W rowach otaczających jedno z osiedli neolitycznej wioski na ternie dzisiejszej Słowacji odkryto dziesiątki ludzkich szkieletów, w większości bezgłowych. Na miejscu zidentyfikowano szczątki co najmniej 78 osób, z czego 77 pozbawionych czaszek. Jedynym wyjątkiem jest szkielet dziecka, przy którym czaszka zachowana została na swoim miejscu.
Tajemnica stanowiska Vráble
Stanowisko archeologiczne Vráble-Veľké Lehemby należy do kultury ceramiki wstęgowej rytej, czyli pierwszej społeczności rolniczo-hodowlanej, która pojawiała się w Europie Środkowej około 7500-7000 lat temu.Nazwa tej kultury pochodzi od kulistej formy naczyń glinianych zdobionych ornamentem rytym w postaci wstęg spiralnych i innych wątków geometrycznych. Najprawdopodobniej przedstawiciele KCWR dotarli na tereny dzisiejszej Słowacji (a także Polski; była to pierwsza kultura neolityczna, która pojawiła się na dzisiejszych ziemiach polskich) wędrując z Grecji, dokąd wcześniej przybyli z Anatolii (dziś Turcja). Archeolodzy są zdania, że przedstawiciele kultury ceramiki wstęgowej rytej mogli zasiedlić różne części Europy, nawet Wyspy Brytyjskie. Być może to właśnie oni byli budowniczymi kamiennego kręgu Stonehenge.
Wielu zagadek dostarcza nie tylko sam pochówek, ale i osada, gdzie ludzi „bez głów” pochowano.
Osada została bowiem pierwotnie podzielona na trzy części, spośród których tylko jedna „dzielnica” została ufortyfikowana. Do umocnionej dzielnicy prowadziło aż sześć wejść, ale jednocześnie nie wybudowano żadnych przejść pomiędzy dzielnicą ufortyfikowaną a dwiema pozostałymi. Może to świadczyć o tym, że ludzie z dzielnicy umocnionej celowo odseparowali się od swoich sąsiadów.. W szczytowym okresie jednocześnie mogło tu znajdować się nawet 80 budynków. Osada była użytkowana przez kilka stuleci: od około 5250 do 4950 roku p.n.e.
Nowe wnioski
Przed kilkoma laty o znalezisku pisaliśmy na portalu historia.dorzeczy.pl:
„Szczątki przeleżały w grobie około siedem tysięcy lat. Ludzie ci nie zostali prawdopodobnie rytualnie pochowani, lecz wrzuceni do dołów. Leżeli tam w różnych, przypadkowych pozycjach. Wszystkie szkielety, za wyjątkiem szczątków dziecka, zostały pozbawione głów. Badacze uważają, że najpewniej wszyscy ci ludzie zginęli w wyniku dekapitacji. Pojawiają się także hipotezy (jak często w przypadku takich odkryć), że znalezione szczątki należały do osób, które zostały złożone w ofierze bóstwom czy też siłom przyrody. Tezy tej nie da się na razie potwierdzić. Być może dalsze badania w okolicy Vráble rzucą więcej światła na to tajemnicze odkrycie”.
Pierwsza reakcja na widok bezgłowych szkieletów nasuwała dość oczywistą myśl: o gwałtownej śmierci w wyniku konfliktu, epidemii lub konflikcie wewnętrznym. Jednak szczegółowe badania antropologiczne obalają tę tezę. Obecnie badacze stawiają nowe wnioski dotyczące tego miejsca.
Badania prowadzone są przez zespół z Christian-Albrechts-Universität zu Kiel (CAU) we współpracy ze Słowacką Akademią Nauk w Nitrze. Jak podają, pochówek nie wskazuje jednak na masakrę czy akt zbiorowej przemocy, lecz raczej na złożony rytuał pogrzebowy praktykowany przez jedną z najstarszych społeczności rolniczych Europy Środkowej.
– Pierwsze analizy wyraźnie pokazują celową manipulację ciałami. Nie mamy do czynienia z gwałtownym odcinaniem głów, lecz ze zręcznym, precyzyjnym usunięciem czaszek za pomocą ostrych narzędzi. – przekazała mediom dr Katharina Fuchs, antropolog biologiczny z CAU.
– Mamy dowody, że te pochówki – choć dla nas niezwykłe – były częścią praktyk społecznych, które budowały relacje lokalne i ponadregionalne. Znaki konfliktu i kryzysu są ograniczone – dodaje inny badacz, prof. Martin Furholt.
Podobne praktyki oraz ułożenie ciał i składanie ich w rowach rozpoznano także na innych stanowiskach kultury ceramiki wstęgowej rytej. Zwykle interpretowano takie znaleziska jako dowód na głęboki kryzys danej społeczności. Teraz naukowcy proponują dużo bardziej subtelne wyjaśnienie: pochówki takie mogły mieć głębokie znaczenie symboliczne.
Najbardziej zagadkowe pozostaje jednak to, co stało się z czaszkami. Jedna z hipotez zakłada, że były one grzebane oddzielnie, być może jako relikwie po przodkach, trofea, elementy rytuałów lub przedmioty o mocy magicznej. Podobne praktyki znane są z innych neolitycznych stanowisk Europy. Czaszki mogły być umieszczane w domach, specjalnych miejscach kultowych lub też wrzucane do dołów w innym miejscu i czasie. Obecność pojedynczego dziecka z zachowaną czaszką może wskazywać na szczególny status tej osoby lub różnice w traktowaniu dzieci i dorosłych w obrzędach.
Badania stanowiska odkrytego na Słowacji w 2022 roku są wciąż w fazie rozwojowej. Naukowcy analizują obecnie m.in. wiek i płeć zmarłych, badają ślady na kręgach szyjnych, próbują poznać dietę i pochodzenie zmarłych oraz ich pokrewieństwo.
Vráble jest wyjątkowym stanowiskiem, które pozwala spojrzeć na neolit nie tylko przez pryzmat codziennego życia rolników, ale też ich stosunku do śmierci i ciała. Jak podkreśla prof. Furholt:
– Musimy przyjąć, że te działania miały zupełnie inny wymiar, niż to, co znamy obecnie. To czyni ich interpretację szczególnie trudną.
Czytaj też:
Badania DNA ujawniają tragiczną historię podwójnego pochówkuCzytaj też:
Zaginione miasto w środku puszczy. Polscy archeolodzy odkryli intrygujące miejsceCzytaj też:
Ślady alkoholu sprzed 4,5 tys. lat. Nietypowe znalezisko na Podlasiu
