Jedyna taka Droga Krzyżowa. Arcydzieło Józefa Mehoffera
  • Leszek LubickiAutor:Leszek Lubicki

Jedyna taka Droga Krzyżowa. Arcydzieło Józefa Mehoffera

Dodano: 
Józef Mehoffer, Droga Krzyżowa. Stacja IX
Józef Mehoffer, Droga Krzyżowa. Stacja IX Źródło: Wikimedia Commons
Józef Mehoffer, będąc już artystą uznanym, pełniąc nawet wcześniej funkcję profesora i rektora Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie w roku 1933 otrzymuje zamówienie namalowania czternastu obrazów stacji Męki Pańskiej dla kościoła franciszkanów w Krakowie. Jak dowiadujemy się u źródła, „zamówienie to było jakby rewanżem za porażkę w konkursie na witraże, których wykonanie powierzono Wyspiańskiemu”.

Będąc jeszcze studentem krakowskiej Szkoły Sztuk Pięknych Józef Mehoffer wraz ze swoim przyjacielem Stanisławem Wyspiańskim zostali wybrani przez swojego mistrza Jana Matejkę do pomocy przy tworzeniu projektu polichromii w prezbiterium kościoła Mariackiego w Krakowie (1889). Być może ten fakt zdecydował, że artysta do końca swojego życia tworzył różnego rodzaju dekoracje plastyczne dla świątyń i to nie tylko w Polsce. Najsłynniejszym jego dziełem w tym obszarze było sporządzenie projektów witraży do gotyckiej katedry św. Mikołaja we Fryburgu w Szwajcarii. Pracował nad nimi bez mała lat czterdzieści.

„Droga Krzyżowa” Józefa Mehoffera

Mehoffer, będąc już artystą uznanym, pełniąc nawet wcześniej funkcję profesora i rektora Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie w roku 1933 otrzymuje zamówienie namalowania czternastu obrazów stacji Męki Pańskiej dla kościoła franciszkanów w Krakowie. Jak dowiadujemy się u źródła, „zamówienie to było jakby rewanżem za porażkę w konkursie na witraże, których wykonanie powierzono Wyspiańskiemu”. Obrazy te wykonuje techniką olejną, a pracę nad nimi kończy w 1946 roku, czyli w roku swojej śmierci. „Znamienne – pisze biografka Mehoffera Aleksandra Pawlińska – że artysta skończył malować dzieło o ostatnich godzinach życia Chrystusa w roku, w którym sam zmarł”. To aż trzynaście lat pracy, ale zwróćmy uwagę, że przypadają one także na czas okupacji niemieckiej, w czasie której Mehoffer musiał opuścić Kraków, a także był więziony w obozie koncentracyjnym.

Droga Krzyżowa. Stacja III

Jest rok 1958. Ksiądz Karol Wojtyła podróżuje z grupą przyjaciół po Mazurach. W czasie tej kajakowej eskapady otrzymuje telegram, aby niezwłocznie stawił się do Warszawy, do księdza kardynała Stefana Wyszyńskiego. Tam dowiaduje się, że Ojciec Święty mianował go biskupem pomocniczym arcybiskupa Krakowa. Zaraz potem Wojtyła przyjeżdża do królewskiego miasta i tam prosi swojego zwierzchnika o zezwolenie na powrót na Mazury. Słyszy w odpowiedzi, że „to już chyba nie wypada". Będąc już papieżem Janem Pawłem II napisze w książce Wstańmy, chodźmy!: „Dosyć tym zmartwiony (odmową powrotu na spływ kajakowy – przyp. L.L.), poszedłem do kościoła franciszkanów i odprawiłem Drogę krzyżową przy stacjach malowanych przez Józefa Mehoffera. Chętnie tam chodziłem na Drogę krzyżową, bo te stacje są oryginalne, nowoczesne”.

Tak, są nowoczesne, bo i sam artysta także był „nowoczesny”, a jego dzieło musiało odpowiadać wymogom czasów, w których je tworzył, gdyż tak rozumiał swoje zadanie. Zwróćmy uwagę m.in. na to, że św. Weronika i św. Maria Magdalena są pokazane w strojach huculskich.

Na stronie internetowej krakowskich franciszkanów czytamy, że „jako cykl, jest to dzieło nierówne, w różny sposób przemawiające do widza. Niektóre z obrazów spotkały się nawet z dezaprobatą (np. niemieckiego historyka sztuki A. Kuhna, który wydał sąd na podstawie zaledwie dwóch obrazów eksponowanych na wystawie sztuki w Rzymie). Mimo przestylizowania, manierycznej, niespokojnej formie, jakby strzępiastej, uważane są za bardzo ważną pozycję w sakralnym malarstwie polskim”.

Dalej czytamy jak artysta wyjaśnia swoje zamierzenie: „Ja nie dla krytyków robię te stacje, ale raczej dla ludzi prostych, zdolnych do patrzenia ze wzruszeniem na prawdę Męki, dla tych, co nie szukają na obrazach Chrystusa stąpającego rytmicznym, pełnym godności krokiem, ubranego w długie, nieskazitelnie piękne szaty jako Boga niezdolnego do cierpienia”.

