michaiła Tuchaczewskiego. Sukces ludzi Budionnego mógłby poważnie zagrozić polskiej obronie i odwrócić losy kampanii. Aby temu zapobiec skierowano przeciwko nim polską 1. Dywizję Jazdy pod dowództwem generała Juliusza Rómmla liczącą około 1500-1700 kawalerzystów. W jej skład wchodziły też artyleria konna i oddział karabinów maszynowych. Nie były to jednak wielkie siły. Ruszały one bowiem na armię liczącą nawet 17 tysięcy konnych.
Rano, 31 sierpnia 1920 roku, polskie oddziały ruszyły do natarcia na pozycje wroga w rejonie Wolicy Śniatyckiej i Komarowa. Rómmel zamierzał zaskoczyć bolszewików i uniemożliwić im przejęcie inicjatywy. Polscy ułani atakowali wiele razy, raz za razem, niezmordowanie. Ludzie Budionnego, choć próbowali przełamać polskie szyki, nie byli w stanie tego zrobić. Starcia trwały kilka godzin. W końcu pierwsi bolszewicy zaczęli się wycofywać, walki stawały się coraz bardziej chaotyczne.
W końcu Polacy ruszyli w pościg za coraz wyraźniej wycofującym się wrogiem, rozbijając kolejne oddziały. Bolszewicy stracili łącznie około 4 tysięcy ludzi.
Pod Komarowem poległo kilkuset Polaków, bitwa jednak zakończyła się pełnym polskim sukcesem. Dzięki bohaterstwu polskich kawalerii zagrożenie dla Lwowa zostało zneutralizowane – Budionny nie dotarł do wojsk dowodzonych przez Tuchaczewskiego.
Bitwa pod Komarowem była największym starciem kawaleryjskim w czasie wojny polsko-bolszewickiej i jednym z największych w całym XX wieku. Na froncie południowym miała tak doniosłe znaczenie, jak zakończona kilka dni wcześniej w innym miejscu, Bitwa Warszawska.
Czytaj też:
Preludium Bitwy Warszawskiej. Pierwsze starcia miały kolosalne znaczenieCzytaj też:
Polscy ochotnicy wobec bolszewickiej hordy. Bohaterstwo Polaków rozwścieczyło RosjanCzytaj też:
105 lat temu rozstrzygnęliśmy o swym losie. Starcie, które zmieniło historię Polski