Aby odróżnić to nowe państewko od dawnej wielkiej Austrii, nadano mu roboczą nazwę „Deutschösterreich”, czyli „Niemiecka Austria”. Tyle że z tą nową definicją austriackości wiązał się jeden mały kłopot.
Polska historia wyczuliła nas na sytuacje, gdy nasz kraj bywał igraszką potężnych sąsiadów. Nie zapominajmy jednak, że w całkiem nieodległej historii zdarzało się też tak, że wielkie mocarstwa nagle stawały się słabymi karzełkami. Spójrzmy na karykaturę „Zabawka gigantów”, opublikowaną w austriackiej gazecie na początku 1919 r.
Oto liderzy zwycięskiej Ententy, Woodrow Wilson, Lloyd George i George Clemenceau, oglądają z uśmiechem premiera powojennej Austrii – bezsilnej, ogarniętej chaosem i okrojonej ze wszystkich stron. Mała figurka to kanclerz Karl Renner, który trzyma w ręku duży transparent-protest. Podpis brzmi: „Patrzcie tylko! On protestuje... Ale jest słodki…”.
Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu miesięcznika Historia Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
