Najwięcej zabitych wrogów w dziejach Polski. Ta bitwa uczyniła Sobieskiego królem

Najwięcej zabitych wrogów w dziejach Polski. Ta bitwa uczyniła Sobieskiego królem

Dodano: 2
Jan van Huchtenburgh, Bitwa pod Chocimiem
Jan van Huchtenburgh, Bitwa pod Chocimiem Źródło: Wikimedia Commons
Bitwa pod Chocimiem to jedna z najważniejszych w naszych dziejach bitew. Dzięki zwycięstwu pod Chocimiem, które zatrzymało Turków, Polska nie dostała się ostatecznie w strefę wpływów Adrianopola, a królem Polski został wkrótce hetman Jan Sobieski

11 listopada powinien być pamiętany nie tylko jako Narodowe Święto Niepodległości, ale także jako rocznica zwycięskiej dla Rzeczpospolitej bitwy pod Chocimiem z roku 1673.

Przed bitwą

Wojna z Turcją rozpoczęła się w 1672 roku, kiedy ponad 100 tysięcy żołnierzy osmańskich wkroczyło na terytorium Rzeczpospolitej. Wkrótce zajęli Kamieniec Podolski i oblegali Lwów. Rzeczpospolita, nieprzygotowana zupełnie do wojny, zgodziła się w połowie października 1672 roku na podpisanie pokoju w Buczaczu. Było to porozumienie kompletnie dla Polski haniebne. Rzeczpospolita zgadzała się bowiem na oddanie Turcji województwa podolskiego, bracławskiego i południowej części prawobrzeżnego województwa kijowskiego oraz zgodziła się płacić haracz w wysokości 22 tysięcy talarów rocznie w zamian za pokój. Układ w Buczaczu czynił, de facto, z Rzeczpospolitej, lennika Imperium Osmańskiego. Traktatu tego polski sejm nie ratyfikował. Postanowiono też, że szlachta musi uchwalić nowe podatki i wyposażyć armię, która stawi czoła wrogiej armii tureckiej.

Wojska Rzeczpospolitej, liczące 47 tysięcy żołnierzy, przeciwko Osmanom poprowadzić miał hetman wielki koronny Jan Sobieski. W tamtym czasie zgromadzenie takiej armii było dla Polski znaczącym wysiłkiem. Pamiętać trzeba, że Rzeczpospolita była ówcześnie osłabiona licznymi konfliktami, które rozgrywały się na jej terytorium od lat (tylko w ostatnich latach Polska i Litwa walczyły m.in. ze Szwecją i Rosją).

W Adrianopolu (stolicy Sułtanatu) odrzucenie przez Rzeczpospolitą wynegocjowanego niedawno pokoju było swego rodzaju zaskoczeniem – sądzono, że osłabione państwo polsko-litewskie w łatwy sposób będzie dało się podporządkować. Turcy nie byli do końca bowiem gotowi na dłuższy konflikt. W tym czasie mierzyli się z problemem na granicy z Persją. Ponadto coraz śmielszych ataków na ich terytorium dokonywała Rosja oraz – za namową Polski – Kozacy pod wodzą atamana Iwana Sirki. Posłowie i szpiedzy Rzeczpospolitej działali zresztą nie tylko w Siczy Zaporoskiej. Obecni byli także m.in. w Mołdawii i na Wołoszczyźnie. Władający tymi terenami hospodarowie deklarowali, że nie udzielą pomocy sułtanowi i przejdą na stronę Polski, kiedy ta zaatakuje Turków.

Zamek w Chocimiu

Turcy zgromadzili armię w wielkości około 40 tysięcy żołnierzy. Nie były to siły wystarczające, aby prowadzić działania ofensywne, toteż postanowili jedynie bronić aktualnego stanu posiadania.

Polski obóz wojskowy znajdował się pod Skwarzawą. Tam hetman Sobieski zdecydował, że główne uderzenie wojsk Rzeczpospolitej poprowadzone zostanie pod Chocim, gdzie stacjonowało około 30 tysięcy Turków pod wodzą bejlerbeja Sylistrii Husseina Paszy (11 tysięcy stanowiła piechota - janczarowie, a 20 tysięcy jazda, czyli spahisi). Pozostała część armii sułtana znajdowała się pod Cecorą i w Kamieńcu Podolskim. Sobieski postanowił, że armia polsko-litewska przeprawi się przez Dniestr i zaatakuje Turków od strony ich własnego terytorium. Było to ryzykowne, lecz dawało nadzieje na kompletne zaskoczenie Osmanów.

