Helenie Kowalskiej, która w zakonie przyjęła imiona Maria Faustyna, Pan Jezus objawił się 280 razy. Wiele widzeń związanych było z powstaniem wizerunku Chrystusa. Pierwsze z nich miało miejsce 22 lutego 1931 roku, kiedy siostra mieszkała w Płocku. „Wieczorem, kiedy byłam w celi, ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej. Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach. Z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony, a drugi blady. W milczeniu wpatrywałam się w Pana. Dusza moja była przejęta bojaźnią, ale i radością wielką. Po chwili powiedział mi Jezus: Wymaluj obraz według rysunku, który widzisz z podpisem: »Jezu, ufam Tobie«. Pragnę, aby ten Obraz czczono najpierw w kaplicy waszej i na całym świecie” („Dzienniczek”, 47).
Faustyna nie była w stanie spełnić woli Jezusa. Choć zwierzyła się z widzenia siostrze przełożonej, a ta chciała dać Faustynie farby i płótno, to zadanie przerastało umiejętności przyszłej świętej.
Przypadkowe (?) zdarzenia
Obraz powstał jednak trzy lata później. Faustyna mieszkała wtedy w domu swego zgromadzenia w Wilnie. Tam spotkała spowiednika i przewodnika duchowego, ks. Michała Sopoćkę. To on skontaktował Faustynę ze swym znajomym malarzem, Eugeniuszem Kazimirowskim. „Wiedziony raczej ciekawością, jaki to będzie obraz, niż wiarą w prawdziwość widzeń Siostry Faustyny, postanowiłem przystąpić do namalowania tego obrazu. Porozumiałem się z mieszkającym w jednym ze mną domu artystą malarzem Eugeniuszem Kazimirowskim” – wspominał w swoim „Dzienniku” Sopoćko.
Jak widać, nie tylko bł. Michał Sopoćko nie rozeznał od razu prawdziwości widzeń Faustyny. Nie było w tym jednak nic dziwnego, czy to wtedy, czy dzisiaj. Nie jest łatwo rozpoznać prawdziwe widzenia od manipulacji czy nawet zaburzeń psychicznych. Z czasem ks. Sopoćko zrozumiał, że Faustyna naprawdę dostąpiła łaski rozmowy z Bogiem. Prosił ją, aby dowiedziała się od Pana Jezusa, jak dokładnie powinien wyglądać Jego obraz.
Początkowo św. Faustyna nie była zadowolona z efektów pracy malarza. „Kiedy byłam u tego malarza, który maluje ten obraz, i zobaczyłam, że nie jest tak piękny, jakim jest Jezus – zasmuciłam się tym bardzo, jednak ukryłam to w sercu głęboko – pisała s. Faustyna. – Kiedyśmy wyszły od tego malarza […], zaraz udałam się do kaplicy i napłakałam się bardzo. Rzekłam do Pana: Kto Cię wymaluje tak pięknym, jakim jesteś? – Wtem usłyszałam takie słowa: Nie w piękności farby ani pędzla jest wielkość tego obrazu, ale w łasce mojej”.
Obraz Pana Jezusa Miłosiernego pędzla Eugeniusza Kazimirowskiego po raz pierwszy obraz został pokazany publicznie w Wilnie w Ostrej Bramie w 1935 roku, w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, czyli w dniu, który wedle życzenia Jezusa miał zostać ogłoszony świętem Miłosierdzia Bożego. Działo się to podczas uroczystości zakończenia Jubileuszu Odkupienia Świata, które miały miejsce od 25 do 27 kwietnia 1935 roku. Kiedy obraz został wystawiony, ks. Sopoćko wygłosił kazanie na temat Miłosierdzia Bożego.
Dzięki staraniom ks. Sopoćki w kolejnym roku, w pierwszą niedzielę po Wielkiej Nocy, obraz został umieszczony na stałe w kościele św. Michała Archanioła. Ze względu na brak zgody abp. wileńskiego Romualda Jałbrzykowskiego na ekspozycję w świątyni obraz wisiał przez jakiś czas w zakrystii. Dzięki dalszym staraniom ks. Sopoćki powieszono go jednak w kościele, po prawej stronie prezbiterium, obok wielkiego ołtarza. 4 kwietnia 1937 roku obraz konsekrowano. Tak spełniło się życzenie Jezusa, który przykazał s. Faustynie: „Chcę, aby ten obraz […] był uroczyście poświęcony w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, ta niedziela ma być Świętem Miłosierdzia”.
Przetrwał cudem
W trakcie drugiej wojny światowej obraz przeleżał na strychu jednego z domów, wykupiony przez parafianki od kościelnego stróża. Po 1945 roku wciąż groziły mu zniszczenie lub konfiskata. Obraz uratowała s. Cecylia Obuchowska (zmarła niedawno w wieku 104 lat), która wywiozła go do Nowej Rudy (dziś na terenie Białorusi). W tamtejszej parafii obraz znajdował się do 1986 roku. Wydaje się, że i tam tylko cudem ocalał. Historia ta jest niezwykła. W 1970 roku bowiem komunistyczne władze zdecydowały o przerobieniu kościoła na magazyn i przeniesieniu całego wyposażenia do świątyni w Porzeczu. Obraz Jezusa wisiał jednak tak wysoko, że nikt nie był w stanie go stamtąd zdjąć. Siostra Cecylia obawiała się, że nawet mimo zostanie zniszczony. W końcu, z inną zakonnicą, s. Teresą, oraz z zaprzyjaźnionym człowiekiem, który miał tego dnia pełnić rolę kierowcy, postanowiły przeprowadzić „podmianę”. Plan obmyśliła s. Teresa. „Przez chóry wlazłyśmy na strych i demontowałyśmy część drewnianej ściany. Potem wciągnęłyśmy oryginał i powiesiłyśmy zamiast niego przygotowaną wcześniej kopię. Na szczęście obraz nie był ciężki. Wyjęłyśmy go z ramy i zwinęłyśmy” – wspominała później s. Cecylia.
Towarzyszący im pan Wacław zawiózł je samochodem do Grodna, gdzie zakonnice wsiadły do pociągu do Wilna. Po kilku nerwowych godzinach dotarły do kościoła św. Ducha, gdzie przygotowano już miejsce na cudowny obraz.
W 2005 roku, pomimo protestów mieszkających na Litwie Polaków, obraz Jezusa Miłosiernego został przeniesiony do nowo powstałego sanktuarium Bożego Miłosierdzia, czyli kościoła pw. Świętej Trójcy. Po przenosinach zdecydowano o zakryciu polskiego napisu „Jezu, ufam Tobie”.
Obraz pędzla Kazimirowskiego jest pierwszym wizerunkiem Jezusa Miłosiernego namalowanym wedle wskazówek s. Faustyny. Nie jest to jednak obraz jedyny. Najbardziej znany jest obraz Adolfa Hyły, który powstał w 1944 roku i znajduje się w krakowskim sanktuarium w Łagiewnikach. Po nich namalowano także wiele innych wizerunków miłosiernego Jezusa, jednak te pierwsza te wizerunki pozostają najbardziej znane i najbardziej rozpowszechnione.
Czytaj też:
Uroczystość nad uroczystościami. Radość Zmartwychwstania PańskiegoCzytaj też:
Ludzi siłą wyciągano z kościołów. Rosjanie krwawo stłumili pokojową manifestacjęCzytaj też:
Święty biskup. Dlaczego Stanisław ze Szczepanowa zginął?
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
