Najdłuższa i najbardziej absurdalna wojna świata. Trwała 335 lat

Najdłuższa i najbardziej absurdalna wojna świata. Trwała 335 lat

Dodano: 
Wyspy Scilly należące do Wielkiej Brytanii
Wyspy Scilly należące do Wielkiej Brytanii Źródło: Wikimedia Commons / Roantrum, CC BY-SA 2.0
Wojna trzysta trzydziestopięcioletnia to określenie formalnego stanu wojny, który trwał między Holandią a Wyspami Scilly, położonymi u południowo-zachodnich wybrzeży Wielkiej Brytanii. Z pewnością można ją zaliczyć do najdziwniejszych „wojen” w dziejach

Choć w świetle prawa można by uznać, że wojna trwała 335 lat, to przez ten czas nie oddano ani jednego strzału. Oficjalny traktat pokojowy między stronami podpisano dopiero w 1986 roku.

Krótka historia długiej „wojny”

Początków wojny należy doszukiwać się w angielskiej wojnie domowej, która toczyła się w Wielkiej Brytanii pomiędzy rojalistami a stronnikami Olivera Cromwella w latach 1642–1651. Kiedy wojska stojące po stronie Cromwella zajęły już niemal całą Wielką Brytanię, po stronie króla wciąż trwała Kornwalia jako ostatnia twierdza rojalistów. Ostatecznie jednak i ten bastion padł, a pozostałe siły wierne monarchii zostały zmuszone do odwrotu na Wyspy Scilly, które leżały u wybrzeży Kornwalii i były własnością rojalisty Johna Granville'a.

Król Anglii Karol I Stuart (w centrum w niebieskim pasie) przed bitwą pod Edgehill. Mal. Charles Landseer

W tamtym czasie Zjednoczone Prowincje Niderlandów była stały po stronie sił Cromwella. Nie było to całkiem bezinteresowne, Holandia bowiem korzystała ze wsparcia Anglików w czasie wojny osiemdziesięcioletniej przeciwko Hiszpanii, ale nawet, kiedy Traktat z Münster (30 stycznia 1648 roku) potwierdził niezależność Holandii od Hiszpanii. Holandia dalej starała się utrzymać sojusz z Anglią. Gdy na Wyspach wybuchła wojna domowa, Niderlandy stanęły po stronie „parlamentarzystów”, uważając, że mają oni większą szansę wygrać konflikt.

Gdy siły rojalistów dotarły do Wysp Scilly, do walki z nimi ruszyły wojska holenderskie. 30 marca 1651 roku porucznik-admirał Maarten Harpertszoon Tromp przybył na Wyspy Scilly, aby zażądać od floty rojalistycznej odszkodowania za skonfiskowane holenderskie statki i towary. Otrzymał on takie prerogatywy, które pozwalały my wypowiedzieć wojnę rojalistom, jeśli nie otrzyma od nich satysfakcjonującej odpowiedzi. Z racji, że stronnicy króla odmówili jakichkolwiek rozmów, admirał Tromp w imieniu Niderlandów wypowiedział wojnę Wyspom Scilly, na których wówczas stacjonowało większość rojalistów. Fakt ten został odnotowany, lecz nie pociągnął za sobą żadnych konsekwencji. Wkrótce flota holenderska opuściła wody wokół wysp Scilly nie oddając zresztą wcześniej żadnego strzału i nie dążąc do „eskalacji” konfliktu.

W 1654 roku Holendrzy i Anglicy podpisali pokój, lecz jednocześnie w traktacie nie wspomnieli o stanie wojny między Holandią a Wyspami Scilly, jak gdyby ten konflikt ten nie wygasł.

Oliver Cromwell nad trumną króla Karola I Stuarta

Przez lata na Wyspach krążyła legenda, że miejsce to pozostaje w stanie wojny z Holandią, choć na kontynencie dawno o takim epizodzie zapomniano.

Dopiero w 1986 roku Roy Duncan, lokalny historyk i przewodniczący Rady Wysp Scilly, zbadał historię „wojny” z Holandią. Napisał też w tej sprawie do Ambasady Holandii w Londynie. Pracownicy ambasady holenderskiej odkryli, że rzeczywiście nigdy nie podpisano żadnego traktatu pokojowego. Wtedy też Duncan zaprosił holenderskiego ambasadora w Wielkiej Brytanii, Jonkheera Huydecopera, do odwiedzenia wysp i oficjalnego zakończenia „konfliktu”. Pokój ogłoszono 17 kwietnia 1986 roku, 335 lat po wypowiedzeniu wojny.

Choć o tej bezkrwawej wojnie mówi się, że jest najdłuższym konfliktem w dziejach, rodzi się pytanie, czy w ogóle sytuację tę można uważać za konflikt. Czy admirał otrzymał plenipotencje, aby wypowiedzieć wojnę Anglikom? I czy mógł ją wypowiedzieć tylko grupie wysp zależnych od innego państwa? Tak czy inaczej rzekoma wojna trwająca 335 lat jest obecnie jedną z turystycznych atrakcji wyspy i ciekawostką, która przyciąga w to miejsce zwiedzających.

Czytaj też:
Kobieta na czele armii. Sukcesu nie byłoby, gdyby nie jej fenomen
Czytaj też:
Początek wolności czy zniewolenia? Czym naprawdę była wolna elekcja?
Czytaj też:
Sensacyjny film. Nieznane wcześniej nagranie z pogrzebu Piłsudskiego

Opracowała: Anna Szczepańska
Źródło: DoRzeczy.pl