Bitwa pod Chocimiem

Wojsko Rzeczypospolitej zjawiło się pod Chocimiem rano 9 listopada 1673 roku. Po drodze chorągwie pod wodzą Gabriela Silnickiego oraz Mikołaja Sieniawskiego zdążyły zająć kilka zamków i miasteczek, co poirytowało Turków, którzy sądzili, że kampania wojenna, na którą się zdecydowali, będzie dużo łatwiejsza.

Plan tureckiego dowództwa zakładał obronę tureckiego obozu do czasu przybycia posiłków, czyli wojsk pod wodzą Kapłana Paszy. Aby tego doczekać należało bronić się przez około 7 dni.

Wojska polsko-litewskie 9 listopada 1673 roku otoczyły obóz turecki rozkładając się półkolem. Wojska pod wodzą Sobieskiego składały się z przeważającej części z piechoty. Pozostałe oddziały stanowiła jazda. Husarii podczas bitwy pod Chocimiem było stosunkowo niewiele. Dysponowano ponadto 65 działami, co było liczbą dużą, jak na ówczesne warunki.

Ostrzał obozu tureckiego rozpoczął się bardzo szybko i trwał przez cały dzień. 10 listopada lewe skrzydło piechoty tureckiej zostało zaatakowane przez polskie oddziały, lecz bez powodzenia. Wówczas Sobieski zdecydował się na przeprowadzenie natarcia na prawe skrzydło wrogich sił; planował tez odciąć Turków od Dniestru. Atak musiał nastąpić jak najszybciej, gdyż sytuacja polskich wojsk nie była najlepsza – skarbiec państwa świecił pustkami, a żołnierze musieli przecież coś jeść. Przeciągające się walki generowałyby coraz większe koszty. Potrzebny był więc szybki i wielki sukces.

Bitwa pod Chocimiem, 1673 rok

11 listopada 1673 roku o godzinie 3:00 rano wojska polsko-litewskie stały już w szyku, gotowe do ataku. Turcy nie spodziewali się, że uderzenie może nastąpić tak szybko i tej nocy odpoczywali spokojnie w swoim obozie. Tymczasem już po 7:00 rano do wszystkich polskich jednostek dotarł rozkaz, aby lada chwila przygotować się do szturmu. Atak nastąpił kilkanaście minut później.

Osmanowie byli kompletnie zaskoczeni. Piechota polsko-litewska w ciągu kwadransa wdarła się na wały tureckiego obozu. Po sukcesie, jaki odniosła piechota, do walki została włączona husaria, która ostatecznie przełamała opór Turków i, niemal dosłownie, wyrąbała drogę pozostałej części wojsk, do ataku na centrum tureckiego obozu. 1200 husarzy pod wodzą Stanisława Jabłonowskiego dotarło aż do namiotów Husseina Paszy.

Z godziny na godzinę Osmanowie bronili się coraz bardziej chaotycznie. Hussain Pasza zbiegł z pola bitwy. Przez most na Dniestrze przedostało się zaledwie 2-3 tysiące Turków. Później, od nadmiernego ciężaru, most zawalił się, a reszta wojsk osmańskich poległa pod Chocimiem lub dostała się do niewoli. Dwa dni później, 13 listopada 1673 roku wojska Rzeczpospolitej zajęły zamek chocimski.

Klęska Imperium Osmańskiego była zupełna. Zniszczona został niemal zupełnie cała turecka armia. Pod względem liczby zabitych wrogów było to największe zwycięstwo w historii Polski.

Król Michał Korybut Wiśniowiecki nie doczekał chocimskiego zwycięstwa. Zmarł 10 listopada 1673 roku. Szlachta, będąca pod wrażeniem umiejętności Sobieskiego, wybrała go na kolejnego monarchę jako Jana III Sobieskiego.

Zwycięstwo w bitwie pod Chocimiem nie zostało – jak to nie raz w polskiej historii bywało – należycie wykorzystane. Choć stacjonujące w innych miejscach wojska osmańskie wpadły w panikę i szybko się wycofywały, Polacy i Litwini nie ruszyli za nimi i nie rozbili reszty armii sułtana.

Czytaj też:
Jak pod Chocimiem zginął hetman Chodkiewicz
Czytaj też:
Bitwa pod Hodowem. Niewiarygodne polskie zwycięstwo. Jak do niego doszło?
Czytaj też:
Michał Korybut Wiśniowiecki. Najgorszy władca w polskiej historii?

Źródło: DoRzeczy.pl
 2