Tajemniczy pochówek kremacyjny. "To jedyne takie miejsce"

Tajemniczy pochówek kremacyjny. "To jedyne takie miejsce"

Dodano: 
Malawi - miejsce, gdzie znaleziono pochówek kremacyjny sprzed 9500 lat
Malawi - miejsce, gdzie znaleziono pochówek kremacyjny sprzed 9500 lat Źródło: Jacob Davis / Uniwersytet Yale
Stos pogrzebowy mający 9500 lat znaleziono na terenie Malawi. Naukowcy są zaskoczeni złożonością rytuałów praktykowanych przez dawne społeczności łowców-zbieraczy żyjących w tej części Afryki.

Międzynarodowy zespół badaczy pod kierownictwem Jessiki Thompson, paleoantropolog z Uniwersytetu Yale, udokumentował pierwsze dowody celowej kremacji wśród afrykańskich łowców-zbieraczy. Naukowcy znaleźli liczący 9500 lat stos grobowy u podnóża góry Hora w północnym Malawi. To stanowisko to najwcześniejszy znany dowód na praktykowanie kremacji znaleziony na terenie Afryki i zarazem najstarszy tego typu stos zawierający szczątki dorosłych osobników zidentyfikowany na świecie.

Przełomowe dowody

Jak dotąd najstarsze znane spalone szczątki ludzkie, datowane na około 40 tysięcy lat, znaleziono w jeziorze Mungo w Australii. Natomiast najstarsze celowo zbudowane stosy pogrzebowe, mające około 11500 lat, znaleziono w miejscu zwanym Xaasaa Na' na Alasce, gdzie skremowano dziecko.

W kontekście afrykańskim najstarsze, definitywnie zidentyfikowane kremacje znane dotychczas, odkryto we wschodniej Afryce, i datuje się je na 3300 lat wstecz; stanowisko to związane jest ze społecznością pasterzy. Kremacja jako taka to natomiast rzadkie zjawisko wśród łowców-zbieraczy. Palenie szczątków uważane jest za bardziej powszechne w społeczeństwach charakteryzujących się bardziej złożonymi praktykami i dysponującymi bardziej rozwiniętymi technologiami (narzędziami).

Aby zrekonstruować ówczesne praktyki pogrzebowe łowców-zbieraczy z południowej Afryki badacze wykorzystali techniki archeologiczne, geoprzestrzenne, kryminalistyczne i bioantropologiczne.

Badania prowadzone na przestrzeni ostatnich lat, rozpoczęte w 2016 roku, wykazały, że osadnictwo człowieka na tym miejscu rozpoczęło się około 21 tysięcy lat temu. Po czasie zmieniono je w cmentarzysko, które istniało od około 16 tysięcy do 8 tysięcy lat temu. W miejscu tym, zwanym Hora 1, dokonywano w większości pochówków szkieletowych. Stos kremacyjny sprzed 9500 lat, wyraźnie kontrastuje z tym schematem.

Badania wykazały, że stos kremacyjny miał wielkość większego łóżka. Na miejscu znaleziono szczątki jednej osoby, kobiety w wieku 18-60 lat o wzroście 1,52 m. Zmiany termiczne kości i wzory ich złamań wskazują, że ciało zostało skremowane przed rozpoczęciem rozkładu, prawdopodobnie w ciągu kilku dni po śmierci. Ciekawostką jest, że wśród pozostałości kości brakowało fragmentów zębów i kości czaszki. Badacze wysuwają hipotezę, że głowa została celowo usunięta przed spaleniem ciała.

Dalsze badania udowodniły, że w miejscu, gdzie rozpalono stos pogrzebowy przez kolejnych kilkaset lat rozpalano regularnie duże ogniska. Zdaniem zespołu, ten wzorzec sugeruje, że miejsce to zachowało swoje znaczenie w zbiorowej pamięci grupy i było uznawane za miejsce o znaczeniu rytualnym.

Niemniej jednak, konkretna motywacja, która skłoniła tamtych łowców-zbieraczy do potraktowania tej konkretnej kobiety w tak wyjątkowy sposób, pozostaje zagadką. Kontrast między kremacją a kompletnymi pochówkami praktykowanymi w tym samym miejscu przez tysiąclecia rodzi pytania, na które naukowcy wciąż nie znają odpowiedzi. Kim była tajemnicza kobieta, która zasłużyła na inny pochówek niż wszyscy pozostali?

Czytaj też:
Najstarsza sztuka naskalna świata. Zaskakujące wyniki badań
Czytaj też:
Życie na skraju imperium. Fascynujące odkrycia przy Murze Hadriana
Czytaj też:
Gehenna chrześcijan na Czarnym Lądzie

Opracowała: Anna Szczepańska
Źródło: DoRzeczy.pl / labrujulaverde.com