Wspomnienia polskich mieszkańców są straszliwą lekturą. To, co najbardziej przeraża, to nawet nie liczby, ale okrucieństwo, istna orgia zbrodni. Ofiary mordowano w wymyślny sposób: łamano im kości, odrąbywano kończyny, ciężarnym kobietom rozpruwano brzuchy. Dzieci nadziewane były na sztachety i krzyżowane na drzwiach (jako symbol polskiego orła), naszych rodaków przerzynano piłami, wydłubywano im oczy, palono żywcem, ofiary skrępowane drutem kolczastym topiono w studniach. Ludzie modlili się, aby zginąć od kuli i uniknąć męczeństwa. Zmasakrowane zwłoki często fotografowali Niemcy – inwencja zbrodniarzy wprawiała w osłupienie nawet hitlerowców.
Wydarzenia z lat 1943–1945 zasługują na miano prawdziwej apokalipsy. To czasy bezlitosnej eksterminacji osób mających polskich przodków – w mieszanych narodowościowo rodzinach zmuszano Ukraińców do zabijania najbliższych. W przypadku odmowy banderowcy mordowali całą rodzinę. Warto bowiem pamiętać, że na Wołyniu było dużo wsi zamieszkanych wspólnie przez Polaków i Ukraińców, a mieszane małżeństwa przed wojną stanowiły niemal 10 proc. ogółu związków. Ofiarami zbrodniarzy padali nawet ludzie, których sąsiedzi nie wiedzieli o ich polskim pochodzeniu. Wywiad UPA działał sprawnie; wołyńskim Polakom zewsząd groziła śmierć.
„W pierwszym zabudowaniu – wspominał Jerzy Krasowski – znaleźliśmy wstrząsający widok, obraz wbitego na ostry słup przy furtce kilkuletniego chłopca. Na parkanie był napis »Litak Sikorskoho« [Samolot Sikorskiego – przyp. G.M.]”.
To nie był jednostkowy przypadek, ponieważ dzieci mordowano w wyjątkowo okrutny, wymyślny sposób.
„W jednej z wiosek – wspominał Wincenty Romanowski – w pobliżu Derażnego po pogromie znaleziono w chacie małe dziecko z wyprutymi wnętrznościami. Jelita były rozpięte na ścianie w jakiś nieregularny sposób, a na jednym z gwoździ wisiała kartka z napisem »Polska od morza do morza«”.
W oczekiwaniu na atak
Wieś Puźniki była niemal całkowicie polską miejscowością leżącą w powiecie buczackim. Liczyła ok. 800 mieszkańców, a rodzin ukraińskich i mieszanych było zaledwie kilkanaście. W 1939 r. Puźniki zajęli Sowieci, deportując na Syberię ok. 40 osób. Po trzech latach okupacji niemieckiej, latem 1944 r., powróciła Armia Czerwona.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.

