Najstarszy "świadek" oblężenia Troi. To źródło starsze, niż przekazy pisane

Najstarszy "świadek" oblężenia Troi. To źródło starsze, niż przekazy pisane

Dodano: 
Waza z Mykonos
Waza z Mykonos Źródło: Wikimedia Commons
Waza z Mykonos jest starsza od wielu tekstów literackich. Stanowi wizualne świadectwo, jak antyczni Grecy opowiadali i interpretowali swoją mitologię. To nie tylko ilustracja, ale i komentarz do wojny z eposów Homera.

Zabytek znany jako Waza z Mykonos powstał w VII wieku p.n.e., w greckim okresie archaicznym, na długo przed złotym wiekiem Aten. Malowidła na wazie dowodzą, że legenda o koniu trojańskim była już wówczas szeroko znana i popularna. Homer w Iliadzie nie opisuje szczegółowo konia, czyni to dopiero w Odysei. Najpełniejszy opis konia trojańskiego zostawił później Wergiliusz w Eneidzie.

Odkrycie dekady

Latem 1961 roku robotnicy prowadzący prace ziemne w centrum miasta Mykonos na greckiej wyspie o tej samej nazwie natknęli się na niezwykłe znalezisko. Z ziemi wydobyto ogromny terakotowy pithos, czyli wielki dzban służący zazwyczaj do przechowywania zapasów. Tym razem naczynie zostało wykorzystane jako urna grobowa – wewnątrz znaleziono ludzkie kości. Dzban, datowany na około 675 rok p.n.e., okazał się jednym z najważniejszych zabytków starożytnej Grecji. Jego reliefy przedstawiają sceny z wojny trojańskiej, a na szyjce widnieje najstarsze znane do dziś przedstawienie słynnego konia trojańskiego.

Waza z Mykonos, scena z koniem trojańskim

Artefakt, znany dziś jako Waza z Mykonos, ma 140 centymetrów wysokości. Co kluczowe, zachowała się w znakomitym stanie. Obecnie stanowi największą atrakcję Archeologicznego Muzeum Mykonos. Jego odkrycie dostarczyło archeologom i historykom sztuki bezcennego wglądu w to, jak Grecy epoki archaicznej postrzegali mit o upadku Troi, jeden z najbardziej znanych greckich mitów.

Różne poziomy narracji

Twórca wazy szczegółowo zaplanował kompozycję, dzieląc swoją opowieść na trzy poziomy. Historię „zapisaną” na wazie powinno czytać się od góry do dołu, niczym jak starożytny komiks.

W górnej części, między uchwytami, na szyjce naczynia, artysta umieścił centralną scenę: ogromnego konia. Z otworów w jego korpusie wychylają się głowy greckich wojowników. Wokół konia] stoją inni żołnierze z okrągłymi tarczami i włóczniami, gotowi do działania. To moment kulminacyjny podstępu Odyseusza: Grecy, udając odwrót, pozostawili Trojańczykom „dar”, który skrywał w śmiertelne niebezpieczeństwo dla miasta. Jest to najwcześniejsze znane wyobrażenie tego motywu w sztuce, powstałe jeszcze przed utrwaleniem wielu wersji literackich.

W środkowej części wazy, na jej korpusie, rozciągają się trzy pasy reliefów. Tu obrazy zmieniają się. Znikają tarcze i włócznie, a zamiast bitwy widzimy raczej brutalną rzeź. Greccy wojownicy napadają na bezbronne kobiety i dzieci. Kobiety o długich włosach wznoszą ręce w geście rozpaczy, próbując osłonić najmłodszych. Co ciekawe, w żadnej scenie nie pojawia się uzbrojony trojański wojownik. Artysta nie narysował walki, lecz zilustrował egzekucje bezbronnych mieszkańców miasta.

W dolnej części waza jest gładka i nieozdobiona. Najprawdopodobniej naczynie było częściowo zakopane w ziemi, więc dekoracja nie była tam potrzebna.

Odnosi się wrażenie, że artysta poprzez dobór scen skupia się nie na samej wojnie i walkach miedzy Grekami i mieszkańcami Troi, lecz na cierpieniu ofiar, szczególnie kobiet i dzieci. Badacze są zdania, że jest zabieg celowy, który miał wywołać w osobach oglądających wazę poruszenie i współczucie wobec niesprawiedliwie zabitych.

Czytaj też:
Niesamowite odkrycie. Czy to miejsce, gdzie sobór odbywał się 1700 lat temu?
Czytaj też:
Miecz dosłownie wbity w ziemię. Jest starszy niż państwo polskie

Opracowała: Anna Szczepańska
Źródło: DoRzeczy.pl