Bunt miast pruskich. Woleli dołączyć do Polski

Bunt miast pruskich. Woleli dołączyć do Polski

Dodano: 
Wojska czeskie broniące szyku taborowego (wagenburga) – typowa taktyka piechoty w połowie XV wieku
Wojska czeskie broniące szyku taborowego (wagenburga) – typowa taktyka piechoty w połowie XV wieku Źródło: Wikimedia Commons
4 lutego 1454 roku Związek Pruski wypowiedział posłuszeństwo Zakonowi Krzyżackiemu. Był to początek otwartego konfliktu z krzyżakami, który przerodził się w trwającą trzynaście lat wojnę, w której jedną ze stron była Polska.

Powstanie antykrzyżackie na Pomorzu, którego inicjatorem był Związek Pruski, rozpoczęło się w lutym 1454 roku. Miasta zrzeszone w Związku Pruskim wypowiedziały posłuszeństwo Zakonowi Krzyżackiemu i domagały się protekcji Polski i polskiego króla. Powstanie wybuchło 5 lutego w Toruniu, a kolejnego dnia w Gdańsku. Niedługo później upadła twierdza gdańska. To wywołało poruszenie wśród Krzyżaków, którzy zmuszeni byli odpowiedzieć zbrojnie na bunt.

Bunt w Prusach

Tymczasem oddziały z Gdańska obsadziły Tczew, który przeszedł także na stronę Związku. Po nim o protekcję Związku wystąpiły kolejne miasteczka, takie jak Tuchowa, Bytów, Puck czy Lębork. Jeszcze w lutym pod władzą Związku Pruskiego znalazło się całe Pomorze.

15 lutego rada miasta Chojnice została obalona przez zbuntowane cechy rzemieślnicze. Komtur Jan Rabe przeniósł wówczas swą siedzibę do Człuchowa. Tę twierdzę, podobnie jak warownie w Czarnem i Debrznie zostały jednak zajęte przez siły gdańskie do 26 lutego.

Kazimierz Jagiellończyk. Rysunek Jana Matejki

Pod koniec lutego wielki komtur Saksonii Fryderyk von Polenz, zastawiając Nową Marchię Brandenburgii, zyskał pieniądze na opłacenie wojsk najemnych. Żołnierze ci wkroczyli na Pomorze pod wodzą Henricha Reuss von Plauena, krewnego wielkiego szpitalnika Zakonu, Henricha Reuss von Plauena. Ta akcja wywołała zamieszanie wśród przywódców Związku Pruskiego, jak i pomorskiego rycerstwa. W obawie przed nadciągającymi Krzyżakami, 23 marca 1454 roku rada miasta Chojnice poddała gród Zakonowi. Miasto miało strategiczne znaczenie dla działań wojennych na Pomorzu. Było to trzecie, obok Malborka i Sztumu, najważniejsze miasto w regionie. Liderzy Związku Pruskiego zmuszeni byli przemyśleć swoją strategię. Wkrótce rozpoczęto oblężenie Malborka, a w sierpniu zdobyto krzyżacki Sztum. Był to początek trwającej wiele lat polsko-krzyżackiej wojny, która przeszła do historii jako wojna trzynastoletnia.

Bitwa pod Chojnicami

W sprawie Chojnic ustalono – podczas narady przedstawicieli Związku Pruskiego z królem Polski Kazimierzem Jagiellończykiem – że to Polacy wezmą na siebie ciężar odbicia tej twierdzy. Związek miał w tym czasie kontynuować oblężenie Malborka. Król zwołał wówczas pospolite ruszenie z Kujaw i ziemi dobrzyńskiej i na czele tych sił ruszył pod Chojnice (przeciwko tej decyzji protestował kardynał Zbigniew Oleśnicki). Miasto nie zamierzało się poddać, a Krzyżacy odpierali wszystkie ataki wojsk polskich.

Król zmuszony był zwołać kolejnych rycerzy, tym razem z Wielkopolski. Koncentracja sił polskich miała nastąpić w Cerekwicy. Tam jednak szlachta, wykorzystując trudną sytuację, w jakiej znalazł się władca, zmusiła go do wydania kolejnych przywilejów. Jej postulaty nie były jednak zupełnie sprzeczne z zamierzeniami Kazimierza. Król, podobnie jak szlachta, chciał bowiem zmniejszenia roli sejmów walnych, a co za tym idzie roli magnaterii w rządzeniu państwem, i przeniesienia pewnych prerogatyw na sejmiki ziemskie, gdzie dominowała szlachta. Po spełnieniu żądań szlachty, która od zgody króla na wydanie przywileju uzależniała udział w dalszych walkach, pospolite ruszenie ruszyło ponownie pod Chojnice. Tam czekały już wojska zakonne. 18 września 1454 roku zaczęła się bitwa pod Chojnicami.

Bitwa pod Chojnicami, wojna trzynastoletnia

Jako pierwsi do walki ruszyli Polacy, którym brakowało jednak koordynacji oraz głównego dowódcy. Siła polskiej kawalerii zmiotła co prawda sporą część krzyżackiej jazdy, ale radość była krótka. Reszta wrogiej kawalerii wycofała się wówczas za tabory, po czym, dysponując wozami, bronią strzelecką i artylerią, ruszyła do ataku na polską jazdę. Jednocześnie do ataku na obóz oraz tyły Polaków ruszyła krzyżacka załoga z Chojnic.

Ten manewr wywołał panikę wśród części polskiego rycerstwa, które rzuciło się do ucieczki. Król, który brał udział w bitwie, zmuszony był zbiec z pola walki. W bitwie zginęło pond trzy tysiące polskich rycerzy i zaledwie 100 zakonnych. Krzyżacy zdobyli ponadto cały obóz polski, gdzie znajdowały się m.in. chorągwie, broń, artyleria, a nawet osobiste rzeczy króla Kazimierza.

Bitwa pod Chojnicami była jedną z największych klęsk militarnych w dziejach Polski. Był to jednak dopiero początek wojny trzynastoletniej. Ostatecznie, dzięki umiejętnej dyplomacji prowadzonej przez Kazimierza Jagiellończyka, ale też w wyniku problemów finansowych Zakonu, Królestwo Polskie odzyskało inicjatywę. Ostatecznie to Polska w wojnie trzynastoletniej triumfowała. 31 grudnia 1466 roku Polska i Zakon podpisały tzw. drugi pokój toruński, na mocy którego Zakon musiał zrzec się połowy ziem pruskich (tj. Pomorza Gdańskiego, ziemi chełmińskiej, ziemi michałowskiej i Warmii), a z reszty ziem złożyć hołd lenny Królestwu Polskiemu.

Czytaj też:
Siała postrach na średniowiecznych traktach. Kobieta hersztem bandy zbójców
Czytaj też:
Wyprawa była skazana na klęskę. Czy młodego króla oszukano?
Czytaj też:
Najbogatsze wesele średniowiecza. Panną młodą była polska królewna

Opracowała: Anna Szczepańska
Źródło: DoRzeczy.pl