Armia Krajowa i fenomen Polskiego Państwa Podziemnego

Armia Krajowa i fenomen Polskiego Państwa Podziemnego

Dodano: 
Żołnierze AK podczas akcji „Burza” w Lublinie, lipiec 1944
Żołnierze AK podczas akcji „Burza” w Lublinie, lipiec 1944 Źródło: Wikimedia Commons
Armia Krajowa to jedna z najbardziej niesamowitych armii, jaka kiedykolwiek powstała. Polskie Państwo Podziemne było fenomenem w dziejach świata.

Armia Krajowa została powołana do życia 14 lutego 1942 roku. Kontynuowała ona wszystkie działania Związku Walki Zbrojnej i przejmowała jego struktury. W kulminacyjnym momencie do Armii Krajowej należało 380 tysięcy osób. Ta organizacja konspiracyjna działająca na terenie całej okupowanej przez Niemców Polski w okresie II wojny światowej, była symbolem oporu i wzorem dla innych państw, które także próbowały tworzyć własne państwa podziemne. Żaden inny kraj nie utworzył jednak takiej struktury, jak Polacy. Armia Krajowa to ewenement w dziejach świata.

Dlaczego Armia Krajowa?

1 września 1939 roku Niemcy zaatakowali Polskę. Rzeczpospolita broniła się ponad miesiąc (choć początkowo zakładano, że sił wystarczy na tydzień), jednak ostatecznie uległa Niemcom i nacierającym od wschodu Sowietom, którzy weszli w jej terytorium 17 września.

Już pod koniec września generał Michał Tokarzewski-Karaszewicz wystąpił z pomysłem utworzenia organizacji podziemnej skupiającej polskich żołnierzy. Kiedy Warszawa skapitulowała (29 września) Tokarzewski przy pomocy przybyłego z Rumunii majora Edmunda Galianta (wysłannika Naczelnego Wodza Edwarda Śmigłego-Rydza), rozpoczął formowanie struktur tajniej organizacji. Wtedy też powołano do życia organizację pod nazwą Służba Zwycięstwu Polski (SZP).

Gen. Michał Tokarzewski-Karaszewicz

Kiedy Naczelnym Wodzem został generał Władysław Sikorski, rozwiązał SZP, a w jego miejsce powołał Związek Walki Zbrojnej (ZWZ), który miał być podporządkowany rządowi na emigracji, a jego celem było zjednoczenie wszystkich Polaków, różnych organizacji oraz partii politycznych. Na czele ZWZ stanął generał Kazimierz Sosnkowski, którego w czerwcu 1940 roku zastąpił generał Stefan „Grot” Rowecki.

14 lutego 1942 roku na teren okupowanej Polski dotarła depesza od Naczelnego Wodza. Generał Sikorski pisał:

Dnia 14 lutego 1942 r.
Kalina
W ślad za moim rozkazem l.2926 z dnia 3 IX 1941 r.
1. Znoszę dla użytku zewnętrznego nazwę ZWZ – wszyscy żołnierze w czynnej służbie wojskowej w Kraju stanowią „Armię Krajową” podległą Panu Generałowi, jako jej dowódcy
2. Stanowisko Pana Generała nosi nazwę Dowódcy Armii Krajowej […]
Naczelny Wódz
Sikorski
Generał broni

Tym samym 14 lutego 1942 roku ZWZ został przemianowany na Armię Krajową, a dzień ten jest uznawany za utworzenie AK.

Warszawa, 01.08.2022. Symbol Polski Walczącej utworzony na Placu Zamkowym w Warszawie.

Dlaczego Armia Krajowa zastąpiła Związek Walki Zbrojnej? Wyjaśnia to Piotr Niwiński: „Słowo »Armia« brzmi wyraźnie inaczej niż »Służba« czy »Związek«. Jest bardziej bojowe, bardziej wyraźne propagandowo i zdecydowanie bardziej odpowiadające rzeczywistości (…). Żołnierze podziemia czuli się bardziej żołnierzami podziemnej armii niż członkami konspiracyjnego związku czy służby. Nazwa ta, według nich, zdecydowanie bardziej wiarygodnie określała ich działalność”.

