Inicjatorem budowy pomnika swego wielkiego poprzednika był ostatni monarcha Rzeczypospolitej, Stanisław August Poniatowski. Monument miał nie tylko uczcić zwycięzcę spod Wiednia, lecz także „włączyć się” niejako w skomplikowaną sytuację międzynarodową u schyłku XVIII wieku.
Ku pamięci pogromcy Turków
Pomysł wystawienia pomnika zrodził się w 1787 roku, w momencie gdy Rosja toczyła wojnę z Imperium Osmańskim. Stanisław August, dążąc do polepszenia relacji z carycą Katarzyną II, liczył na to, że odwołanie się do chwały pogromcy Turków ożywi w społeczeństwie nastroje antytureckie i ułatwi mu realizację planów wojskowych. Ta propaganda nie przyniosła jednak oczekiwanych rezultatów. Po uroczystości odsłonięcia pomnika pojawiały się nawet złośliwe komentarze, w których wyrażano wolę, aby lepiej Jan III „ożył”, zaś Stanisław August „skamieniał”.
![]()
Autorem projektu posągu Jana III Sobieskiego był André-Jean Le Brun, nadworny rzeźbiarz króla Stanisława Augusta i jeden z najważniejszych artystów epoki stanisławowskiej. Autor wzorował się na barokowym stiukowym posągu Sobieskiego znajdującym się w pałacu wilanowskim oraz na słynnym konnym pomniku Ludwika XIV dłuta Gianlorenza Berniniego. Wykucie rzeźby powierzono Franciszkowi Pinckowi, również rzeźbiarzowi dworskiemu. Artysta pracował w twardym piaskowcu szydłowieckim, blok ten przygotowani zresztą jeszcze za życia Sobieskiego. Na cokole umieszczono sygnaturę: „FRANCOIS PINCK fecit 1788”.
Pomnik ma około czterech metrów wysokości. Przedstawia króla w stylizowanej na rzymską zbroi, w hełmie z pióropuszem i rozwianym płaszczu. W uniesionej prawej dłoni król trzyma buławę, symbol władzy hetmańskiej i królewskiej. Koń wspina się, tratując dwóch powalonych tureckich wojowników. Po bokach ustawiono tarcze z inskrypcjami w języku polskim i łacińskim, wsparte na zdobycznej broni. Polski napis głosi: „Janowi III, królowi Polski i Wielkiemu Księciu Litewskiemu, Ojczyzny i sojuszników obrońcy, któregośmy postradali roku 1696. Stanisław August Król. Roku 1788”.
Lokalizacja nie była przypadkowa. Most na Agrykoli, pierwotnie jednoarkadowy, zaprojektowany przez Dominika Merliniego, został specjalnie rozbudowany: dodano dwa przęsła i środkowy segment z arkadą, na której stanął postument. Dzięki temu pomnik zamknął północną oś widokową Łazienek i stał się dobrze widoczny z okien Pałacu na Wyspie.
![]()
Ceremonia odsłonięcia pomnika przerodziła się w wielką uroczystość. Szacuje się, że uczestniczyło w niej około trzydziestu tysięcy osób. Zorganizowano turnieje rycerskie, salwy armatnie i widowiska. Była to jedna z ostatnich tak okazałych uroczystości zorganizowanych przez Stanisława Augusta.
Pomnik Jana III Sobieskiego przetrwał zawieruchę dziejową. Nie został zniszczony podczas drugiej wojny światowej i do dziś stoi w oryginalnym miejscu. Jest drugim, po Kolumnie Zygmunta, najstarszym wolnostojącym pomnikiem w Warszawie. Obecnie to bardzo urokliwe miejsce, które wkomponowało się w otoczenie Łazienek Królewskich. Widok z mostu na staw i Pałac na Wyspie, zwłaszcza o zachodzie słońca, należy do najpiękniejszych pejzaży w Warszawie.
Czytaj też:
Jak wygraliśmy Morskie Oko. Mało brakło, a najsłynniejszy staw byłby poza naszą granicą Czytaj też:
Na ratunek chrześcijańskiej Europie. 343 lata temu Polacy uratowali Wiedeń Czytaj też:
Na ten dzień Anglia czekała niemal tysiąc lat. A chodzi tylko o... wystawę
