Było to starcie księcia Litwy Witolda Kiejstutowicza z armią władcy Złotej Ordy Temüra Kutługa i wspierającego go emira Edygeja. Było efektem polityki Litwina, który wykorzystując przejściowy spokój w walkach z Krzyżakami, zmierzał do podporządkowania sobie terenów państwa mongolskiego, trapionego okrutnymi walkami o władzę. W 1395 r. jego kolejny chan Tochtamysz został pobity przez Tamerlana, władcę Samarkandy i twórcę azjatyckiego imperium. Uciekł na Krym, władza zaś nad Złotą Ordą dostała się w ręce wspomnianego Temüra Kutługa. Tochtamysz zawarł układ sojuszniczy z księciem Witoldem, który zamierzał uczynić z Litwy największą potęgę na wschodzie Europy, zjednoczyć księstwa ruskie, podbijając nawet rosnącą w siłę Moskwę, zerwać unię polsko-litewską i wreszcie ogłosić się królem. „Pobijemy cara Temüra Kutługa, odbierzemy mu carstwo i posadzimy na tronie Tochtamysza, on zaś posadzi mnie na tronie całej Rusi” – powiedział.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.

