Cmentarz z pierwszej wojny w Bieszczadach. Zapomniane miejsce

Cmentarz z pierwszej wojny w Bieszczadach. Zapomniane miejsce

Dodano: 
Wykopaliska w Szczawnem. Archeolodzy z UJ znaleźli cmentarz z czasów I wojny światowej
Wykopaliska w Szczawnem. Archeolodzy z UJ znaleźli cmentarz z czasów I wojny światowej Źródło: Uniwersytet Jagielloński
Archeolodzy z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie znaleźli nieznany dotąd cmentarz wojenny w Szczawnem. Badacze odkryli groby żołnierzy trzech armii.

W bieszczadzkiej miejscowości Szczawne na Podkarpaciu archeolodzy z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego odnaleźli zapomniany cmentarz z czasów pierwszej wojny światowej. W ponad 20 jamach grobowych spoczywają szczątki około 50 żołnierzy armii austro-węgierskiej, rosyjskiej i niemieckiej. Informacje o znalezisku podano kilka dni temu, w lipcu 2026 roku.

Zaskakujące odkrycie

Historia poszukiwań w tym miejscu sięga 2025 roku. W ramach projektu „Groby i cmentarze wojenne w kraju”, w Archiwum Obwodu Lwowskiego odnaleziono oryginalny plan nekropolii. Dokumentacja wskazywała teren przy dawnej cerkwi. Na tej podstawie zespół z Politechniki Warszawskiej przeprowadził lotnicze skanowanie laserowe LiDAR. Po usunięciu warstwy roślinności cyfrowy model terenu ujawnił regularne zapadnięcia – zarysy mogił ukrytych pod ziemią od ponad stu lat.

Wykopaliska, kierowane przez dr. Marcina Czarnowicza, potwierdziły istnienie ponad 20 jam grobowych. Przedmioty znalezione przy pochówkach to fragmenty mundurów, dystynkcje i nakrycia głowy. Pozwoliły one ustalić przynależność poległych do trzech armii. Największym zaskoczeniem okazała się obecność Niemców. Dotąd sądzono, że tzw. Korpus Beskidzki działał głównie na terenie dzisiejszej Słowacji. Archiwa i odkrycia archeologiczne dowodzą jednak, że 9 i 10 maja 1915 roku ciężkie walki toczyły się także w rejonie Szczawnego i Rzepedzi. Po stronie niemieckiej zginęło wówczas ponad 100 żołnierzy.

Szczególnie cenne są pochówki ze śladami leczenia i zabiegów chirurgicznych. Zdaniem badaczy to pierwszy materialny dowód, że na cmentarzach wzdłuż strategicznej linii kolejowej Przemyśl–Lwów–Budapeszt grzebano także rannych, którzy zmarli podczas ewakuacji do szpitali w głębi monarchii habsburskiej. Nie wszyscy pochowani w Szczawnem zginęli więc bezpośrednio na polu bitwy.

Cmentarz powstał na miejscu starszej cerkwi, poświęconej prawdopodobnie około 1875 roku i zniszczonej w pożarze (o czym świadczą ślady spalenizny w gruncie). Regularną nekropolię urządzono tu w latach 1917-1918, gdy austro-węgierskie służby porządkowały prowizoryczne pochówki. Przez lata o istnieniu cmentarza mówił miejscowy leśnik i regionalista Edward Orłowski. Analiza archiwów wykazała jednak, że wskazywał on najpewniej inny, tymczasowy grób założony zaraz po walkach 1915 roku na cmentarzu parafialnym.

Wśród najlepiej zachowanych zabytków znalazły się niemieckie hełmy oraz fragment kołnierza munduru z dystynkcjami austro-węgierskiego oficera. Po konserwacji trafią one do Izby Pamięci w Komańczy, tworzonej we współpracy Gminnego Ośrodka Kultury z Instytutem Archeologii UJ.

Obok badań na cmentarzu, prowadzono również badania znajdującego się w pobliżu pobojowiska. Archeolodzy udokumentowali dobrze zachowane okopy armii rosyjskiej, odnaleźli łyżki i elementy wyposażenia, a w jednym z okopów nawet słomę liczącą 111 lat, która izolowała żołnierzy od wilgotnego gruntu. Ustalono też dokładny przebieg ataków podczas pierwszej ofensywy karpackiej w styczniu 1915 roku.

Badania to już siódmy sezon współpracy Uniwersytetu Jagiellońskiego z gminą Komańcza. Trwają rozmowy z władzami województwa podkarpackiego o upamiętnieniu miejsca. W miejscu znaleziska ma zostać ustawiony krzyż, tablice informacyjne. Odprawione ma również zostać nabożeństwo w intencji pochowanych na cmentarzu. Kolejnym krokiem będzie ustalenie, kim byli żołnierze pochowani w Szczawnem, co może się udać dzięki dokumentom z archiwum we Lwowie.

Czytaj też:
"Fejkowe" szczątki i nazistowski kult. Tak Niemcy manipulowali archeologią
Czytaj też:
Śladami zbrodni i walk
Czytaj też:
Iluzja spokoju. Po co Polska podpisała pakt o nieagresji z ZSRS?

Opracowała: Anna Szczepańska
Źródło: DoRzeczy.pl