Masakra pod Ciepielowem. Niemcy nie szanują żadnych zasad

Masakra pod Ciepielowem. Niemcy nie szanują żadnych zasad

Dodano: 
Egzekucja około 300 polskich jeńców wojennych przez żołnierzy niemieckiego 15-stego pułku zmotoryzowanego; Ciepielów, 9 IX 1939
Egzekucja około 300 polskich jeńców wojennych przez żołnierzy niemieckiego 15-stego pułku zmotoryzowanego; Ciepielów, 9 IX 1939 Źródło: Wikimedia Commons
Zgodnie z obowiązującymi powszechnie normami jeńców chroniło prawo międzynarodowe. Niemcy jednak nie zamierzali stosować żadnych cywilizowanych metod...

9 września 1939 roku w okolicy Ciepielowa niedaleko Radomia, Niemcy wymordowali wziętych do niewoli Polaków. Ta masakra wstrząsnęła nawet niektórymi niemieckimi żołnierzami.

Zbrodnia w Ciepielowie

Po ataku na Polskę 1 września 1939 roku, wojska niemieckie posuwały się szybko naprzód. W pierwszych dniach września walki toczyły się między innymi w okolicach Radomia, w pobliżu wsi Ciepielów. W tym miejscu polski 74. Pułk Piechoty pod dowództwem mjr. Józefa Pelca natknął się na 15. zmotoryzowany Pułk Piechoty, należący do 29. Dywizji Zmotoryzowanej Wehrmachtu. Doszło do ciężkich walk. Polacy stawiali opór, lecz w końcu wyczerpała im się amunicja. Poza tym Niemcom towarzyszyły czołgi, z którymi oddział piechoty nie miał szans. W czasie walk poległ między innymi dowódca 74. Pułku. Polacy zdecydowali wówczas o złożeniu broni.

Junkers Ju 87 B nad Polską, wrzesień/październik 1939

Niemcy wzięli do niewoli około 450 żołnierzy. Zgodnie z obowiązującymi powszechnie normami jeńców chroniło prawo międzynarodowe. Niemcy jednak nie zamierzali stosować żadnych cywilizowanych metod. Wszystkim jeńcom kazano zdjąć mundury. Część niemieckich żołnierzy była zdziwiona tym rozkazem. Powiedziano im jednak, że mundury mają być zdjęte, gdyż żołnierze mają przypominać partyzantów. Oficjalnie bowiem to z partyzantką, a nie regularnym wojskiem, mieli w tym miejscu walczyć Niemcy.

Ubranych jedynie w spodnie i koszule Polaków wyprowadzono do lasu między Lipskiem a Ciepielowem. Kiedy szli, jadący na motocyklu Niemcy, oddali w ich kierunku serię z broni maszynowej. Tych, którzy przeżyli, po kolei dobijano po chwili.

O zbrodni w Ciepielowie Polacy dowiedzieli się dopiero w 1950 roku. Wtedy to Polska Misja Wojskowa w Berlinie Zachodnim otrzymała anonimową przesyłkę: maszynopis z pamiętnika niemieckiego żołnierza oraz pięć fotografii ukazujących miejsce i moment egzekucji. Ta dokumentacja stanowi główny dowód autentyczności wydarzenia. Zapiski anonimowego niemieckiego żołnierza zatytułowane „Unser Gefecht in Polen” („Nasza potyczka w Polsce”) zawierają opis walk z Polakami, wzięcie ich do niewoli, rozkaz zdjęcia mundurów oraz egzekucję. Jak napisano w owej relacji, zabitych zostało wówczas 300 osób.

Polscy jeńcy prowadzeni przez Niemców na egzekucję pod Ciepielowem

Po wojnie w okolicy Ciepielowa przeprowadzono ekshumacje. Niestety nie były one jednak zbyt dokładne, toteż nie wiadomo, ilu dokładnie Polaków wtedy zginęło. Instytut Pamięci Narodowej podaje, że Niemcy zabili pod Ciepielowem „co najmniej 250 osób”. Dokładna liczba być może nigdy nie będzie znana.

Dochodzenie w sprawie zbrodni w Ciepielowie prowadził Niemiecki Centralny Urząd ds. Zbrodni Narodowosocjalistycznych w latach 1965-1973 oraz, znacznie później, lubliński IPN, który uznał wydarzenia z Ciepielowa za zbrodnię przeciw ludzkości popełnioną bezpośrednio przez formacje Wehrmachtu.

Masakra polskich żołnierzy została upamiętniona na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie napisem „CIEPIELÓW 9 IX 1939”.

Zbrodnia pod Ciepielowem to nie jedyna, choć prawdopodobnie największa masakra dokonana przez niemieckich żołnierzy na polskich jeńcach.

Czytaj też:
Zasadzka na kata Pawiaka. Udana akcja Armii Krajowej
Czytaj też:
Nie mieli szans, lecz wytrwali. Bohaterska obrona Westerplatte
Czytaj też:
Zabili wszystkich obrońców, dziecko spalili żywcem