Zdaniem Piotra Niwińskiego, nie była to jednak wyłącznie „kosmetyczna” zmiana: „Przemianowanie ZWZ na Armię Krajową miało więc dobitnie pokazać, że w Polsce cały czas toczy się walka, trwają działania dywersyjne i przygotowania do wielkiej akcji zbrojnej, jaką ma być powstanie powszechne (akcja »Burza«). Armia Krajowa była armią, która toczy bez ustanku walkę z okupantem i jako taka jest bardzo istotnym wkładem w działania zbrojne koalicji antyhitlerowskiej (…). Przemianowanie ZWZ na Armię Krajową miało także wymiar symboliczny. Wyraźnie ukazywało, że istnieją trzy części Polskich Sił Zbrojnych: Armia Polska na Zachodzie, Armia Polska w ZSRS i Armia Krajowa, z których ta ostatnia prowadziła najintensywniej ówcześnie walkę zbrojną”. („Biuletyn IPN”, nr 1-2/2007).

Armia Krajowa – przysięga i symbol

Do Armii Krajowej należało łącznie – według różnych szacunków – od 300 do 380 tysięcy osób. Każdy wstępujący musiał złożyć przysięgę. Obyczaj ten istniał od 1942 roku, aż do rozwiązania AK.

Gen. Stefan "Grot" Rowecki

Osoba wstępująca w szeregi Armii Krajowej przyrzekała:
„W obliczu Boga Wszechmogącego i Najświętszej Maryi Panny, Królowej Korony Polskiej kładę swe ręce na ten Święty Krzyż, znak Męki i Zbawienia, i przysięgam być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej, stać nieugięcie na straży Jej honoru i o wyzwolenie Jej z niewoli walczyć ze wszystkich sił – aż do ofiary życia mego.
Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej i rozkazom Naczelnego Wodza oraz wyznaczonemu przezeń Dowódcy Armii Krajowej będę bezwzględnie posłuszny, a tajemnicy niezłomnie dochowam, cokolwiek by mnie spotkać miało. Tak mi dopomóż Bóg”.

Na co odbierający przysięgę odpowiadał:

„Przyjmuję Cię w szeregi Armii Polskiej, walczącej z wrogiem w konspiracji o wyzwolenie Ojczyzny. Twym obowiązkiem będzie walczyć z bronią w ręku. Zwycięstwo będzie Twoją nagrodą. Zdrada karana jest śmiercią”.

16 kwietnia 1942 roku, dwa miesiące po oficjalnym utworzeniu Armii Krajowej przyjęto znak Polski Walczącej. Była to kotwica złożona z liter P i W. Był to symbol walki z okupantem i wyraz buntu wobec wszechobecnej swastyki. Kotwica zaczęła pojawiać się coraz częściej w różnych częściach miast, malowana na murach przez tysiące anonimowych osób. Choć Niemcy skrupulatnie ścierali symbol, następnego dnia kotwica ponownie pojawiała się w tych samych miejscach.

Struktura i działalność AK

Komenda Główna Armii Krajowej składała się z ośmiu oddziałów:

  • Organizacyjnego,
  • Informacyjno-Wywiadowczego,
  • Operacyjno-Szkoleniowego,
  • Kwatermistrzowskiego,
  • Dowodzenia i Łączności,
  • Biura Informacji i Propagandy,
  • Finansów i Kontroli,
  • Szefostwa Biur Wojskowych.

Armia Krajowa - struktura, mapa

Inne jednostki wchodzące w skład Armii Krajowej były to:

  • Związek Odwetu – dowodził nim major Franciszek Niepokólczycki ps. „Teodor”. Do jego zadań należało przygotowanie i przeprowadzenie szczególnie trudnych akcji sabotażowych i dywersyjnych.
  • „Wachlarz” – dowodził nim podpułkownik Jan Włodarkiewicz ps. „Jan”. Organizacja również zajmowała się dywersją, przeprowadzała m.in. akcje sabotażowe na kolei.
  • „Osa” – pod dowództwem podpułkownika Józefa Szajewskiego ps. „Philips”. Do jej zadań należało przeprowadzanie zamachów na niemieckich funkcjonariuszy i zbrodniarzy. W lutym 1943 roku „Osa”, pod nazwą „Kosa”, weszła w skład Kedywu. Kiedy kilka miesięcy później jednostka została rozbita, Komenda Główna AK utworzyła w jej miejsce jednostkę bojową „Agat” pod dowództwem kapitana Adama Borysa ps. „Pług”. „Agat” zmienił później nazwę na „Pegaz”, a w końcu na „Parasol”. Jednostka była odpowiedzialna za przeprowadzenie wielu słynnych akcji, m.in. za zabicie dowódcy SS i policji na dystrykt warszawski Franza Kutscherę, akcję pod Arsenałem i nieudany zamach na SS-Obergruppenführera Wilhelma Koppego.
  • Kedyw (Kierownictwo Dywersji) – pod dowództwem generała Augusta Emila Fieldorfa ps. „Nil” został utworzony w styczniu 1943 roku. W jego skład weszły wówczas Związek Odwetu, „Wachlarz”, Tajna Organizacja Wojskowa oraz grupy bojowe Szarych Szeregów.

