Symbol polskich Tatr. Czy kolej na Kasprowy pozostanie w polskich rękach?

Symbol polskich Tatr. Czy kolej na Kasprowy pozostanie w polskich rękach?

Dodano: 
Kasprowy Wierch - kolejka linowa na szczyt z Kuźnic. Zdjęcie z lat 50
Kasprowy Wierch - kolejka linowa na szczyt z Kuźnic. Zdjęcie z lat 50 Źródło: Wikimedia Commons
Bez niej trudno wyobrazić sobie tatrzański krajobraz. I choć przez ostatnie niemal 90 lat przeszła kilka poważnych metamorfoz, to wciąż widoki z niej zachwycają turystów tak samo. Czy kolejce na Kasprowy Wierch ponownie grozi prywatyzacja?

W roku 2013 Polskie Koleje Linowe zostały sprywatyzowane przez rząd PO-PSL. 99,77 procent akcji PKL trafiło ostatecznie do spółki Altura z Luksemburga, co wywołało oburzenie sporej części mieszkańców Podhala i innych zakątków Polski (0,22 procent akcji należało do podhalańskich samorządów).

W 2018 roku akcje PKL kupił Polski Fundusz Rozwoju S.A. (jest to polska spółka akcyjna należąca do Skarbu Państwa). Niestety nad kultową kolejką znowu zawisło widmo sprzedaży. Pod koniec 2025 roku w mediach pojawiały się informacje, że rząd Donalda Tuska rozważa nownie rozważa pozbycie się przedsiębiorstwa. Tym razem chodzi o wejście na giełdę, które może pozbawić Skarb Państwa kontroli nad spółką.

– Uczestniczyłem w spotkaniu z prezesami Polskiego Funduszu Rozwoju. Informowali oni nas w jego trakcie, że prowadzone są analizy dotyczące debiutu giełdowego Polskich Kolei Linowych. Ja jasno wyraziłem swoje wątpliwości. Pamiętam, jakie napięcia wywołało przejęcie PKL przez fundusz MID Europa. To był trudny moment w historii Zakopanego – powiedział prezydent miasta Łukasz Filipowicz. Władze Zakopanego są mniejszościowym udziałowcem PKL i posiadają 0,3 proc. wszystkich udziałów. Dzięki temu Filipowicz miał szasnę dowiedzieć się o planach PFR.

Fundacja nie zaprzeczyła ani nie potwierdziła doniesień o możliwym giełdowym debiucie PKL. W odpowiedzi na pytania mediów stwierdziła jedynie, że "jako inwestor finansowy i instytucja rozwojowa należąca do Skarbu Państwa regularnie analizuje różne scenariusze rozwoju swoich spółek portfelowych", które dotyczą także PKL. Fundusz zapewnia, że nawet w przypadku wejścia na giełdę PFN zakłada zachowanie większościowej kontroli nad PKL.

Kontrowersje wokół kolei

Budowa kolei na Kasprowy Wierch

Kolej linowa na Kasprowy Wierch to pomysł, który narodził się w głowie prezesa Polskiego Związku Narciarskiego i wiceministra komunikacji, Aleksandra Bobkowskiego. Był on oddanym narciarstwu działaczem, zapalonym miłośnikiem sportów zimowych, szczególnie narciarstwa i propagatorem tej aktywności w Polsce. Dzięki niemu Zakopane dwukrotnie w dwudziestoleciu międzywojennym otrzymało organizację mistrzostw świata: w 1929 i w 1939 roku. To także m.in. dzięki zaangażowaniu Bobkowskiego powstały zakopiańskie skocznie na zboczach Krokwi.

Wiosną 1934 roku na zlecenie Ministerstwa Komunikacji przeprowadzono badania terenowe na zboczach Kasprowego Wierchu. Dokonano pomiarów i ustalono przebieg trasy, która miała biec kolej. Trochę ponad rok później zdecydowano, iż budowa kolei linowej na Kasprowy może wkrótce się rozpocząć.