Droga Krzyżowa autorstwa Józefa Mehoffera w Bazylice franciszkanów w Krakowie

Kilkanaście lat temu miesięcznik „Znak” opublikował wywiad ze zmarłym w 2021 roku śp. prof. Stanisławem Rodzińskim, wieloletnim rektorem ASP w Krakowie. Przytoczmy tutaj fragment tej rozmowy nawiązujący wprost do interesującego nas tematu.

„Gdy zacząłem chodzić do szkoły, nie było tam przedmiotu, który później nazwano wychowaniem plastycznym. Ale były takie osoby jak o. Alan Chrząstek, franciszkanin, który uczył religii i podczas zajęć zaprowadził nas do bazyliki swojego zakonu przy pl. Wszystkich Świętych. W kaplicy Męki Pańskiej wisiało od 1946 r. czternaście stacji Drogi Krzyżowej, malowanych przez Józefa Mehoffera od 1933 r. Ojciec Chrząstek objaśniał nam te przejmujące obrazy wyniszczenia i sponiewierania człowieczeństwa Chrystusa, ale zwracał też uwagę np. na zmieniającą się na obrazach aurę – od niemal pogodnej z pierwszej stacji, do posępnej i tajemniczej, im bardziej przybliżaliśmy się do śmierci Zbawiciela. Po raz pierwszy w naszym polu widzenia znalazł się fakt kadrowania twarzy, co zastosował Mehoffer. Zobaczyliśmy Drogę Krzyżową niepozbawioną wizji artysty, która pozwoliła mu »zobaczyć« Jezusa czyniącego znak krzyża (jak my sami w chwilach ciężkiej próby!) w trakcie przygotowań poprzedzających przybicie Go do krzyża. O. Chrząstek opowiadał to zaledwie kilkuletnim dzieciom, w jednakowym stopniu wprowadzając nas w największe tajemnice wiary, jak i sztuki”.

I owszem, a sam tego doświadczyłem, jest w tych obrazach, wielka dekoracyjna sztuka wybitnego artysty i „wybornego kolorysty”, jak był często nazywany Mehoffer. Co do przemawiającej z nich wiary, to każdy musi sam się z tym zmierzyć.

Jan Matejko, „zatrudniając” młodego studenta do prac przy polichromii kościoła Mariackiego, zapewne nie przypuszczał, że Józef Mehoffer swoją długą twórczą drogę zakończy także przy pracach na rzecz kościoła krakowskiego tworząc wybitne sakralne dzieło. Spojrzymy zatem na tych uduchowionych czternaście obrazów Męki Pańskiej.

STACJA I
Jezus na śmierć skazany

Józef Mehoffer, Droga Krzyżowa. Stacja I

STACJA II
Jezus bierze krzyż na swoje ramiona

Józef Mehoffer, Droga Krzyżowa. Stacja II

STACJA III
Jezus upada pod krzyżem

Józef Mehoffer, Droga Krzyżowa. Stacja III

STACJA IV
Jezus spotyka Matkę

Józef Mehoffer, Droga Krzyżowa. Stacja IV

STACJA V
Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Jezusowi

Józef Mehoffer, Droga Krzyżowa. Stacja V

STACJA VI
Święta Weronika ociera twarz Jezusowi

Józef Mehoffer, Droga Krzyżowa. Stacja VI

STACJA VII
Jezus upada po raz drugi

Józef Mehoffer, Droga Krzyżowa. Stacja VII

STACJA VIII
Jezus przemawia do niewiast nad Nim płaczących

Józef Mehoffer, Droga Krzyżowa. Stacja VIII

STACJA IX
Jezus po raz trzeci upada pod krzyżem

Józef Mehoffer, Droga Krzyżowa. Stacja IX

STACJA X
Jezus z szat obnażony

Józef Mehoffer, Droga Krzyżowa. Stacja X

STACJA XI
Jezus do krzyża przybity

Józef Mehoffer, Droga Krzyżowa. Stacja XI

STACJA XII
Jezus na krzyżu umiera

Józef Mehoffer, Droga Krzyżowa. Stacja XII

STACJA XIII
Jezus z krzyża zdjęty i złożony na łonie swej Matki

Józef Mehoffer, Droga Krzyżowa. Stacja XIII

STACJA XIV
Jezus w grobie złożony

Józef Mehoffer, Droga Krzyżowa. Stacja XIV

Zdjęcia Drogi Krzyżowej ze strony franciszkanska.pl

Czytaj też:
Triduum Paschalne. Jak wyglądało dawniej? Od kiedy Kościół obchodzi Triduum?
Czytaj też:
Kalwarie – nie tylko w Wielki Piątek. Najpiękniejsze kalwarie w Polsce
Czytaj też:
Droga Krzyżowa z Maryją. Medytacje pasyjne

Źródło: DoRzeczy.pl