Śladami Marca Polo

Śladami Marca Polo

Dodano: 
Wielki Mur w okolicy Jinshanling.
Wielki Mur w okolicy Jinshanling. Źródło: Wikimedia Commons / Severin.stalder
Z Jackiem Pałkiewiczem, podróżnikiem i pisarzem rozmawia Piotr Włoczyk.

PIOTR WŁOCZYK: Co pana tak napędza już od półwiecza?

JACEK PAŁKIEWICZ: Ktoś napisał, że Pałkiewicz nie urodził się, aby żyć w ustabilizowanej egzystencji, wciąż szuka egzotycznych krain i ludzi osiadłych w regionach odległych zarówno w sensie geograficznym, jak i czasowym. A przy tym przygody i silnych przeżyć. Właśnie obchodzę 50-lecie reporterskich podróży i widzę, że egzystowałem tak, jakbym miał tylko jeden dzień życia i nic do stracenia. Poznałem smak epoki wiktoriańskiej, wojażowałem na wielbłądach, w indiańskim czółnie lub na jakach w Bhutanie, a na wietnamskiej zatoce Ha Long pływałem ostatnią dżonką. Poznałem świat, który już odszedł do historii. To wszystko wygląda atrakcyjnie na zdjęciach, ale w sumie to ciężki chleb, gdzie spartańskie warunki, logistyczne trudności, niepewność, upały, głód i wysiłek fizyczny, a także napięcia, pot, strach i stres należą do codzienności. Bez pasji, wrodzonej dociekliwości i determinacji trudno byłoby sobie z tym wszystkim poradzić.

Rok 1996 to bez wątpienia ważna data w pańskim życiu zawodowym. Dlaczego tak bardzo zainteresowała pana właśnie Amazonka?

W pewnym momencie ze zdumieniem dopatrzyłem się, że w czasach, kiedy człowiek wylądował na Księżycu i satelita fotografuje każdy metr kwadratowy planety, świat miał jeszcze mgliste i zagmatwane pojęcie o źródle Amazonki, a nauczyciele geografii wciąż mieli dylemat, która rzeka jest dłuższa: Nil czy Amazonka. Wtedy rzuciłem wyzwanie Amazonii i postanowiłem spróbować rozwiać wątpliwości, wypełniając treścią białą plamę na mapie świata. Współczesna hydrologia wymaga, aby określając źródłowy odcinek rzeki głównej, uwzględnić nie tylko jej długość czy natężenie przepływu, lecz także wiele innych kryteriów. Nasza międzynarodowa grupa naukowców zebrała wystarczające dowody, aby rozwiązać narosłe sporne punkty. Po ich szerokiej weryfikacji odkrycie zostało zatwierdzone przez peruwiańskie instytucje.

Trzeba jednak przyznać, że to odkrycie ma swoje grono krytyków w świecie nauki...

Takich rzeczy nie można oficjalnie zarejestrować, nie stworzono bowiem dla nich urzędu patentowego. A trzeba pamiętać, że każda nowa prawda naukowa wprowadza dużo zamieszania w obwarowanym zwykle na ortodoksyjnych pozycjach świecie wiedzy. Jest jak transatlantyk: by zmienić kurs, potrzebuje sporo czasu. Musi się ugruntować w powszechnej świadomości i dopiero wtedy stanie się uznanym elementem kanonu wiedzy. Bezspornie rozwikłanie zagadki największej i najdłuższej rzeki świata tworzy wyrazisty epizod w moim curriculum.

Cały wywiad dostępny jest w 38/2022 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Rozmawiał: Piotr Włoczyk
 0