Terytorium okupowanej Polski został podzielony na trzy Obszary (Obszar Warszawski, Obszar Zachodni, Obszar Południowo-Wschodni) i szesnaście Okręgów, które dzieliły się na Obwody, te na Rejony, a te na Placówki.

Oprócz wymienionych wyżej rodzajów działalności, Armia Krajowa zaangażowana była także silnie w akcje wywiadowcze. Polacy dostarczyli aliantom około 20 tysięcy raportów, relacji i informacji o działalności Niemców, ich planach czy budowie i rodzaju stosowanego uzbrojenia. W siatce wywiadowczej AK, na terenie nie tylko Polski, ale całej Europy, działało kilkadziesiąt tysięcy osób. Do największych sukcesów polskiego wywiadu zaliczyć należy zdobycie informacji na temat konstrukcji oraz lokalizacji ośrodków badawczych broni V-1 oraz V-2 oraz o konstrukcji czołgów „Panther”.

Akcje AK

Armia Krajowa przeprowadziła niezliczoną ilość akcji, które obejmowały nie tylko ataki i zamachy na Niemców, ale również sabotaż. Jak wynika z oficjalnych danych Komendy Głównej AK (dane za: J. Kirchmayer, „Powstanie warszawskie”) od stycznia 1941 roku do czerwca 1944 roku ZWZ i AK przeprowadzili następującą ilość akcji:

  • Uszkodzenie parowozów – 6930
  • Przetrzymanie parowozów w remoncie– 80
  • Wykolejenie transportów – 73
  • Podpalenie transportów – 443
  • Uszkodzenie wagonów kolejowych – 19 053
  • Przerwanie sieci elektrycznych na węźle Warszawa – 638
  • Uszkodzenie lub zniszczenie samochodów wojskowych – 526
  • Wysadzenie mostów kolejowych – 38
  • Uszkodzenie samolotów – 28
  • Zniszczenie cystern benzyny – 1167
  • Zniszczenie ton benzyny – 4674
  • Zagwożdżenie szybów naftowych – 3
  • Spalenie wojskowych magazynów – 122
  • Spalenie wojskowych składów żywnościowych – 8
  • Unieruchomienie czasowo produkcję w fabrykach – 7
  • Wykonanie wadliwych części silników lotniczych – 4710
  • Wykonanie wadliwie lufy dział – 203
  • Wykonanie wadliwie pocisków artyleryjskich – 92 000
  • Wykonanie wadliwie radiostacji lotniczych – 107
  • Wykonanie wadliwie dla przemysłu elektrycznych kondensatorów – 570 000
  • Wykonanie wadliwie obrabiarek – 1700
  • Uszkodzenie ważnych maszyn w fabrykach – 2872
  • Wykonanie innych aktów sabotażu – 25 145
  • Wykonanie zamachów na Niemców – 5733

Oficerowie Armii Krajowej w łagrze w Diagilewie.

Jak widać zakres działań członków AK był niezwykle szeroki. Armia Krajowa stawiała nie tylko na walkę z Niemcami, ale przede wszystkim na codzienne akcje sabotażowe, które utrudniały Niemcom administrowanie terenami okupowanymi oraz prowadzenie wojny w ogóle. Patrząc tylko na powyższe dane można stwierdzić, że w realizację wszystkich tych akcji musiały być zaangażowane dziesiątki tysięcy osób. Trzeba pamiętać, że każda z nich – decydując się zaszkodzić Niemcom, bez względu czy chodziło o zamach, sabotowanie pracy fabryki czy wykonanie napisu na murze – za każdym razem narażała swoje życie.

Do najbardziej znanych akcji przeprowadzonych przez AK należy m.in. akcja pod Arsenałem, zamach na Franza Kutscherę oraz zamach na Wilhelma Koppeego. Pod koniec 1943 roku Armia Krajowa odpowiedzialna była za przeprowadzenie akcji „Burza” (próba zajęcia terenów wschodnich, zanim wejdą tam Sowieci zakończyła się klęską), a w końcu za przebieg Powstania Warszawskiego.

Koniec Armii Krajowej

Upadek Powstania Warszawskiego to właściwie koniec bardziej aktywnej działalności Armii Krajowej. Generał „Bór” Komorowski dostał się wówczas do niemieckiej niewoli. Na swojego następcę, jako komendanta AK, wyznaczył generała Leopolda Okulickiego. Armia Krajowa była jednak już coraz słabsza, tysiące jej członków zginęło w Powstaniu, tysiące dostało się do niewoli, a kolejni byli rozbrajani lub zabijani przez nadciągające wojska sowieckie.

