Ukrywał się 9 lat. Osamę bin Ladena zdradziło pranie

Ukrywał się 9 lat. Osamę bin Ladena zdradziło pranie

Dodano: 
Osama bin Laden (po prawo) w towarzystwie pakistańskiego dziennikarza
Osama bin Laden (po prawo) w towarzystwie pakistańskiego dziennikarza Źródło: Wikimedia Commons / Hamid Mir
Najgroźniejszy terrorysta świata, twórca Al-kaidy, odpowiedzialny za ataki z 2001 roku na wieżowce World Trade Center w Nowym Jorku ukrywał się przez niemal dekadę. Wpadł, ponieważ żony wywieszały na sznurze jego pranie.

„Nie rozumiem, dlaczego ludzie biorą tylko jedną żonę. Jeśli weźmiesz cztery żony, żyjesz jak pan młody” – miał mawiać Osama bin Laden.

Kilka żon, większy kłopot?

Nie zawsze bin Laden (czy Usama ibn Ladin) był tego zdania. Jego dzieciństwo było zaprzeczeniem korzyści wynikających z wielożeństwa. Jego ojciec, który dorobił się fortuny na firmie budowlanej, miał 4 żony, przynajmniej 20 kochanek i 54 dzieci. Osama urodził się w 1957 roku, a jego matką była 17-letnia wówczas Allia Ghanem. Jak syn powiedział o niej po latach: „nie była żoną Koranu, ale konkubiną”. Gdy Osama miał 3 lata, ojciec odrzucił jego matkę, która została z dzieckiem sama, choć majętny biznesmen zabezpieczył syna finansowo.

Bin Laden miał przyznać później, że posiadanie kilku żon jest jak najbardziej wskazane, a błędy popełniał jego ojciec. Postanowił więc nie iść w jego ślady i założyć przykładną rodzinę.

W 2001 roku bin Laden mieszkał w Afganistanie z trzema żonami. Dwie starsze — Khairiah Sabar (52 lata) była psychologiem dziecięcym i porzuciła ugruntowaną karierę, aby go poślubić, a Siham al-Sharif (44 lata) była poetką i posiadała tytuł doktora w gramatyce koranicznej. To właśnie Siham pomagała bin Ladenowi redagować przemówienia, deklaracje religijne i zachęcać do planów globalnego dżihadu. Trzecią żoną było 17-letnia Amal el-Sadah pochodząca z Jemenu. Dla niej bin Laden starał się być „w formie” i zażywał różne specyfiki.

„Wypił Avenę, syrop z owsa, który, jak twierdził, ma działanie podobne do Viagry oraz zjadł duże ilości oliwek, które miały dawać podobne rezultaty. Regularnie nakładał też farbę ‘Just for Men’ na swoją brodę” – pisze Peter Bergen w swojej książce „Kariera i upadek Osamy bin Ladena”.

Po 11 września 2001 roku i ataku na Nowy Jork, w którym zginęło 2977 osób, bin Laden ukrywał się w afgańskich górach i północnym Pakistanie. Jego rodzina przebywała w różnych miejscach, rozrzucona w kilku krajach. Jednak w 2004 roku terrorysta czuł się coraz bardziej bezpieczny i pewny, że Stany Zjednoczone dawno zgubiły jego trop.

Dziwna posiadłość

Właśnie wtedy najbardziej poszukiwany człowiek na świecie rozkazał swojemu ochroniarzowi, Ibrahimowi kupić ziemię, zatrudnić architekta i zbudować fortecę wystarczająco dużą, by pomieścić rodzinę, którą zamierzał połączyć w Abbottabad w Pakistanie. Ibrahim zabrał się do pracy, wnosząc na swoje nazwisko zakup nieruchomości wartej 50 tys. dolarów i projektując dom zgodnie ze zaleceniami swojego szefa. Miał on 2 piętra, 4 sypialnie na parterze, 4 kolejne na pierwszym piętrze ­– każda posiadała własną łazienkę. Na najwyższym piętrze znajdowała się sypialnia, łazienka, gabinet i taras do użytku bin Ladena. W 2005 roku członkowie rodziny zaczęli się wprowadzać.

Ibrahim, był rzekomo właścicielem posiadłości. Jego brat Abrar oraz ich żony i dzieci regularnie przychodzili i odchodzili. Ale mieszkali w małym aneksie, a nie w głównym budynku.

Przestrzegano rygorystycznych środków bezpieczeństwa, aby nie zwracać na siebie uwagi. Bin Ladenowie rzadko, jeśli w ogóle, opuszczali posiadłość — z wyjątkiem Amali, która dwukrotnie przebywała w szpitalu podczas porodów, zawsze pod przybranym nazwiskiem i udając głuchotę, aby uniknąć niezręcznych pytań.

W ten sposób bin Laden mieszkał dość wygodnie przez kilka lat, lecz CIA nie porzuciła śledztwa. W 2010 roku pakistański informator w zatłoczonym mieście Peszawar zauważył mężczyznę, którego uważano za Ibrahima, długoletniego ochroniarza bin Ladena.

W sierpniu 2010 roku biały jeep Ibrahima doprowadził CIA do wysokich na 18 stóp ścian pokrytych drutem kolczastym. Na miejscu zauważono 3 kobiety i 8 dzieci.

Nieruchomość odznaczała się na tle innych posiadłości. Nie było w niej linii telefonicznych ani dostępu do Internetu, pomimo tego, że ktokolwiek ją zbudował, był z pewnością wystarczająco zamożny, by pozwolić sobie na taki „luksus”. Do tego zauważono na podwórzu, obok głównego domu, mniejszy dom. W głównym budynku uwagę zwracała bardzo mała ilość okien i dziwny balkon na najwyższym piętrze – z trzech stron otoczony murem.

Śmieci i pranie

CIA założyła kryjówkę w pobliżu tajemniczego kompleksu, aby przeprowadzić obserwacje. Zauważono, że podczas, gdy wszyscy sąsiedzi wokół wystawiają regularnie śmieci przed posesje, w tajemniczym budynku śmieci nigdy się nie pojawiały – musiały być więc na miejscu palone.

Do tego w niewielkiej fortecy znajdowała się mała farma, gdzie prócz warzyw, hodowano kurczaki, a nawet krowy. To wszystko zaczęło układać się w logiczną całość. Ostateczną wskazówką, że w murach dziwnego domu znajduje się bin Laden były jednak… sznury do bielizny. Każdego dnia kobiety wywieszały na nich damskie ubrania, bieliznę dziecięcą i pieluchy, a także shalwar kameez, strój noszony przez mężczyzn. Było to znacznie więcej niż mogły nosić, zauważone wcześniej, 3 kobiety i 8 dzieci.

„Po ponad dziewięciu latach ukrywania Osama bin Laden został zdradzony przez pranie swojej rodziny”. – pisze Peter Bergen – „Kto wie, co wydarzyłoby się, gdyby bin Laden pomyślał o podarowaniu swoim żonom suszarki do ubrań”.

Czytaj też:
Siostra zakonna więziona przez dżihadystów żyje. Pierwszy sygnał od trzech lat
Czytaj też:
Biden: Nie ISIS, nie Al Kaida. Biali suprematyści są najgroźniejsi

Źródło: DoRzeczy.pl