• Piotr ZychowiczAutor:Piotr Zychowicz

Cena hegemonii

Dodano: 
Król Anglii Jerzy V (po prawej) i jego kuzyn Mikołaj II, car Rosji, w niemieckich mundurach w maju 1913
Król Anglii Jerzy V (po prawej) i jego kuzyn Mikołaj II, car Rosji, w niemieckich mundurach w maju 1913 
Wojny światowe nie były walką dobra ze złem. Ich przyczyną była walka mocarstw o dominację

Dlaczego w XX w. wybuchły dwie wojny światowe? Aby odpowiedzieć na to pytanie, należy odrzucić wiarę w to, że wielkie mocarstwa kierują się w swojej polityce szczytnymi wartościami. I przyjąć do wiadomości oczywisty fakt, że w międzynarodowej rozgrywce liczą się tylko twarde, egoistyczne interesy. A konkretnie dominacja ekonomiczna i polityczna nad innymi mocarstwami.

Wojny światowe nie były zatem walką dobra ze złem, jak przedstawiała to propaganda wojenna obu stron. A potem kultura masowa kształtowana pod dyktando narracji zwycięzców. Jedną z głównych przyczyn pierwszej i drugiej wojny światowej były długoletnie zmagania o europejską hegemonię między Wielką Brytanią i Niemcami.

W rozgrywce tej Wielka Brytania występowała w roli obrońcy korzystnego dla niej status quo, a Niemcy były mocarstwem rewizjonistycznym walczącym o – z perspektywy Berlina – nowy, bardziej sprawiedliwy ład międzynarodowy. Gdy Niemcy zaczęły rosnąć w siłę, konflikt stał się nieuchronny.

Wynikało to z fundamentalnej zasady brytyjskiej strategii, czyli równowagi sił. Wielka Brytania pilnowała, by żadne mocarstwo kontynentalne nigdy nie zdominowało pozostałych i nie stanęło na czele Europy.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu miesięcznika Historia Do Rzeczy.

Księgarnia Do RzeczyKsiążki Piotra Zychowicza
można kupić w Księgarni Do RzeczyZapraszamy