Tygrys wchodzi do gawry
  • Grzegorz JaniszewskiAutor:Grzegorz Janiszewski

Tygrys wchodzi do gawry

Dodano: 
Łuk Kurski. Niemiecki oficer wydaje rozkaz czołgom PzKpfw V Panther do ruszenia do ataku
Łuk Kurski. Niemiecki oficer wydaje rozkaz czołgom PzKpfw V Panther do ruszenia do ataku Źródło: Wikimedia Commons / Bundesarchiv, Bild 101III-Merz-023-22 / Merz / CC-BY-SA 3.0
Sowieci stracili ponad trzy razy więcej żołnierzy niż Niemcy. Ale te straty były dla nich do zaakceptowania.

Operacja „Cytadela” była przedmiotem dyskusji, a nawet zaciekłych kłótni między niemieckimi generałami prowadzonych w obecności Hitlera.

Nokautująca przegrana Niemców pod Stalingradem na początku 1943 r. nie przesądzała jeszcze o klęsce na Froncie Wschodnim. Po bitwie Wehrmacht został odepchnięty 600–700 km na zachód, zatrzymując się pod Charkowem na Ukrainie. Niemiecki przemysł zbrojeniowy rozkręcony przez Alberta Speera pracował całą parą, chociaż coraz bardziej dawały się we znaki braki surowców i alianckie bombardowania. Duże ilości broni i wyposażenia stracone zostały podczas kampanii w Afryce. Do tego dochodziła konieczność produkcji nowego, bardziej przystosowanego do frontowych warunków uzbrojenia. Gorzej wyglądała sprawa niemieckich żołnierzy. Po Stalingradzie do wojska zaczęto wcielać nawet 50-latków. Mimo tego na Froncie Wschodnim w 1943 r. było niecałe 5 mln żołnierzy, gdy jeszcze rok wcześniej ponad 6 mln.

Takich problemów nie mieli Sowieci. Zmobilizowali ponad 6,5 mln żołnierzy pomimo zatrważających, idących w miliony strat w czasie dwóch lat trwania wojny. Przeniesiony na dalekie zaplecze przemysł zbrojeniowy dostarczał ponad dwa razy więcej uzbrojenia niż niemiecki. W dodatku całkiem skutecznego, mimo że często uproszczonego do granic prymitywności. Do Związku Sowieckiego nieustannie napływał też potężny strumień pomocy w ramach Lend-Lease Actu. W atlantyckich konwojach i przez Iran nieustannie dostarczane były nie tylko czołgi, samoloty i najbardziej potrzebne Sowietom ciężarówki, lecz także proste produkty, jak ropa, mąka czy cukier.

Armia Czerwona okrzepła i przejęła strategiczną inicjatywę, ale wszystko jeszcze było możliwe. O ile w decydującej bitwie Wehrmacht rozbiłby przeciwnika, wyprowadzając decydujący cios. Albo chociaż dający przynajmniej chwilę oddechu. Alianci po Operacji „Torch” – amerykańskim desancie w północnej Afryce – już szykowali się do lądowania na Sycylii. Rządy Mussoliniego zaczynały chwiać się w posadach. Utrata włoskiego sojusznika mogła pociągnąć zdradę innych, co z pewnością przeważyłoby szalę wojny na korzyść aliantów. Hitler musiał podjąć jedną z najważniejszych decyzji podczas wojny.

Artykuł został opublikowany w 7/2023 wydaniu miesięcznika Historia Do Rzeczy.