"Ignorancja to siła". Orwell otworzył oczy milionom ludzi
  • Anna SzczepańskaAutor:Anna Szczepańska

"Ignorancja to siła". Orwell otworzył oczy milionom ludzi

Dodano: 
Plakat nawiązujący do dzieła G. Orwella "Rok 1984"
Plakat nawiązujący do dzieła G. Orwella "Rok 1984" Źródło:Unsplash
"Kto rządzi przeszłością, w tego rękach jest przyszłość; kto rządzi teraźniejszością, w tego rękach jest przeszłość". 8 czerwca 1949 roku w Londynie ukazała się powieść George’a Orwella pt. „Rok 1984”. Było to ostatnie dzieło genialnego Brytyjczyka, który całe życie uważał, że największą wartością jest wolność.

George Orwell przeszedł do historii przede wszystkim jako autor „Roku 1984” i „Folwarku zwierzęcego”. Wydanie tych dzieł było epokowym wydarzeniem w dziejach literatury. Był Brytyjczykiem, a jego wizja świata ukształtowała się, w dużej mierze, kiedy dorastał w brytyjskich koloniach. Miał socjalistyczne poglądy, które wynikały z jego niezgody na niesprawiedliwości systemu kolonialnego, jakie wytworzyły mocarstwa kolonialne. Był jednocześnie zagorzałym antykomunistą. W totalitarnym systemie, który pod przykrywką propagandowych haseł zniewala społeczeństwo, widział największe zagrożenie dla ludzkości. Rozumiał, czym jest komunizm. Miał z nim do czynienia „na żywo”, w czasie wojny domowej w Hiszpanii.

Niezgoda na imperializm

George Orwell, a właściwie Eric Arthur Blair, urodził się 25 czerwca 1903 roku w Motihari w Bengalu (Indie), gdzie pracował jego ojciec Richard Walmesley Blair, zajmujący się m.in. handlem opium. Jego matką była Ida Mabel Limouzin, pochodząca z zubożałej francuskiej szlachty.

Pseudonim „George Orwell” Blair przyjął, kiedy wydawał swą pierwszą pracę pt. „Na dnie w Paryżu i w Londynie”. To miano przylgnęło do niego na stałe i jest powszechnie znane; o jego prawdziwym nazwisku wiedzieli właściwie tylko najbliżsi.

George Orwell przed mikrofonem BBC

Już w swej pierwszej, biograficznej zresztą, powieści (jak też w kolejnych, np. w „Birmańskich dniach”) Orwell dał się poznać jako krytyczny obserwator rzeczywistości. Nie szczędził swoim rodakom gorzkich słów, zwracał uwagę na najuboższych, potępiał elity gardzące biedotą i bogacące się na ich krzywdzie.

Rodzina Blairów dość krótko mieszkała w Birmie. W 1911 roku powróciła do Anglii. Tam Orwell uczęszczał do St. Cyprian’s, prywatnej szkoły z internatem w Eastbourne. Był bardzo dobrym, choć wycofanym i raczej nieśmiałym uczniem. Dzięki uzyskanemu stypendium mógł zacząć naukę w ekskluzywnej szkole King's Eton Collage. Jednym z jego nauczycieli, od którego wiele się wówczas nauczył, był Aldous Huxley (autor, notabene świetnego, antyutopijnego dzieła pt. „Nowy, wspaniały świat”).

Po ukończeniu college’u miał iść na studia, lecz z pomysłu zrezygnował – postanowił wrócić do Azji. W 1922 roku wstąpił do Królewskiej Policji Imperialnej w Birmie. Sześć lat później zdecydował o porzuceniu służby. Po pierwsze, pogarszał się jego stan zdrowia. Po drugie, Orwell coraz bardziej buntował się przeciwko systemowi, któremu służył. Przez kilka kolejnych lat nigdzie nie zagrzał na dłużej miejsca. Mieszkał trochę w Paryżu, trochę w domu rodziców. Zajmował się różnymi rzeczami, dużo pracował fizycznie oraz na roli. Z pewnego rodzaju poczucia winy, ale też reporterskiej ciekawości, chciał lepiej zrozumieć świat wyrzutków i żebraków. Jakiś czas mieszkał w ubogich dzielnicach Londynu parając się słabo płatnymi zajęciami (był np. pomywaczem). Cały czas marzył jednak o rozwoju kariery literackiej. Swoje pierwsze eseje opublikował jeszcze w czasie nauki w college’u. Wciąż marzył o napisaniu czegoś większego.

Wieczny kontestator

Pierwszą powieścią Orwella było wspomniane, opublikowane w 1933 roku, „Na dnie w Paryżu i w Londynie”, w którym zawarł wiele autobiograficznych fragmentów. W 1935 roku wyjechał do Londynu, gdzie pracował w księgarni. Rok później ożenił się z Irlandką, Eileen O’Shaughnessy. Orwellowie zamieszkali w domku w Wallington w Hertfordshire. W tym czasie George Orwell pracował nad kolejną już książką. Współpracował też z BBC.

Kamery. Zdjęcie ilustracyjne

Sam siebie, od czasu powrotu z Birmy, określał jako socjalistę. W swoich kolejnych pracach ostro krytykował imperializm i wyzysk kolonialny. Jednocześnie był zdania, że największą wartością jest osobista wolność, wolność jednostki, co sprawia, że można przypisać mu częściowo libertariańskie poglądy.

