Cud inżynierii. O tej inwestycji marzyli już faraonowie

Cud inżynierii. O tej inwestycji marzyli już faraonowie

Dodano: 
Brytyjski pancernik HMS „Howe” płynie przez Kanał Sueski na Pacyfik w 1944 roku
Brytyjski pancernik HMS „Howe” płynie przez Kanał Sueski na Pacyfik w 1944 roku Źródło: Wikimedia Commons
Budowa Kanału Sueskiego kosztowała ponad dwukrotnie więcej niż pierwotnie zakładano, a jednak mimo to, inwestycja "spłaciła się" błyskawicznie, zmieniając jednocześnie układ sił na świecie.

Kiedy 25 kwietnia 1859 roku, w miejscu, gdzie dziś leży Port Said, rozpoczęła się budowa Kanału Sueskiego, niewielu wierzyło, że człowiek jest w stanie pokonać pustynię. Przekopanie przesmyku było wyzwaniem, które wymagało nie tylko „przesunięcia” milionów ton ziemi, ale i zmian w sposobie myślenia o możliwościach techniki.

Ryzykowna budowa

Marzenie o połączeniu Morza Śródziemnego z Morzem Czerwonym sięga czasów starożytnych. Już faraonowie, tacy jak Senuseret III czy później Necho II, próbowali skomunikować Nil z Zatoką Sueską, jednak dopiero w XIX wieku w pełni się to powiodło.

Projekt Kanału Sueskiego nie był finansowany przez państwa, lecz przez Powszechne Towarzystwo Kanału Morskiego Sueskiego. Kapitał zakładowy wynosił 200 milionów franków, które podzielono na 400 tysięcy akcji. Ponad połowę akcji wykupili drobni inwestorzy francuscy, zaś pozostałe 44 procent akcji należało do wicekróla Egiptu, Muhammada Saida Paszy. Za paradoks może uznać, że przeciwko budowie kanału była potęga morska, czyli Wielka Brytania. Londyn obawiał się bowiem, że na powstaniu kanału zyskają głównie Francuzi, a wzrostu ich potęgi najbardziej chciano uniknąć.

Kanał Sueski, wejście od strony Morza Śródziemnego

Największym problemem na budowie nie był sam piasek, ale... brak wody. Na placu budowy pracowało jednocześnie od 25 do 30 tysięcy ludzi, którym na bieżąco należało dostarczać wodę do picia. Aby mogli oni pracować Ferdinand de Lesseps, który stał na czele budowy, musiał najpierw zbudować mniejszy kanał doprowadzający do budowy słodką wodę, z Nilu do Ismailis. Do czasu jego ukończenia wodę dla robotników dowoziło 3000 wielbłądów i osłów.

Budowa w dużej mierze opierała się na pracy przymusowych robotników egipskich. Kopali oni kanał często prymitywnymi narzędziami, wynosząc urobek na plecach. Złe warunki pracy i upadł doprowadziły do wybuchu różnych epidemii. Choroby stały się przyczyną największej ilości zgonów. Przy budowie kanału zmarło kilkanaście tysięcy osób. W 1864 roku, pod naciskiem Wielkiej Brytanii, która dostrzegając nagle szansę dla siebie przy budowie kanału, zaczęła „troszczyć się” o prawa egipskich robotników, chcąc spowolnić budowę, zakazano pracy przymusowej. Lesseps stanął przed widmem bankructwa. Rozwiązaniem okazała się zupełna mechanizacja. Francuscy inżynierowie zaprojektowali wówczas m.in. gigantyczne, napędzane parą maszyny z czerpakami na łańcuchach. Francuscy inżynierowie zaprojektowali gigantyczne, napędzane parą maszyny z czerpakami na łańcuchach. Wybudowano także kolejkę parową na szynach do transportu urobku.

Cud techniki

W tym czasie warunki pracy poprawiły się na tyle, że to pracy zaczęli ściągać Europejczycy. Byli wśród nich także Polacy, m.in. inżynier hydrotechnik oraz wynalazca Stanisław Janicki, kierownik robót Mieczysław Geniusz i urzędnik Cyprian Kuczewski. Janicki nadzorował prace przy budowie północnego odcinka Kanału, od Port Saidu do Ismailii.

Kanał Sueski, 1981 rok

U śródziemnomorskiego końca trasy zbudowano Port Said. Do czasu ukończenia w 1863 roku kanału doprowadzającego wodę pitną drążono Kanał Sueski z północy na południe. Potem można było rozstawić oddzielne obozy wzdłuż przyszłej drogi wodnej.

Ukończony kanał miał 161 kilometrów długości, 15 metrów głębokości i 137 metrów szerokości. Co 10 kilometrów zbudowano zatoki dla mijających się statków.

W sierpniu 1869 roku w Jeziorach Gorzkich doszło do połączenia wód Morza Śródziemnego z Morzem Czerwonym.

Uroczyste otwarcie Kanału Sueskiego nastąpiło 17 listopada 1869 roku. Wzięli w nim udział m.in. koronowane głowy, politycy i inżynierowie. Głównym punktem programu było przedefilowanie międzynarodowej eskadry z Port Saidu do Suezu. Ismail Pasza zamówił na tę okoliczność u Giuseppe Verdiego operę „Aida”, lecz faktycznie powstała ona nieco później, zaś na inauguracji otwarcia kanału wystawiono inne dzieło Verdiego, „Rigoletto”.

Po wykupieniu akcji przez ówczesnego premiera Wielkiej Brytanii Benjamina Disraelego, kanał od 1882 roku znalazł się pod pełną kontrolą Wielkiej Brytanii.

Czytaj też:
Zapomniany bohater spod Tobruku
Czytaj też:
"Zdemilitaryzowanie" Antarktydy. Czy układ sprzed lat zapewnia pokój?
Czytaj też:
Arabowie Hitlera