Jerzy Kalibabka uwielbiał płeć piękną, ale jeszcze bardziej kochał złoto. Jego wspólniczki twierdziły, że na widok szlachetnego metalu „coś dziwnego się z nim działo” i zachowywał się jak człowiek uzależniony.
Poza tym tryb życia, jaki prowadził, wymagał stałego dopływu dużych środków finansowych, a wyroby jubilerskie najłatwiej było spieniężyć.
Artykuł został opublikowany w 11/2022 wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
Źródło: DoRzeczy.pl
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.

