Sekrety "Testamentu Krzywoustego"
  • Leszek LubickiAutor:Leszek Lubicki

Sekrety "Testamentu Krzywoustego"

Dodano: 
Obraz J.Peszka. Śmierć Bolesława Krzywoustego
Obraz J.Peszka. Śmierć Bolesława Krzywoustego Źródło: Wikimedia Commons
Podział państwa dokonany przez Bolesława Krzywoustego obrósł wieloma mitami. W rzeczywistości takie uregulowanie kwestii spadkowej nie było w tamtych czasach niczym niezwykłym

Dzięki swojej rzutkiej aktywności, rozpoczętej już za czasów dziecięcych, książę Bolesław III pozostawił spadkobiercom Polskę suwerenną, zjednoczoną pod jednym władcą, z własną metropolią kościelną obronioną przed zakusami arcybiskupów magdeburskich. Kontrowersje jednak do dziś budzi tzw. testament Krzywoustego. Pomimo że do jednowładztwa doszedł w sposób okrutny, oślepiając przyrodniego brata Zbigniewa, a mówiąc wprost – dokonując zbrodni bratobójstwa, to jednak w dalszym rozrachunku czyn ten nie jest aż tak rażący, ponieważ było to działanie zgodne z polską racją stanu. Książę odbył obowiązkową pokutę. Takie były wówczas czasy, że wydłubanie oczu zdrajcom, którzy bratali się z obcymi państwami dla uzyskania władzy (w tym przypadku oznaczało to rozdrobienie władzy), było rzeczą normalną. Jak pisał celnie czeski kronikarz Kosmas: „Dwa kocury schwytane do jednego wora nie mogą być razem”. I został jeden, ten lepszy, który na zawsze pozostanie w pamięci kolejnych pokoleń Polaków.

Już w 1107 r. podporządkował sobie Pomorze, łącznie z Kołobrzegiem. Gdy król niemiecki Henryk V zażądał oddania Zbigniewowi połowy królestwa, płacenia mu trybutu 300 grzywien i zagroził wojną, polski książę był na tyle pewny siebie, że odpowiedział: „Bacz, komu grozisz: jeśli zaczniesz wojnę, znajdziesz ją!”. Uważano bowiem, „że Polska podlega władcom Rzeszy Niemieckiej zarówno wtedy, gdy noszą koronę cesarską, jak i wówczas, gdy tylko niemiecką. Postrzegano Polskę jako księstwo podległe Niemcom, a nawet jako część Rzeszy” (Rosik, „Poczet”, 2007). To wówczas odbyła się słynna skuteczna obrona Głogowa, gdy wojska niemieckie wraz z Czechami podczas rozejmu wzięły dzieci obrońców jako zakładników, a później pomimo złożonej przysięgi nie zwróciły ich, zamiast tego przywiązując je do maszyn oblężniczych jako żywe tarcze.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu miesięcznika Historia Do Rzeczy.