Antysanacyjna koalicja "wielkich". Jaki był cel?

Antysanacyjna koalicja "wielkich". Jaki był cel?

Dodano: 
Zjednoczenie Narodowe-Front Morges. Wiec z okazji Święta Żołnierza w Warszawie; przemawia płk Izydor Modelski. Lipiec 1936 r
Zjednoczenie Narodowe-Front Morges. Wiec z okazji Święta Żołnierza w Warszawie; przemawia płk Izydor Modelski. Lipiec 1936 r Źródło: Wikimedia Commons
W Morges w Szwajcarii, w willi Riond-Bosson należącej do Ignacego Jana Paderewskiego, 16 lutego 1936 roku doszło do spotkania polityków i oficerów stojących w opozycji do władz sanacyjnych rządzących Polską od niemal dekady.

Przynajmniej od 1929 roku, opozycja próbowała stworzyć wspólny front przeciwko piłsudczykom. Nie było to łatwe, zwłaszcza wobec narastającej nagonki na polityków opozycyjnych. Wewnętrzne spory jeszcze bardziej pogarszały sprawę. Koalicja zwana Centrolewem, w skład której weszły partie PPS, PSL „Wyzwolenie”, PSL „Piast” i chadecja, szybko się rozpadła.

Szansa na zjednoczenie?

W 1936 roku z pomysłem ponownego zjednoczenia środowisk antysanacyjnych, wyszedł generał Władysław Sikorski. Miał on nadzieję na stworzenie szerokiej koalicji, w skład której weszliby ludzie ze wszystkich obozów, od socjalistów do narodowców. Sikorski liczył na to, że sanacja po śmierci Piłsudskiego jest osłabiona i łatwiej uda się ją odsunąć od władzy. Generał dostrzegał coraz trudniejszą sytuację Polski na arenie międzynarodowej, głównie z powodu znacznego wzmocnienia Niemiec. Był zdania, że następcy Józefa Piłsudskiego nie poradzą sobie z coraz większymi wyzwaniami, jakie stoją przed Polską.

Generałowie: Marian Kukiel, Władysław Sikorski, Tadeusz Klimecki i Stanisław Ujejski. 1942 rok

Drugim inicjatorem porozumienia, nazwanego Frontem Morgesm był światowej sławy kompozytor i były polski premier, Ignacy Jan Paderewski, który w owym czasie mieszkał już w Szwajcarii. W pierwszych rozmowach o wspólnej, antypiłsudczykowskiej koalicji, wzięli udział gospodarz willi Riond-Bosson Paderewski, generał Sikorski, generał Józef Haller i były premier Wincenty Witos. Rozmówcy zgodzili się, że w Polsce należy powrócić do demokracji, przeprowadzić uczciwe, wolne wybory oraz rozpocząć reformy społeczne.

Drugie spotkanie odbyło się niedługo potem na terenie Czechosłowacji. Do Frontu Morges dołączyli kolejni politycy, m.in. Wojciech Korfanty, Karol Popiel, generał Marian Januszajtis, pułkownik Izydor Modelski i Włodzimierz Marszewski.

Pomysły na Polskę

Choć zgodzono się, że po wyborach prezydentem miałby zostać Ignacy Jan Paderewski, a premierem Wincenty Witos, dużo kontrowersji wzbudzały kwestie polityki zagranicznej. Generał Sikorski uważał, że należy budować sojusz pomiędzy Polską, Czechosłowacją, Francją i Rumunią, ale takie rozwiązanie nie podobało się środowiskom narodowym. Chadecy i ludowcy odrzucali zaś możliwość zbliżenia ze Związkiem Sowieckim.

Wincenty Witos (w środku) podczas procesu brzeskiego

Ani w Szwajcarii, ani w Czechosłowacji nie wypracowano żadnego konkretnego rozwiązania. Narodowcy i ludowcy nie zaangażowali się w prace Frontu Morges, lecz obserwowali „rozwój wypadków”. Bardziej trwałym rezultatem spotkań Frontu Morges było utworzenie koalicji Stronnictwa Pracy – z połączenia Polskiego Stronnictwa Chrześcijańskiej Demokracji, Związku Hallerczyków i Narodowej Partii Robotniczej. Koalicja nie zyskała jednak większego poparcia w polskim społeczeństwie.

Front Morges nie wpłynął w znaczący sposób na życie polityczne w kraju, choć już po wybuchu drugiej wojny światowej, generał Sikorski powołał we Francji Radę Narodową, na której czele stanął Paderewski. Sam Sikorski został premierem rządu na emigracji. Do współpracy z nimi włączyło się wielu polityków zainteresowanych wcześniej koalicją w ramach Frontu Morges.

Czytaj też:
Na drodze do Niepodległej. Kamienie milowe naszej wolności
Czytaj też:
Zagadkowa śmierć generała. Po zamachu majowym trafił do więzienia
Czytaj też:
Jedynie czyn ma znaczenie

Opracowała: Anna Szczepańska
Źródło: DoRzeczy.pl