Niefrasobliwość polskich organizacji niepodległościowych wobec ich penetracji przez wywiad komunistyczny była wprost porażająca.
Struktury NKWD, maskowane wywiadem PPR i GL-AL, nastawione były nie tyle na działalność antyniemiecką, ile dekonspirację organizacji polskich. Sowieci doskonale zdawali sobie sprawę, że skuteczność ich podopiecznych z PPR w zdobywaniu materiałów przeciwko Niemcom była znikoma. Co innego zaś wobec polskiego podziemia. Tu w grę wchodziły znajomości przedwojennych środowisk i realiów, a nawet możliwości wynikające z powiązań rodzinnych. I rola komunistów „polskich” była nieoceniona.
Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
