Panorama Racławicka. Malarski fenomen jako "sprawa polityczna"

Panorama Racławicka. Malarski fenomen jako "sprawa polityczna"

Dodano: 1
Zaproszenie na oglądanie Panoramy Racławickiej, 1894 rok
Zaproszenie na oglądanie Panoramy Racławickiej, 1894 rok Źródło: Muzeum Narodowe we Wrocławiu
Panorama Racławicka to jedno z najsłynniejszych malarskich dzieł, jakie przechowywane są w polskich muzeach. Co roku, aby zobaczyć Panoramę, tysiące turystów ustawia się w długich kolejkach. Dzieło Jana Styki i Wojciecha Kossaka przyciąga pasjonatów malarstwa, historii oraz wszystkich tych, którzy nie chcą ominąć jednego z ciekawszych obiektów na mapie Wrocławia.

Panorama Racławicka jest tłumnie odwiedzana przez setki osób każdego dnia, niemal przez cały rok. Pod wrocławską Rotundą – budynku specjalnie wzniesionym do wystawiania niezwykłego dzieła Jana Styki i Wojciecha Kossaka – wiele razy spotkać można tłum zwiedzających. Jak przygotować się do obejrzenia Panoramy Racławickiej? Kiedy najlepiej przyjechać do Wrocławia, aby w bardziej spokojniej atmosferze podziwiać wyjątkowy obraz? Czy bilety na Panoramę Racławicką można zarezerwować wcześniej? A także – nade wszystko – jaka jest historia obrazu Styki, Kossaka i wielu innych artystów? Kiedy Panorama Racławicka powstała i jak dotarła do Wrocławia? Na te pytania postaramy się odpowiedzieć w niniejszym artykule.

Panorama Racławicka – zwiedzanie

Panorama Racławicka to, jak już wspomniano, jedno z najczęściej oglądanych dzieł w Polsce. Spektakularny obraz grupy artystów, na czele z Janem Styką i Wojciechem Kossakiem, jest bardzo popularny zarówno wśród polskich, jak zagranicznych turystów. Niejednokrotnie zdarza się więc, że ktoś przyjeżdżający do Wrocławia (zwłaszcza w wakacje lub długie weekendy) chcąc obejrzeć Panoramę Racławicką, zmuszony jest ten zamiar porzucić. Dlaczego? Kiedy przybywa pod Rotundę, okazuje się bowiem, że kolejka chętnych jest zbyt długa, bilety na dany dzień zupełnie wyprzedane lub (ewentualnie) najbliższy możliwy termin zwiedzania przypada dopiero za kilka godzin, a nie każdy chce lub ma możliwość tak długo czekać.

Panorama racławicka po konserwacji

Oczywiście nie zawsze taka sytuacja ma miejsce (bywa, że bilety na seans kupimy „od ręki”, a już po kilkunastu minutach możemy oglądać Panoramę), jednak, aby uniknąć rozczarowania możemy kupić bilety wcześniej – na miejscu, w kasie biletowej lub online, na stronie internetowej Muzeum Narodowego we Wrocławiu w zakładce „Kup bilet”. Zarówno w kasie, jak przez internet możemy wybrać interesującą nas datę i godzinę zwiedzania.

Seans, w czasie którego dowiemy się od przewodnika o historii Panoramy Racławickiej, jej powstaniu oraz trudnych wojennych i powojennych losach dzieła, trwa 30 minut. Na jeden seans, na salę (platformę widokową) wpuszczana jest tylko określona liczba osób, dlatego więc bilety na oglądanie Panoramy kupuje się na konkretną godzinę.

Ceny biletów, według informacji na czerwiec 2023 roku, to: 50 zł (bilet normalny), 35 zł (bilet ulgowy) oraz 35 zł od osoby w przypadku biletu rodzinnego (tzn. dwoje rodziców lub opiekunów z dzieckiem/dziećmi w wieku 7–15 lat).

Co bardzo ważne i godne uwagi to fakt, że mając bilet na Panoramę Racławicką można zwiedzić bezpłatnie wystawy stałe w trzech wrocławskich muzeach: Muzeum Narodowym we Wrocławiu, Muzeum Etnograficznym i Pawilonie Czterech Kopuł (w ciągu 3 miesięcy od daty seansu wydrukowanej na bilecie).

Panorama Racławicka - historia

Panorama Racławicka, a właściwie „Bitwa pod Racławicami” została namalowana w latach 1893-1894 z okazji setnej rocznicy bitwy pod Racławicami – zwycięskiego dla Polaków, pod wodzą Tadeusza Kościuszki, starcia z czasów insurekcji kościuszkowskiej. Pomysłodawcą namalowania Panoramy Racławickiej, olbrzymiego obrazu o wymiarach 15x114 metrów, był znany lwowski malarz Jan Styka, który zaprosił do współpracy Wojciecha Kossaka. Pomagali im Ludwik Boller, Tadeusz Popiel, Zygmunt Rozwadowski, Teodor Axentowicz, Włodzimierz Tetmajer, Wincenty Wodzinowski i Michał Sozański.

