Chrobry kontra Niemcy: runda III
  • Leszek LubickiAutor:Leszek Lubicki

Chrobry kontra Niemcy: runda III

Dodano: 
Bolesławowa drużyna, pocztówka na podstawie obrazu Michała Byliny, 1931 rok
Bolesławowa drużyna, pocztówka na podstawie obrazu Michała Byliny, 1931 rok Źródło: Muzeum Wojska Polskiego
Straszna wojna pustoszyła przez 15 lat ziemie w dorzeczu Łaby i Odry. Obydwie strony miały już dość i musiały usiąść do rozmów, jednak to Chrobry mógł się na koniec czuć zwycięzcą

Pokój w Merseburgu z 1013 r., zawarty po zakończeniu drugiej fazy wojny z Niemcami, nie trwał długo. Cesarz Henryk II był bardzo niezadowolony z faktu, że Bolesław nie przysłał mu 300 zbrojnych na jego włoską wyprawę, tak jak było to ustalone. Zażądał od Bolesława wyjaśnień, a także zwrotu Milska i Łużyc, które polski władca po wspomnianym pokoju otrzymał jako lenno.

Zajrzyjmy do „Roczników Kwedlinburskich”: „Cesarz w tym samym roku wysłał poselstwo do Bolesława [Chrobrego], aby zwrócił zagarnięte tereny. Bolesław, swoim zwyczajem, odpowiedział czupurnie, że nie tylko zamierza zatrzymać swoje, ale gotów sięgać po cudze. Rozwścieczony tym cesarz, co zrozumiałe, wszczął przygotowania do wojny i wezwał pod broń tysiące dzielnych wojów, z którymi bez marudzenia dotarł do granic Polski” (przekład Andrzej Kozicki).

Niemiecki władca osobiście zaplanował wyprawę. „Henryk II podzielił swoją armię na trzy części. Grupa północna złożona była z Sasów i Wieletów, a dowodził nią książę saski Bernard. Grupa środkowa to główne siły złożone z feudałów niemieckich; koncentrowała się ona w Magdeburgu. Tutaj wodzem był Henryk II. Grupa południowa to Czesi i Bawarzy pod czeskim księciem Udalrykiem” (Olejnik, 1988). Już w początkach lipca wojska cesarskie przeprawiły się przez Łabę i kierowały się w stronę Łużyc. Plan cesarza był skomplikowany, ale dobrze opracowany. Przynajmniej teoretycznie, bo świetne plany nie zawsze da się zrealizować. Bolesław z Mieszkiem II, wiedząc o ruchach wojsk nieprzyjaciela, przygotowali się do obrony bardzo starannie. Główne siły niemieckie z Henrykiem na czele już na początku sierpnia przekroczyły Odrę, kierując się tradycyjnym szlakiem na Krosno. Broniący tego odcinka Mieszko II, mając do dyspozycji mocne wojska, nie zdołał jednak powstrzymać wroga przed przekroczeniem Odry.

Chociaż Niemcy odnieśli tu sukces, to „wojska polskie nie pierzchły jednak ani też nie zostały rozbite, wycofały się regularnie i pozostawały w pobliżu. Sytuacja wojsk cesarskich nie była więc pomyślna, gdyż przyparte do rzeki nie mogły się ani cofnąć, ani też szybko posunąć się naprzód” (Grabski, 2019).

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu miesięcznika Historia Do Rzeczy.