Nieudolna pokazówa sądowa
  • Piotr SemkaAutor:Piotr Semka

Nieudolna pokazówa sądowa

Dodano: 
Poznański Czerwiec 1956 roku - pierwszy w PRL strajk generalny i demonstracje uliczne krwawo stłumione przez wojsko i milicję.
Poznański Czerwiec 1956 roku - pierwszy w PRL strajk generalny i demonstracje uliczne krwawo stłumione przez wojsko i milicję. Źródło: Wikipedia / Domena publiczna
Władze postanowiły surowo ukarać uczestników antykomunistycznych zajść. Procesy pokazowe okazały się jednak kompletną „klapą” i ośmieszyły aparat państwowy

Dziś nie potrafimy sobie wyobrazić, jak wielkim szokiem dla komunistów był w czerwcu 1956 r. wybuch, do którego doszło wśród robotników z Poznania. Po pierwsze, zryw ten zdemaskował kłamstwo władzy o robotniczym charakterze nowego państwa. Po drugie, w trakcie zajść demonstranci z bronią w ręku zaatakowali ośrodki komunistycznej władzy. Po trzecie wreszcie, rewolta poznańska pokazała, że kruszącego się monolitu polskiego stalinizmu nie da się niczym zaklajstrować.

Odpowiedzią władz PRL najpierw była furia, a potem brutalna zemsta. Komuniści kazali strzelać do ludzi, potem nadeszła fala aresztowań i wreszcie władze wzięły się do przygotowywania procesów pokazowych, które miały udowodnić, że rewolta była inspirowana przez obce siły.

Liczbę demonstrujących ocenia się na 100 tys. osób, przeciwko którym rzucono 10 tys. żołnierzy i 400 czołgów. Według najnowszych ustaleń Instytutu Pamięci Narodowej w trakcie tłumienia protestów zginęło co najmniej 58 osób (ujęci są w tej liczbie również ranni, którzy zmarli potem w następstwie odniesionych obrażeń). O skali reakcji władz na bunt świadczą proporcje wśród osób, które poniosły śmierć. Zginęło aż 50 cywilów, a po drugiej stronie tylko czterech żołnierzy, jeden milicjant i trzech funkcjonariuszy komunistycznej bezpieki. Co najmniej 239 osób zostało rannych.

Prokuratorski kij

Tylko dzięki zachowanym archiwom UB wiemy, jak szeroka była skala rozmaitych wystąpień solidarnościowych z Poznaniem na terenie całej Polski. Biuletyny Komitetu do spraw Bezpieczeństwa Publicznego, sporządzone dla członków elity władzy PRL, uwieczniły liczne takie wydarzenia. Przykładowo: w nieodległym od Poznania Kościanie wykryto napis: „Poznań 28 VI 1956 – Niech żyje rewolucja”. Raport z 16 lipca 1956 r. informował, że na terenie jednej z kopalni w ówczesnym Stalinogrodzie ktoś wykonał napis o treści: „Powtórzymy wam Poznań”.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu miesięcznika Historia Do Rzeczy.