Malarze - twórcy Panoramy Racławickiej na tle swojego dzieła. Lwów, jesień 1893

„Kiedy powziąłem myśl wykonania tego dzieła, nie szło mi jedynie o uświetnienie tryumfu oręża polskiego, bo zwycięstwa większe miała Polska w dziejach swoich, ale chodziło mi o to tylko, by wykazać, że tutaj przed stu laty złączyły się wszystkie stany dla obrony Ojczyzny, ale zależało mi na uświetnieniu imienia najwznioślejszego bohatera wolności, Kościuszki. Kościuszko tak ukochał tę ziemię, o której wolność walczył, że garść jej nosił na sercu aż do zgonu”. – mówił po zakończeniu prac nad „Bitwą pod Racławicami” Jan Styka.

Panorama Racławicka miała być gotowa na 100-lecie bitwy pod Racławicami, która rozegrała się w kwietniu 1794 roku. Obraz został zamówiony u Jana Styki przez Radę Miasta Lwowa. Był to czas, kiedy w modzie były panoramy prezentujące sceny batalistyczne. Twórcy panoram wykorzystywali – oprócz, rzecz jasna, narzędzi malarskich, także różnego rodzaju przedmioty i rekwizyty, które układano u stóp panoramy, co wywoływało wrażenie trójwymiarowości, zacierało granicę pomiędzy tym, co namalowane, a tym, co „realne”.

Styka do pracy nad Panoramą zaprosił Wojciecha Kossaka i kilku innych malarzy. Zanim artyści przystąpili do malowania, pojechali na miejsce bitwy i wykonali tam liczne szkice, aby później móc wiernie oddać wszystkie szczegóły. Do pracy przy Panoramie zatrudniono ponadto historyków oraz znawców XIX-wiecznego umundurowania i uzbrojenia, z którymi konsultowano wygląd niemal każdej postaci.

Fragment "Bitwy pod Racławicami" (Panoramy Racławickiej. Mal. Jan Styka, Wojciecha Kossak

„Bitwa pod Racławicami” to potężne dzieło. Obraz został namalowany na płótnie żaglowym, które pod koniec XIX wieku sprowadzono z Belgii w 14 kawałkach, które później zszyto. Panorama Racławicka ma wymiary 120 metrów na 15 metrów. Jan Styka namalował około 30 procent obrazu. Pozostałe (niespełna) 70 procent to dzieło Wojciecha Kossaka. Niektóre elementy zostały zaś namalowane przez innych malarzy, jak Ludwik Boller, Tadeusz Popiel, Zygmunt Rozwadowski, Teodor Axentowicz, Włodzimierz Tetmajer i Wincenty Wodzinowski.

Aby zaprezentować Panoramę Racławicką, specjalnie dla niej (na terenie Parku Stryjeńskiego we Lwowie) wybudowana została rotunda według projektu Ludwika Baldwina-Ramułta. Dzieło Styki i Kossaka zostało wystawione po raz pierwszy 5 czerwca 1894 roku. Dwa lata później „Bitwa pod Racławicami” ruszyła do Budapesztu na wystawę czasową, gdzie spotkała się z bardzo entuzjastycznym przyjęciem.

Kwestia polityczna

W czasie II wojny światowej Panorama Racławicka uległa pewnym zniszczeniom podczas bombardowań Lwowa. Aby nie uległa całkowitej dewastacji, zdemontowano ją z miejsca ekspozycji. „Bitwa pod Racławicami” była przechowywana w klasztorze bernardynów we Lwowie.

Rotunda Panoramy Racławickiej, Wrocław

Po zakończeniu II wojny światowej Lwów znalazł się w rękach ZSRS. Dzięki staraniom Polaków, część polskich dzieł sztuki wróciła z Lwowa do Polski. W 1946 roku znalazła się w wśród nich Panorama Racławicka. Przez wiele lat – z racji braku odpowiedniego miejsca dla ekspozycji ponad stumetrowego dzieła – Panorama przeleżała w magazynie Muzeum Narodowego we Wrocławiu.

Ekspozycja Panoramy Racławickiej była zresztą kwestią „polityczną”. Dzieło to prezentowało przecież triumf polskiego oręża nad wojskami rosyjskimi. Z tego względu Związek Sowiecki bardzo niechętnie spoglądał na chęć ponownego wystawienia obrazu. Choć konkurs na projekt pawilonu, w którym wyeksponowana byłaby Panorama przeprowadzono już w połowie lat 50., to prace nad budową rotundy trwały niezwykle długo i były co rusz wstrzymywane. Dopiero na początku lat 80. podjęto decyzję o wystawieniu Panoramy Racławickiej. Prace nad bardzo zniszczonym płótnem prowadziło aż 25 konserwatorów, lecz nawet mimo to trwały one niemal pięć lat. Panoramę Racławicką udostępniono zwiedzającym dopiero 14 czerwca 1985 roku. Przez dwa lata od otwarcia Rotundy (projekt pawilonu autorstwa Ewy Dziekońskiej i Marka Dziekońskiego), obraz Kossaka i Styki obejrzało milion osób.

Czytaj też:
Pałac Kultury i Nauki. Budowa i funkcjonowanie symbolu zniewolenia
Czytaj też:
Zabytki, nietypowe miejsca - 10 propozycji. Czy słyszałeś o wszystkich?
Czytaj też:
Krzyżtopór. Piękne ruiny, bogata historia. Warto je zobaczyć

Źródło: DoRzeczy.pl / Muzeum Narodowe we Wrocławiu