Budową kolei zajęła się specjalnie powołana do tego spółka pod nazwą „Towarzystwo Budowy i Eksploatacji Kolei Linowej Zakopane (Kuźnice) – Kasprowy Wierch”. Udziałowcami w spółce byli: Polskie Koleje Państwowe, Liga Popierania Turystyki, Polskie Biuro Podróży "Orbis", Towarzystwo Krzewienia Narciarstwa oraz gdańska stocznia. Kierownictwo budowy kolei ustanowiło swoją siedzibę w Kuźnicach, gdzie miała znajdować się stacja początkowa. W lipcu 1935 roku przewidywano, że budowa całej inwestycji potrwa siedem miesięcy. Jak na ówczesne (i nie tylko ówczesne) czasy był to czas rekordowo krótki.

Do pracy potrzebnych było wiele osób. Robotników zaczęło brakować nawet na Podhalu, więc ściągano ich z Krakowa, Tarnowa czy Wilna. Prace rozpoczęto 1 sierpnia 1935 roku. W budowie kolei na Kasprowy Wierch brało udział około tysiąc osób.

Materiały potrzebne do budowy były wwożone samochodami na Myślenickie Turnie. Stamtąd, przy mocy furmanek, ładunki były transportowane do doliny Gąsienicowej, skąd już na własnych plecach robotnicy wnosili je wyżej. Prace prowadzono na trzy zmiany, po 16 godzin dziennie.

Koszt budowy kolei wyniósł 3,5 miliona złotych. Zwrócił się w ciągu niecałych trzech lat.

Sam pomysł budowy kolei linowej, a co dopiero jego realizacja wywołały w Polsce bardzo ostry spór. Protestowały liczne organizacje, działacze związani z ochroną przyrody, towarzystwa naukowe i turystyczne. Polskiemu rządowi, który ostatecznie wyraził zgodę na tę inwestycję, zarzucono łamanie prawa i szeregu ustaw. W proteście do dymisji podała się cała ówczesna Państwowa Rada Ochrony Przyrody. To wszystko budowy jednak nie zatrzymało. Tatry się zmieniały, choć wielu ludziom te zmiany się nie podobały. Pojawiały się głosy, że góry nie muszą być przecież dla każdego, a budowa takich ułatwień jak kolej linowa, czy tzw. ceprostrada (droga nad Morskie Oko) to tylko krzywdząca przyrodę infrastruktura.

Kolej na Kasprowy Wierch

Polska Kolej Linowa

Kolejka na Kasprowy Wierch była pierwszą tego typu inwestycją w Polsce i sześćdziesiątą na świecie.

Trasa z Kuźnic na Kasprowy Wierch składa się z dwóch odcinków: z Kuźnic na Myślenickie Turnie i z Myślenickich Turni na Kasprowy Wierch. Trasa została podzielona na dwie części, gdyż kolej musi poruszać się w linii prostej.

Odcinek pierwszy został uruchomiony 26 lutego 1936 roku. Wszystkie prace zakończono 29 lutego. Pierwsi pasażerowie wjechali z Kuźnic na Kasprowy Wierch 15 marca 1936 roku.

Długość trasy kolei na Kasprowy wynosi niecałe 4253 metry. Pokonuje ona 936 metrów różnicy poziomów.

Przez ponad 70 lat kolej przewiozła ponad 38 milionów pasażerów. Na początku 2007 roku rozpoczęto gruntowną modernizację koeli, którą zakończono 15 grudnia 2007 roku. Oficjalnego otwarcia nowej kolei linowej dokonał 18 stycznia 2008 roku prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński.

Czytaj też:
Legendarna postać Zakopanego. Bez niego stolica Tatr nie byłaby taka, jaką znamy
Czytaj też:
Człowiek, który pokazał Polakom Tatry. Ojciec górskiej turystyki
Czytaj też:
Romantyczna, przekłamana legenda. Prawda o nim była zupełnie inna

Opracowała: Anna Szczepańska
Źródło: DoRzeczy.pl