Zmarł zapomniany i opuszczony. Nie chciano go nawet pochować w Polsce

Zmarł zapomniany i opuszczony. Nie chciano go nawet pochować w Polsce

Dodano: 
Śmierć Stanisława Augusta Poniatowskiego, obraz pędzla Marcello Bacciarellego
Śmierć Stanisława Augusta Poniatowskiego, obraz pędzla Marcello Bacciarellego Źródło: Wikipedia / Domena publiczna
Zmarł 12 lutego 1798 roku w Petersburgu, zapomniany niemal przez wszystkich, zmuszony do biernej obserwacji upadku swojego państwa. Stanisław August Poniatowski to, jakkolwiek byśmy nie oceniali jego panowania, jeden z najnieszczęśliwszych polskich monarchów.

Przez jednych uważany za władcę nieudolnego i zupełnie zależnego od Rosji, przez innych traktowany jako postać tragiczna. Ocena jego rządów oraz wyborów, jakie podejmował cały czas są kwestią sporną.

Ostatnie lata

W styczniu 1795 roku Stanisław August Poniatowski został przez Rosjan zmuszony do wyjazdu do Grodna (od dwóch lat miasto to należało już do Rosji). Caryca Katarzyna II pozbawiła króla Stanisława nawet pozorów władzy. W Grodnie król był pod stałym nadzorem Rosjan, którzy śledzili każdy jego ruch. Wszystkie spotkania były skrupulatnie kontrolowane. Nikołaj Repnin, który od lat był sprawcą wielu nieszczęść Rzeczpospolitej, doglądał Poniatowskiego także w Grodnie. Zauważał, raportując o tym Katarzynie, że król „miota się między nadzieją a rozpaczą”.

Król Stanisław August Poniatowski w Petersburgu, mal. Jan Czesław Moniuszko

Stanisław August Poniatowski został zmuszony do podpisania aktu abdykacji. Choć wiedział, że upadek Rzeczpospolitej staje się faktem, nie sądził, że będzie musiał podpisywać taki dokument, a jeśli nawet – to caryca pozwoli wyjechać mu z Rosji.

Tak się nie stało. Akt abdykacji Stanisław August Poniatowski podpisał 25 listopada 1795 roku, w rocznicę swój koronacji (oraz w dniu imieniny Katarzyny). Autorem tekstu abdykacji był Nikołaj Repnin. Wcześniejsze wersje, które spisał król, były przez Repnina konsekwentnie odrzucane.

Stanisław August Poniatowski nie opuścił już Rosji. Mieszkał w Petersburgu, przebywał czasami w Moskwie, zapraszany na carski dwór przez kolejnego cara, Pawła I. Król zmarł 12 lutego 1798 roku, znajdując się w powszechnej pogardzie.

Jego szczątki sprowadzono do Polski dopiero w 1938 roku. Odmówiono mu miejsca na Wawelu, a nawet w katedrze św. Jana. Szczątki Stanisława Augusta Poniatowskiego pochowano nocą, niemal po kryjomu, na cmentarzu w Wołczynie, gdzie król się urodził. Dopiero w latach 90. XX wieku szczątki króla przeniesione zostały do katedry św. Jana w Warszawie.

Abdykacja ostatniego króla

Tekst abdykacji Stanisława Augusta Poniatowskiego

Stanisław August Poniatowski, mal. Marcello Bacciarelli

My, Stanisław August, z Bożej Łaski Król Polski, Wielki Książe Litewski et c., et c., et c.

Nie szukając w ciągu królowania naszego innych korzyści lub zamiarów, jak stać się użytecznym ojczyźnie Naszej, byliśmy także tego zdania, iż opuścić należy tron w okolicznościach, w których rozumieliśmy, że oddalenie Nasze przyłoży się do powiększenia szczęścia współziomków Naszych lub też przynajmniej umniejsza ich nieszczęścia; przekonani teraz, że pieczołowitość Nasza na nic się ojczyźnie Naszej nie przyda, kiedy nieszczęśliwa zdarzona w niej insurekcja pogrążyła ją w teraźniejszy stan zniszczenia, i rozważywszy, że środki względem przyszłego losu Polski koniecznie potrzebne z powodu naglących okoliczności, a od Najjaśniejszej Imperatorowej Wszech Rosji i innych sąsiednich mocarstw przedsięwzięte, jedynymi są do przywrócenia pokoju i spokojności współobywatelom Naszym, których dobro zawsze było najmilszym przedmiotem starań Naszych — postanowiliśmy przeto z przywiązania do spokojności publicznej oświadczyć, tak jako też niniejszym aktem najuroczyściej ogłaszamy, że wolnie i z własnej woli wyrzekamy się bez ekscepcji wszelkich praw Naszych do Korony Polskiej, do Wielkiego Księstwa Litewskiego i innych należących do nich krajów, jako też znajdujących się w nich posesji i przynależytości; akt ten uroczysty abdykacji korony i rządu Polski w ręce Najjaśniejszej Imperatorowej Wszech Rosji składamy dobrowolnie i z tą rzetelnością, która postępowaniem Naszym w całym życiu kierowała. Zstępując z tronu, dopełniamy ostatniego obowiązku królewskiej godności, zaklinając Najjaśniejszą Imperatorową, ażeby macierzyńską swą dobroczynność na tych rozciągnęła, których królem byliśmy, i to wielkości Jej duszy działanie wielkim swym sprzymierzeńcom udzieliła. Akt niniejszy dla większego waloru podpisaliśmy i pieczęć nań Nasza wycisnąć rozkazaliśmy.

Działo się to w Grodnie dnia 25 listopada, a roku 32 panowania Naszego

Stanisław August, król.

Czytaj też:
Jatka pod Pruską Iławą. Tysiące żołnierzy ginęło na mrozie
Czytaj też:
Jego krótkie panowanie było przełomowe. Kto zlecił zabicie polskiego króla?
Czytaj też:
Malarz "stepowej legendy". Nikt wobec jego obrazów nie przechodzi obojętnie

Opracowała: Anna Szczepańska
Źródło: DoRzeczy.pl