W 1937 roku George Orwell wyjechał jako korespondent do Hiszpanii, gdzie trwała właśnie wojna domowa. Na miejscu wstąpił do oddziałów republikańskich walczących przeciwko generałowi Franco. W czasie walk w prowincji Teruel został poważnie ranny w szyję, co zniekształciło jego głos. Niedługo później, w czasie walk z komunistami w Barcelonie, z racji coraz większego zagrożenia, zdecydował się wyjechać z Hiszpanii. Od tamtej pory Orwell prezentował nieprzejednany wstręt do wszelkich ustrojów totalitarnych, a za największe zagrożenie uważał komunizm. W swoim przekonaniu utwierdził się jeszcze bardziej, kiedy w sierpniu 1939 roku okazało się, że Niemcy i Związek Sowiecki podpisały pakt o nieagresji.

Kiedy wybuchła druga wojna światowa, z racji stanu zdrowia, nie został przyjęty do wojska. Pracował w BBC. Pracy tej nie lubił mówiąc, iż „jest to coś pomiędzy szkołą dla dziewcząt a zakładem dla obłąkanych” oraz, że „wszystko, co obecnie robimy, jest bezużyteczne lub nawet gorzej, niż bezużyteczne”. Od 1943 roku pisał dla tygodnika „Tribune”, gazety powiązanej z przywódcą brytyjskiej Partii Pracy, Aneurinem Bevanem. Choć Orwell związany był pośrednio z tą partią, prezentował odmienne poglądy i w wielu punktach nie zgadzał się z brytyjskimi, socjalistycznymi politykami. Wyraz temu dawał w licznych esejach i artykułach, które publikował w prasie. W jego pracach przebijał się też polski wątek. Orwell pisał m.in. o procesie szesnastu, zarzucając brytyjskiej lewicy, że przymyka oczy na sowieckie zbrodnie (możliwe, że Orwell utrzymywał kontakty z polskimi emigrantami w Londynie, od których wiedział sporo o sytuacji w Polsce).

Ministerstwo Prawdy z "Roku 1984" G. Orwella. Wizja artysty. Na ścianie hasło Partii

W tym czasie pracował nad książką „Folwark zwierzęcy”, która stała się gorzką satyrą na sowiecki „eksperyment” społeczny. Praca napisana w 1944 roku dość długo czekała na wydanie. Wydawcy nie mieli odwagi jej przyjąć, a kiedy w końcu zdecydowano się na druk, sowieccy agenci działający w Anglii skutecznie opóźniali wydanie. „Folwark zwierzęcy” ukazał się ostatecznie w sierpniu 1945 roku, stając się bestsellerem. Orwell, po raz pierwszy w życiu, zarobił większą sumę pieniędzy.

Zanim książka się ukazała, Orwella dotknęła osobista tragedia, kiedy zmarła jego żona Eileen. Para adoptowała wcześniej małego chłopca, Richarda Horatio Blaira, którego Orwell, z pomocą swojej siostry Avril, postanowił sam wychować.

Po śmierci żony zaczął zastanawiać się nad przeprowadzką na odległą szkocką wyspę Jura. Ostatnie lata swojego życia spędził na Hebrydach Wewnętrznych, walcząc z pogarszającym się stanem zdrowia. W chwilach, kiedy czuł się lepiej pracował oraz jeździł na swym ulubionym motocyklu. Pisał wtedy swą ostatnią i najsłynniejszą książkę, „Rok 1984”. Praca nad nią bardzo go wycieńczyła. Po jej ukończeniu stan zdrowia Orwella znacznie się pogorszył. Został przewieziony do domu opieki w Cotswolds, cierpiał na zaawansowaną gruźlicę. Miał wyjechać jeszcze do sanatorium w Szwajcarii, lecz nie zdążył. George Orwell zmarł 21 stycznia 1950 roku mając zaledwie 46 lat.

„Rok 1984” przeszedł do historii literatury, unieśmiertelniając tym samym autora książki, Georga Orwella. Praca ta jest antyutopią, opowiada o świecie, w którym wszystko poddane jest permanentnej inwigilacji. Nad wszystkim panuje Wielki Brat, który określa nawet, jakie słowa są dozwolone, a jakie zakazane. Niepotrzebne wyrazy usuwa się z języka zastępując je formami uproszczonymi (nowomowa). W systemie tym nikt nie ma prawa samodzielnie myśleć (myślozbrodnia), a każdy, kto ośmieli się zbuntować przeciwko narzuconemu porządkowi zostaje wyłapany i poddany „ewaporacji”, czyli zabity i całkowicie wymazany z historii. Nad porządkiem czuwa Ministerstwo Prawdy oraz Policja Myśli. Ludzie, z wyłączeniem najwyższej kasty, pozbawieni są całkowicie możliwości decydowanie o sobie, a ich rola sprowadzona jest tylko do pracy i wypełnienia najbardziej podstawowych potrzeb. Ta niezwykle smutna, ale potrzebna książka każe się nieustannie zastanawiać nad kondycją współczesnego świata.

Czytaj też:
"Komunizm - pomyłka ludzkości". Leopold Tyrmand - erudyta, antykomunista
Czytaj też:
Najwięcej zestrzeleń i kara śmierci. Skalski - życie polskiego asa lotnictwa
Czytaj też:
Bezwzględna sowiecka zasadzka. Tragedia Polaków z Procesu Szesnastu

Źródło: DoRzeczy.pl / Britannica