Przy okazji kolejnej rocznicy wybuchu powstania warszawskiego warto poruszyć temat odpowiedzialności za jego niektóre tragiczne następstwa. Może to odnosić się wyłącznie do kwestii strat materialnych. Kwestia odpowiedzialności prawnej za masakrę ludności cywilnej w powstaniu warszawskim w zasadzie została przegrana.
Niewątpliwy jest fakt poniesienia bezprecedensowych szkód w miejskim mieniu publicznym przez miasto stołeczne Warszawę w czasie drugiej wojny światowej. Oczywiście niecałe mienie znajdujące się w Warszawie zniszczone w czasie działań wojennych należało do miasta stołecznego: zniszczeniu uległo także mienie ogólnopaństwowe (tzn. niemiejskie), mienie prywatne (osób fizycznych, spółek, spółdzielni), mienie kościelne itp. Czy Warszawa może samodzielnie domagać się od Niemiec naprawienia przynajmniej części wyrządzonych szkód? Sprawa jest trudna, ale warto poddać publicznej debacie następujące argumenty.
Szczegółowy projekt
W planach niemieckich koncepcja zburzenia Warszawy powstała jeszcze przed niemiecką napaścią na Polskę. Die Neue Deutsche Stadt Warschau („Nowe Niemieckie Miasto Warszawa”) miało być małym prowincjonalnym niemieckim miasteczkiem na gruzach stolicy Polski.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
