Echem po wielu miejscach związanych niegdyś z wypałem węgla drzewnego są nazwy miejscowości, takie jak: Szklary, Smolary, Poręba, Budy czy Kuźnica. Nie zawsze jednak sama nazwa wystarczy za wskazówkę, gdyż pamięć o dawnym wypale nie przetrwała. Wtedy z pomocą przychodzi metoda lotniczego skanowania laserowego LiDAR (Light Detection and Ranging), czyli technologia teledetekcyjna, która mierzy odległość obiektów poprzez emisję impulsów laserowych i analizę czasu ich powrotu, po czym tworzy precyzyjne, trójwymiarowe mapy otoczenia.
Podstawa przemysłu
Badania prowadzono pod kierunkiem prof. Michała Słowińskiego z Instytutu Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania PAN, który podkreślił, że informacje, jakie uzyskano pozwolą nie tylko opowiedzieć o roli, jaką przez wiele wieków odkrywali w rozwoju przemysłu smolarze, ale też dadzą szansę na poznanie zmian w krajobrazie Polski i tego, jak i w jakim stopniu człowiek na te zmiany wpływał.
Warto przy tym podkreślić, że węgiel drzewny, który wypalano w tzw. mielerzach przed rewolucją przemysłową odgrywał w gospodarce kluczową rolę. Używano go np. przy wytapianiu szkła albo w kuźniach, aby wykuć gwoździe czy podkowy. Dodatkowymi produktami powstającym przy wypale przy (powstała z żywicy) smoła, którą uszczelniano dachy czy łodzie, dziegieć stosowany w impregnacji skór czy popiół, którzy używano przy wytwarzaniu prochu. Wypał węgla był więc w czasach średniowiecznych i nowożytnych dla gospodarki niezbędny.
Aby jednak węgiel drzewny pozyskać należało zbudować mielerz. Był to stos drewna ułożony w okrąg mający około 10 metrów średnicy. Drewno przykrywano szczelnie darnią i piaskiem, aby odciąć dostęp tlenu, a później podpalano drewno od środka. Będący wewnątrz „kopca” węgiel palił się 10- 20 dni w temperaturze około 300 stopni. Po zakończeniu wypału mielerz rozbierano i przenoszono się w inne miejsce, gdzie było dużo drewna, aby nie trzeba było go transportować z dalekich stron. W miejscu zaś, gdzie wcześniej wypalano drewno (i gdzie wcześniej w celu jego wypału zostały wycięte drzewa), las szybko się regenerował. Dlatego dzisiaj tak trudno dostrzec w krajobrazie miejsca, gdzie stały mielerze.
Ślady po wypale zostały jednak w glebie. Nawet po latach, w miejscach, gdzie znajdowały się mielerze gleba ma inne pH, występuje w niej mniej bakterii i grzybów, zaś większe jest w niej stężenie metali ciężkich. Dzięki skanowaniu metodą LiDAR, które ukazują rzeźbę terenu bez względu na rosnącą roślinność, można było zobaczyć, że w całej Polsce znajdują się relikty 630 tysięcy mielerzy: charakterystycznych, nieco zapadniętych okręgów.
Naukowcy zapowiadają, że lokalizacja mielerzy zostanie udostępniona w publicznej bazie danych, aby każdy mógł poszukać ich w swojej okolicy.
Czytaj też:
Wielkie zaskoczenie. Przez wieki miasto przykryte było piaskiemCzytaj też:
Tajemnicze podziemne korytarze. W Europie jest ich pełno, nie wiadomo do czego służyłyCzytaj też:
Tajemniczy pochówek kremacyjny. "To jedyne takie miejsce"