Na początku 1945 roku sytuacja była coraz bardziej rozpaczliwa. Niewiele wskazywało na to, że Polska doczeka się własnego, suwerennego państwa w chwili, kiedy niemal całe jej terytorium było zajęte przez Sowietów, a sojusznicy – Wielka Brytania i Anglia – porozumieli się już w sprawie ziem polskich ze Stalinem. W tamtej chwili Okulicki zdecydował się na utworzenie organizacji „Nie”, która przejmie schedę po Armii Krajowej. Na jej powołanie wyraził zgodę także Rząd Emigracyjny.

Leopold Okulicki na balkonie budynku dowództwa Armii Polskiej

19 stycznia 1945 roku generał Okulicki wydał rozkaz, który 8 lutego zatwierdził prezydent RP Władysław Raczkiewicz:

„Postępująca szybko ofensywa sowiecka doprowadzić może do zajęcia w krótkim czasie całej Polski przez Armię Czerwoną. Nie jest to jednak zwycięstwo słusznej sprawy, o którą walczyliśmy od roku 1939. W istocie bowiem – mimo stworzonych pozorów wolności – oznacza to zmianę jednej okupacji na druga, przeprowadzoną pod przykrywką Tymczasowego Rządu Lubelskiego, bezwolnego narzędzia w rękach rosyjskich.

Żołnierze! Od 1 września 1939 r. Naród Polski prowadzi ciężką i ofiarną walkę o jedyną Sprawę, dla której warto żyć i umierać o swą wolność i wolność człowieka w niepodległym państwie.

Wyrazicielem i rzecznikiem Narodu i tej idei jest jedyny i legalny Rząd Polski w Londynie, który walczy przez przerwy i walczyć będzie nadal o nasze słuszne prawa.

Polska, według rosyjskiej recepty, nie jest tą Polską, o którą bijemy się szósty rok z Niemcami, dla której popłynęło morze krwi polskiej i przecierpiano ogrom męki i zniszczenie Kraju. Walki z Sowietami nie chcemy prowadzić, ale nigdy nie zgodzimy się na inne życie, jak tylko w całkowicie suwerennym, niepodległym i sprawiedliwie urządzonym społecznie Państwie Polskim.

Obecne sowieckie zwycięstwo nie kończy wojny. Nie wolno nam ani na chwilę tracić wiary, że wojna ta skończyć się może jedynie zwycięstwem słusznej Sprawy, tryumfem dobra nad złem, wolności nad niewolnictwem.

Żołnierze Armii Krajowej!

Daję Wam ostatni rozkaz. Dalszą swą prace i działalność prowadźcie w duchu odzyskania pełnej niepodległości Państwa i ochrony ludności polskiej przed zagładą. Starajcie się być przewodnikami Narodu i realizatorami niepodległego Państwa Polskiego. W tym działaniu każdy z Was musi być dla siebie dowódcą. W przekonaniu, że rozkaz ten spełnicie, że zostaniecie na zawsze wierni tylko Polsce oraz by Wam ułatwić dalszą pracę – z upoważnienia Pana Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zwalniam Was z przysięgi i rozwiązuję szeregi Armii Krajowej.

W imieniu służby dziękuję Wam za dotychczasową ofiarną pracę.

Wierzę głęboko, że zwycięży nasza Święta Sprawa, że spotykamy się w prawdziwie wolnej i demokratycznej Polsce.

Niech żyje Wolna, Niepodległa, Szczęśliwa Polska”.

Polacy rozpoczęli ostatni akt walki z okupantem – tym razem tym, który nadciągnął ze wschodu. Sowieci jednak od początku konsekwentnie tępili wszelkie wystąpienia i dążenia Polaków do niepodległości. Kolejne struktury dawnej Armii Krajowej były rozbijane. W ich miejsce „wchodziły”, co prawda kolejne organizacje, jak Narodowe Siły Zbrojne czy Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość. Należący dawniej do AK żołnierze, znani później jako Żołnierze Wyklęci walczyli jeszcze dłużej. Ostatni z nich, Józef Franczak ps. „Lalek” został zabity przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa dopiero w 1963 roku.

Czytaj też:
Akcja Bürkl. Śmierć kata Pawiaka i wielki sukces Kedywu
Czytaj też:
Jedyna taka ucieczka z Pawiaka. Jak trzy kobiety wydostały się z piekła
Czytaj też:
Akcja "Kutschera". Śmierć kata Warszawy

Opracowała: Anna Szczepańska
Źródło: DoRzeczy.pl / IPN