Produkcja i nagłośnienie żałosnego spektaklu Wajdy nie były wynikiem niewiedzy, tylko świadomym wpisywaniem się michnikowszczyzny w piłsudczykowski mit
Ktoś ogłosił rok 2026 Rokiem Andrzeja Wajdy i w telewizji państwowej trwa festiwal jego twórczości. Nie wiem, czy ci, którzy chcą pamięć Wajdy uczcić, przemyśleli sprawę. Efekt jest bowiem taki, że widz przypomina sobie, iż poza kilkoma arcydziełami Wajda wyprodukował też mnóstwo rzeczy miernych, koniunkturalnych, ciekawych tylko jako zapis układów, w których funkcjonował.
Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu miesięcznika Historia Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.

