Czerwcowe „kamasze”

Czerwcowe „kamasze”

Dodano: 
Władze PRL podczas pochodu pierwszomajowego w 1963 roku. Stoją m.in. Władysław Gomułka, Józef Cyrankiewicz
Władze PRL podczas pochodu pierwszomajowego w 1963 roku. Stoją m.in. Władysław Gomułka, Józef Cyrankiewicz Źródło: NAC
Grzegorz Majchrzak W roku 1976 władze PRL znów zdecydowały się wysłać wybrane grupy na przeszkolenie wojskowe. Nie chodziło jednak bynajmniej o służbę wojskową, lecz o pozbawienie wolności osób, które – jak podejrzewano – mogą przyczynić się do „niepokojów” po podniesieniu cen.

Represyjne wysyłanie do wojska ma w Polsce Ludowej długą historię. Pierwsi byli w latach 1950–1958 żołnierze górnicy, skierowani do batalionów pracy oraz batalionów górniczych. Z kolei od 1959 r. – co miało być zresztą pomysłem późniejszego głównego „architekta” stanu wojennego, czyli Wojciecha Jaruzelskiego – do specjalnych jednostek wojskowych kierowano kleryków. Po raz kolejny po tę formę represji sięgnięto po Marcu ’68 oraz – na mniejszą skalę – po Grudniu ’70. A po raz ostatni – przynajmniej w szerszej, zorganizowanej skali – w 1982 r. Nadal jednak ta forma represji pozostaje mało znana. Tak też jest w przypadku kolejnej „branki” z czerwca 1976 r., która miała nieco inny charakter od wcześniejszych. Przed planowanymi podwyżkami postanowiono tym razem wysłać kilka odmiennych od siebie grup. Jak potem wspominał Jacek Kuroń: „Specjalnie na tę okazję stworzono obóz polowy, w którym oprócz dysydenckiej inteligencji znaleźli się robotnicy, wskazani przez tajne służby, i złodzieje, recydywiści, których można było szybko rozpoznać, bo do oficerów zwracali się nawykowo »panie oddziałowy«. Przedziwne to było towarzystwo”.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.