Ciała bez głów. Nietypowe odkrycie archeologów na Kaszubach

Ciała bez głów. Nietypowe odkrycie archeologów na Kaszubach

Dodano: 
Odkrycie archeologiczne na Kaszubach
Odkrycie archeologiczne na Kaszubach Źródło: Autor zdjęcia: Maciej Stromski
We wsi Luzino na Kaszubach w województwie pomorskim dokonano przypadkowo zadziwiającego odkrycia. Teraz zajmują się nim archeolodzy. Niektóre media okrzyknęły znalezisko… „polskimi wampirami”.

W czasie rozbudowy ulicy Kościelnej we wsi Luzino na Kaszubach firma budowlana natknęła się na nietypowe znalezisko. Odkopano szczątki około 450 osób. Niektóre szkielety były pozbawione głów.

Praktyki „antywampiryczne”

Znaleziskiem od ponad 2 miesięcy zajmują się archeolodzy. Spośród około 450 odkrytych szczątków, niektóre nie posiadają głów, które zostały po śmierci odcięte i umieszczone między nogami zmarłego. Zdaniem badaczy jest to dowód na stosowanie praktyk „antywampirycznych” przez dawnych mieszkańców tych terenów.

– Wierzono, że jeżeli tuż po pogrzebie umierał ktoś z rodziny zmarłego, mógł on być wampirem – mówił w wywiadzie dla Twojej Telewizji Morskiej archeolog Maciej Stromski. – W trakcie badań odkryliśmy szczątki około 450 osób w układach anatomicznych, poza tym ogromną masę kości luźnych złożonych w trzech ossuariach. Kościół, przy którym odkryto ludzkie szkielety, zbudowany jest na początku wieku XVIII, a potem był rozbudowany po roku 1945, także prawdopodobnie podczas budowy, a potem rozbudowy kościoła likwidowano stare groby i wyznaczano na cmentarzu miejsca, gdzie deponowano duże ilości kości – dodawał badacz.

Jak mówią archeolodzy i historycy, już wcześniej, podczas innych badań archeologicznych dowiedziono, że ludzie żyjący przed wiekami na Kaszubach wierzyli w wampiry i obawiali się spotkania z nim. Badania wykazały, że część szczątków znalezionych w Luzinie została już po pochówku odkopana, a głowy zmarłych odcięto i umieszczono je między nogami.

W grobach natknięto się ponadto na cegły, które wkładano do trumien. Pojawiają się też monety, które umieszczano zmarłym w ustach (na jednej z nich widoczna jest data: 1846 rok). Te elementy to także dowód na stosowanie „antywampirycznych” rytuałów.

Kiedy prace archeologiczne zostaną zakończone, wszystkie osoby zostaną z powrotem pochowane na terenie kościoła we wsi Luzino.

Odkrycie, jakiego dokonano na Kaszubach jest niezwykle interesujące i rzuca nowe światło na historię dawnych obrzędów i zwyczajów ludowych w regionie.

W całej Europie przez wieku „opracowano” wiele metod „unikania” powrotu wampirów zza grobu. W pobliżu ciała zmarłego umieszczano np. czosnek, krucyfiks lub wodę święconą. Bardziej ekstremalne metody obejmowały np. ścięcie głowy, kołek z drewna wbity w serce, palenie szczątków czy używanie stalowych prętów do zamykania „wampirów” w ich grobach.

Czytaj też:
Rondele. Czym są tajemnicze "polskie Stonehenge"?
Czytaj też:
Skarb niczym z legendy znaleziony w województwie lubelskim
Czytaj też:
Lubelskie. Rzymska moneta mająca ponad 2 tys. lat znaleziona w sadzie

Źródło: DoRzeczy.pl / Twoja Telewizja Morska; nadmorski24.pl