Od szacha do ajatollaha
  • Piotr WłoczykAutor:Piotr Włoczyk

Od szacha do ajatollaha

Dodano: 
Ajatollah Ruhollah Chomejni
Ajatollah Ruhollah Chomejni Źródło: Wikimedia Commons
– Ci, którzy krytykowali szacha za brutalność jego tajnej policji, po zmianie władzy zmienili tylko jej nazwę i wykorzystywali ją tak samo, przetrzymując swoich wrogów w tych samych więzieniach – mówi prof. Robert Czulda.

PIOTR WŁOCZYK: Dlaczego doszło do tzw. wojny tankowców?

PROF. UŁ ROBERT CZULDA: W trakcie wojny iracko-irańskiej w latach 80. żadna ze stron nie mogła osiągnąć zdecydowanej przewagi. Pojawiła się zatem koncepcja, by atakować tankowce, odcinając w ten sposób główne źródło dochodu przeciwnika. Te ataki rozpoczął Irak, ale wkrótce również Iran zastosował te metody, a nawet dokonał eskalacji, biorąc na celownik tankowce wywożące kuwejcką ropę naftową. Władze Kuwejtu poprosiły w końcu Amerykanów o zapewnienie ochrony. Ponieważ Amerykanie mieli wtedy bardzo napięte relacje z Iranem, szczególnie po ataku na ich ambasadę w Teheranie, US Navy włączyła się do akcji i w ten sposób doszło do krótkiego konfliktu morskiego między Amerykanami i Irańczykami.

Jak długo trwała „wojna tankowców”?

W trakcie tamtej regionalnej wojny działania na wodach Zatoki Perskiej trwały siedem lat. „Wojna tankowców” obejmowała niemal cały ten okres. Irańczycy starali się wtedy kontrolować ruch w cieśninie Ormuz, stawiając miny morskie; na jedną z nich wpadł zresztą amerykański okręt. Miało to miejsce w 1988 r. Czyli to, co dziś obserwujemy w Zatoce Perskiej, nie jest precedensem, choć obecnie Iran dużo skuteczniej ograniczył ruch statków uznanych za wrogie.

To Saddam Husajn rozpoczął niezwykle brutalną wojnę iracko-irańską. Jak Teheran zareagował na iracką agresję?

Władze irańskie, wówczas już rewolucyjne, przyjęły wojnę z Irakiem niemal jako błogosławieństwo. Społeczeństwo irańskie skupiło się na odpieraniu agresji, a nie na stawianiu oporu islamskiemu reżimowi. Teheran wykorzystał ten konflikt, żeby ugruntować swoją władzę i pozbyć się opozycji. Przykładem może być pierwszy prezydent Iranu Abolhassan Banisadr, którego usunięto ze stanowiska w 1981 r.

Jednym z powodów ataku Iraku była obawa przed „eksportem” rewolucji islamskiej. Co jeszcze odegrało tu rolę?

Husajn chciał też ugruntować swoją – dosyć świeżą – władzę, a podburzanie irackich szyitów przez rewolucyjny już wówczas Iran utrudniało mu to zadanie, jednocześnie tworząc zagrożenie dla stabilności jego państwa. Dyktator z Bagdadu był bardzo ambitnym przywódcą i widział siebie jako nowego Nasera – przywódcę całego świata arabskiego. Dlatego chciał unieszkodliwić największe zagrożenie dla tego świata – Iran, który nie jest państwem arabskim. Inne państwa regionu też bały się ekspansjonistycznych aspiracji Teheranu, co dodatkowo motywowało Husajna do działania w charakterze samozwańczego obrońcy Arabów.

Co ciekawe, chociaż przed agresją Iraku dochodziło w pasie przygranicznym do ostrzałów, to jednak nowe władze w Teheranie były zaskoczone atakiem Husajna. I początkowo iracka ofensywa osiągnęła pewne sukcesy. Irakijczykom sprzyjało też to, że w Iranie panował rewolucyjny chaos. Po dwóch latach udało się Iranowi wypchnąć wojska Husajna ze swojego terytorium i od tego czasu walki toczyły się już głównie w Iraku. Konflikt ten w Iranie znany jest jako „Wymuszona Obrona” lub „Święta Wojna”.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu miesięcznika Historia Do Rzeczy.