Kolejny tajemniczy zgon w PRL. Komu wadził działacz chłopski?

Kolejny tajemniczy zgon w PRL. Komu wadził działacz chłopski?

Dodano: 
Piotr Bartoszcze (stoi, w bluzie z paskami) wśród uczestników strajku okupacyjnego działaczy NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” w siedzibie Wojewódzkiego Komitetu Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego w Bydgoszczy (16 III - 7 IV 1981)
Piotr Bartoszcze (stoi, w bluzie z paskami) wśród uczestników strajku okupacyjnego działaczy NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” w siedzibie Wojewódzkiego Komitetu Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego w Bydgoszczy (16 III - 7 IV 1981) Źródło: Instytut Pamięci Narodowej / Z kolekcji Mirosława Burczyńskiego (fotografia z zasobu IPN)
Piotr Bartoszcze zginął w tajemniczych okolicznościach 7 lub 8 lutego 1984 roku w Sławęcinie. Do dzisiaj nie wiadomo, kto odpowiada za jego śmierć. Czy jego oprawcy wciąż żyją i są bezkarni?

Piotr Bartoszcze był jednym z najbardziej zasłużonych działaczy „Solidarności”. Pracował na rzecz poprawy losu rolników, zachęcał ich do działalności opozycyjnej, sprzeciwu wobec represji władz.

Wewnętrzny bunt i „Solidarność”

Piotr Bartoszcze urodził się 14 kwietnia 1950 roku w Jaroszewicach. Pochodził z rodziny rolniczej, był synem Michała i Genowefy. Po ukończeniu szkoły zawodowej w Inowrocławiu włączył się w działalność społeczną. Po fali strajków, a później po podpisaniu porozumień sierpniowych 1980 roku, współtworzył na Kujawach NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność Chłopska”. W kwietniu 1981 roku został jednym z sygnatariuszy porozumień bydgoskich, które doprowadziły do rejestracji tego związku.

Po wprowadzeniu stanu wojennego wraz z bratem Romanem ukrywał się, a potem został internowany. Po zwolnieniu w listopadzie 1982 roku nie porzucił działalności opozycyjnej. Działał w konspiracji, wydając i kolportując podziemne pismo „Żywią i Bronią”, które stanowiło ważny głos rolników-opozycjonistów w PRL. Cały czas był inwigilowany przez Służbę Bezpieczeństwa.

„Nieznani sprawcy”. Jak zawsze

W nocy z 7 na 8 lutego 1984 roku, podczas rozwożenia kolejnych numerów „Żywią i Bronią” swoją syreną Bosto, Bartoszcze zniknął bez wieści. Następnego dnia rano sąsiedzi znaleźli uszkodzony samochód, a 9 lutego ciało Piotra Bartoszcze zostało odnalezione w studzience melioracyjnej. Ciało nosiło ślady pobicia i duszenia, co rodziło podejrzenia, że został zamordowany.

Piotr Bartoszcze. Fot. IPN

Peerelowska, komunistyczna prokuratura uznała śmierć Bartoszcze za nieszczęśliwy wypadek. Przekonywano, że rzekomo był pod wpływem alkoholu, wpadł do studzienki i udusił się. Te ustalenia budziły poważne wątpliwości krewnych, znajomych i opozycji. Wskazywano m.in. na ślady butów należące do innych osób oraz uszkodzenia pojazdu.

Szczególnie kwestia rzekomego spożycia alkoholu rodziła wiele podejrzeń. Jak wszyscy nieoficjalnie już wiedzieli, mordy polityczne w PRL dokonywane były zazwyczaj w taki sposób, aby okoliczności śmierci kompromitowały ofiarę. „Śmierć po libacji alkoholowej” była jednym z najczęściej wykorzystywanych przez SB motywów.

Postępowanie w sprawie śmierci Piotra Bartoszcze wznowiono w 1990 roku, ale znowu szybko je umorzono, mimo iż eksperci stwierdzali błędy pierwotnego śledztwa. W 2017 roku Instytut Pamięci Narodowej uznał, że do śmierci przyczyniły się osoby trzecie, co wskazuje na zabójstwo z motywów politycznych związanych z jego działalnością opozycyjną.

„W opinii, jaką dysponują prokuratorzy IPN, do śmierci przyczyniły się osoby trzecie, co wskazuje na zabójstwo Piotra Bartoszcze. Nie ma przesłanek wskazujących na kryminalne okoliczności zdarzenia. Wysoce prawdopodobne jest, iż doszło do niego ze względu na wcześniejszą działalność opozycyjną Piotra Bartoszcze” – przekazał wówczas IPN.

Po „transformacji” Bartoszcze został pośmiertnie odznaczony przez prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski i Krzyżem Wolności i Solidarności za walkę o wolność i prawa rolników.

Czytaj też:
Całe życie na pasku Moskwy
Czytaj też:
Piłowanie Kościoła. Tak komuniści próbowali zgiąć niepokornych księży
Czytaj też:
Szykany, prześladowania i walka o polskość. Trudna posługa Prymasa Tysiąclecia

Opracowała: Anna Szczepańska
Źródło: DoRzeczy.pl / IPN