Zazwyczaj traktuje się Romana Dmowskiego jako publicystę, wybitnego pisarza politycznego czy twórcę doktryny polskiego nacjonalizmu. Pamięta się też jego świetne dokonania dyplomatyczne z okresu konferencji wersalskiej po zakończeniu pierwszej wojny światowej. Tymczasem w latach 1904–1914 skutecznie angażował się on w czynną politykę wymierzoną w powstańcze próby Józefa Piłsudskiego, powiązane ze współpracą z kilkoma wywiadami. Szczegółowo ta sprawa opisana została w świetnej monografii Ryszarda Świętka „Lodowa ściana. Sekrety polityki Józefa Piłsudskiego 1904–1918”.
Nie da się zrozumieć myśli politycznej Dmowskiego i polityki, którą prowadził na początku XX stulecia obóz narodowodemokratyczny, bez uwzględnienia lekcji wyciągniętej przez przywódcę endecji ze spuścizny powstań narodowych, a szczególnie z tragedii insurekcji styczniowej. Podsumowując swoje przemyślenia, pisał: „Dwa główne powstania, 1830 i 1863 roku, przyniosły korzyść – naszym wielkim kosztem – interesom nie naszym.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
