Drugi najstarszy warszawski pomnik. Na odsłonięcie przybyły tłumy

Drugi najstarszy warszawski pomnik. Na odsłonięcie przybyły tłumy

Dodano: 
Odsłonięcie pomnika Jana III Sobieskiego w Łazienkach na obrazie Januarego Suchodolskiego
Odsłonięcie pomnika Jana III Sobieskiego w Łazienkach na obrazie Januarego Suchodolskiego Źródło: Wikimedia Commons
14 września 1788 roku w Warszawie, na specjalnie przebudowanym moście przy ulicy Agrykola, odsłonięto jeden z najbardziej charakterystycznych pomników stolicy: konny posąg króla Jana III Sobieskiego.

Inicjatorem budowy pomnika swego wielkiego poprzednika był ostatni monarcha Rzeczypospolitej, Stanisław August Poniatowski. Monument miał nie tylko uczcić zwycięzcę spod Wiednia, lecz także „włączyć się” niejako w skomplikowaną sytuację międzynarodową u schyłku XVIII wieku.

Ku pamięci pogromcy Turków

Pomysł wystawienia pomnika zrodził się w 1787 roku, w momencie gdy Rosja toczyła wojnę z Imperium Osmańskim. Stanisław August, dążąc do polepszenia relacji z carycą Katarzyną II, liczył na to, że odwołanie się do chwały pogromcy Turków ożywi w społeczeństwie nastroje antytureckie i ułatwi mu realizację planów wojskowych. Ta propaganda nie przyniosła jednak oczekiwanych rezultatów. Po uroczystości odsłonięcia pomnika pojawiały się nawet złośliwe komentarze, w których wyrażano wolę, aby lepiej Jan III „ożył”, zaś Stanisław August „skamieniał”.

Pomnik króla Jana III Sobieskiego w Warszawie w Łazienkach

Autorem projektu posągu Jana III Sobieskiego był André-Jean Le Brun, nadworny rzeźbiarz króla Stanisława Augusta i jeden z najważniejszych artystów epoki stanisławowskiej. Autor wzorował się na barokowym stiukowym posągu Sobieskiego znajdującym się w pałacu wilanowskim oraz na słynnym konnym pomniku Ludwika XIV dłuta Gianlorenza Berniniego. Wykucie rzeźby powierzono Franciszkowi Pinckowi, również rzeźbiarzowi dworskiemu. Artysta pracował w twardym piaskowcu szydłowieckim, blok ten przygotowani zresztą jeszcze za życia Sobieskiego. Na cokole umieszczono sygnaturę: „FRANCOIS PINCK fecit 1788”.

Pomnik ma około czterech metrów wysokości. Przedstawia króla w stylizowanej na rzymską zbroi, w hełmie z pióropuszem i rozwianym płaszczu. W uniesionej prawej dłoni król trzyma buławę, symbol władzy hetmańskiej i królewskiej. Koń wspina się, tratując dwóch powalonych tureckich wojowników. Po bokach ustawiono tarcze z inskrypcjami w języku polskim i łacińskim, wsparte na zdobycznej broni. Polski napis głosi: „Janowi III, królowi Polski i Wielkiemu Księciu Litewskiemu, Ojczyzny i sojuszników obrońcy, któregośmy postradali roku 1696. Stanisław August Król. Roku 1788”.

Lokalizacja nie była przypadkowa. Most na Agrykoli, pierwotnie jednoarkadowy, zaprojektowany przez Dominika Merliniego, został specjalnie rozbudowany: dodano dwa przęsła i środkowy segment z arkadą, na której stanął postument. Dzięki temu pomnik zamknął północną oś widokową Łazienek i stał się dobrze widoczny z okien Pałacu na Wyspie.

Łazienki Królewskie, zdjęcie ilustracyjne

Ceremonia odsłonięcia pomnika przerodziła się w wielką uroczystość. Szacuje się, że uczestniczyło w niej około trzydziestu tysięcy osób. Zorganizowano turnieje rycerskie, salwy armatnie i widowiska. Była to jedna z ostatnich tak okazałych uroczystości zorganizowanych przez Stanisława Augusta.

Pomnik Jana III Sobieskiego przetrwał zawieruchę dziejową. Nie został zniszczony podczas drugiej wojny światowej i do dziś stoi w oryginalnym miejscu. Jest drugim, po Kolumnie Zygmunta, najstarszym wolnostojącym pomnikiem w Warszawie. Obecnie to bardzo urokliwe miejsce, które wkomponowało się w otoczenie Łazienek Królewskich. Widok z mostu na staw i Pałac na Wyspie, zwłaszcza o zachodzie słońca, należy do najpiękniejszych pejzaży w Warszawie.

Czytaj też:
Jak wygraliśmy Morskie Oko. Mało brakło, a najsłynniejszy staw byłby poza naszą granicą
Czytaj też:
Na ratunek chrześcijańskiej Europie. 343 lata temu Polacy uratowali Wiedeń
Czytaj też:
Na ten dzień Anglia czekała niemal tysiąc lat. A chodzi tylko o... wystawę

Opracowała: Anna Szczepańska
Źródło: DoRzeczy.pl